100 lat temu jeździły tu pociągi. Ginie w oczach czerwony most. Wcześniej próbowano go wysadzić (ZDJĘCIA)

Andrzej Gurba
Andrzej Gurba
Na rogatkach Polanowa, około 200 metrów od drogi wojewódzkiej nr 206 (w kierunku Miastka) znajduje się dawny kolejowy most górujący nad rzeką Grabową. Do 1945 roku stanowił część linii kolejowej Korzybie-Polanów-Bobolice-Grzmiąca (ruch pasażerski i towarowy). Most ma ponad sto lat.
Na rogatkach Polanowa, około 200 metrów od drogi wojewódzkiej nr 206 (w kierunku Miastka) znajduje się dawny kolejowy most górujący nad rzeką Grabową. Do 1945 roku stanowił część linii kolejowej Korzybie-Polanów-Bobolice-Grzmiąca (ruch pasażerski i towarowy). Most ma ponad sto lat. Andrzej Gurba
Na rogatkach Polanowa, około 200 metrów od drogi wojewódzkiej nr 206 (w kierunku Miastka) znajduje się dawny kolejowy most górujący nad rzeką Grabową. Do 1945 roku stanowił część linii kolejowej Korzybie-Polanów-Bobolice-Grzmiąca (ruch pasażerski i towarowy). Most ma ponad sto lat.

Linię kolejową budowano 31 lat

Zanim przejdziemy do aktualnego opisu mostu, trochę historii. Linia kolejowa miała 79 kilometrów. Budowano ją etapami. 1 listopada 1896 roku do użytku oddano odcinek Grzmiąca - Śliwno Bobolickie. 15 grudnia 1897 roku linię wydłużono do Bobolic. 15 lipca 1903 roku otworzono odcinek z Bobolic do Polanowa. 1 listopada 1921 roku linię wydłużono z Polanowa do Korzybia (cały przebieg linii to: Grzmiąca – Mieszałki – Bobolice – Buszynko – Drzewiany – Górawino – Chocimino – Polanów – Rzeczyca Wielka – Rochowo – Mzdowo – Krąg Miastecki – Podgórki – Żukowo Sławieńskie – Korzybie).

Pierwsze prace przy budowie tej linii podjęto w 1890 r. - Budowa tej kolei była przedsięwzięciem technicznie trudnym i kosztownym bowiem biegła przez tereny wysokich wzniesień, przecinała kilka szerokich dolin rzecznych, więc wymagała wykonania pracochłonnej niwelacji gruntów, głębokich przekopów i nasypów, mostów, wiaduktów i wielu przepustów dla małych cieków – pisał Bronisław Malinowski w publikacji z okazji 670-lecia Bobolic. - W 1898 r. podjęto przygotowania do budowy odcinka kolei Bobolice- Polanów o długości 25 km. Z upoważnienia obu izb Landtagu Cesarz Wilhelm II zatwierdził ustawę na sfinansowanie budowy 18 odcinków kolei na kwotę 73 982 000 marek, w tym 6 488 000 marek na utrzymanie ruchu, tj. na tabor i płace dla kolejarzy. W kwocie tej wydzielono 1 666 000 marek na budowę odcinka Bobolice- Polanów.
Odcinek ten, o długości 25 km, budowano przez pięć i pół roku, co świadczy o dużej skali trudności technicznych, a może i finansowych. Między Gorawinem a Polanowem, wybudowano dwa wysokie mosty kamienne, potężne nasypy, wiadukty, 3 dworce kolejowe. Pierwszy pociąg z kierunku Bobolice, powitano w Polanowie 15 lipca 1903 roku. Ostatni odcinek Polanów-Korzybie był najtrudniejszy do budowy. Wybudowano potężny nasyp przecinający w poprzek Kotlinę Polanowską i wiszący stalowy most (ten, o którym teraz piszemy – dop. redakcji), do dzisiaj budzący podziw dla ówczesnej nauki inżynierskiej. Także nie lada wysiłku wymagało pokonywanie wysokich wzniesień polanowskich. Pierwszy pociąg do Korzybia wyjechał tą trasą dopiero 1 listopada 1921 r., a więc po 29 latach od rozpoczęcia budowy.

Kres linii nastał w 1945 roku. Tory zdemontowano. Most próbowano wysadzić

Kres tej linii kolejowej nastał w kwietniu 1945 r., wraz z nadejściem Armii Czerwonej (Rosjanie zajęli Polanów 27 lutego 1945 r.). Tory kolejowe zdemontowano (prace wykonywała ludność niemiecka) i wywieziono w głąb ZSRR. Most, pod zdemontowaniu torów, próbowano wysadzić. Linii nigdy nie odbudowo, choć po wojnie miejscowe władze zabiegały o to w ówczesnym Ministerstwie Komunikacji w Warszawie.

Wracając do samego mostu. Zbudowano go w 1916 r. Ma 120 metrów długości i góruje nad doliną rzeki Grabowej. Stalowy most wsparty jest na betonowych filarach i przyczółkach. Potocznie nazywany jest czerwonym mostem, ale nie chodzi tu o związki z Armią Czerwoną, a to, że kiedyś był pomalowany na taki kolor.

W latach 70-tych przez most można było jeszcze przejść

W jakim stanie jest obecnie most widać doskonale na zdjęciach. Z roku na rok w coraz gorszym. Zostało niewiele belek, odpadają elementy stalowe. Jeszcze w latach 70-tych przez most można było przejść. Teraz nie ma o tym mowy.

Most niewątpliwe stanowi atrakcję turystyczną, choć nie jest specjalnie oznaczony, opisany. Pod mostem biegnie ścieżka piesza i rowerowa.

Zapraszamy obejrzenia zdjęć – historycznych i współczesnych.

Na rogatkach Polanowa, około 200 metrów od drogi wojewódzkiej nr 206 (w kierunku Miastka) znajduje się dawny kolejowy most górujący nad rzeką Grabową. Do 1945 roku stanowił część linii kolejowej Korzybie-Polanów-Bobolice-Grzmiąca (ruch pasażerski i towarowy). Most ma ponad sto lat.

100 lat temu jeździły tu pociągi. Ginie w oczach czerwony mo...

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Materiał oryginalny: 100 lat temu jeździły tu pociągi. Ginie w oczach czerwony most. Wcześniej próbowano go wysadzić (ZDJĘCIA) - Głos Pomorza

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dlaczego 100 lat temu? Panie redaktorze?

Ostatni pociąg odjechał pod koniec lutego 1945 roku, a więc minęło 76 lat. A 100 lat temu - czyli w 1921 jeszcze tego mostu nie było.

Pozdrawiam

G
Gość

niechby Tusk sypnął eurogroszem

D
Dorota

Gdyby wyciąć krzaki i chaszcze -- to z 206 byłby piękny widok na most.

Dodaj ogłoszenie