2. spotkanie „Z archiwum koszalińskiego rocka” w Mediatece

Mariusz Rodziewicz
Mariusz Rodziewicz
Szerszą relację ze spotkania znajdziecie na blogu GraMuzyka - gramuzyka.redblog.gk24.pl
Szerszą relację ze spotkania znajdziecie na blogu GraMuzyka - gramuzyka.redblog.gk24.pl Radek Koleśnik
Rockowy festiwal z niemal 40-letnią tradycją był głównym bohaterem 2. spotkania „Z archiwum koszalińskiego rocka”, które w piątek zorganizowane zostało w Mediatece Koszalińskiej Biblioteki Publicznej.

Spotkanie rozpoczęło się od odczytania wspomnień Jacka Paprockiego, muzyka z Koszalina mieszkającego i pracującego obecnie w Warszawie, który organizował pierwszą Generację. W 1982 roku grał w zespole Slang, którego próby odbywały się Miejskim Ośrodku Kultury.

Głód muzyki
- W związku z tym, że odszedł instruktor i nie można było korzystać z sali prób, zaproponowałem dyrektorowi Tomaszewskiemu siebie na instruktora. Zgodził się. Jako pracownik MOK musiałem robić też inne rzeczy - napisał. - Rok wcześniej ktoś chyba robił jakiś przegląd zespołów w MOK. My, jak wszystkie młode zespoły, chcieliśmy gdzieś wystąpić, więc udałem się z projektem rockowego przeglądu do dyrekcji. Wymyślaliśmy z chłopakami nazwę - no bo jak przegląd bez nazwy, nazwa najważniejsza. Wygrała „Generacja”. Ludzi przyszło kilkaset, bardziej pod tysiąc niż pięćset - tak pamiętam. Taki był głód muzyki.

Słowa te potwierdził od razu Henryk Rogoziński, muzyk wielu koszalińskich kapel. - Zaczynałem z Innowacją, potem były Piekielne Wrota. Na pierwszych Generacjach grały przede wszystkim zespoły z Koszalina. To była wielka mobilizacja, muzycy się ze sobą mieszali i grali - opowiadał. - Było na przykład tak, że jeden basista mógł grać nawet w pięciu zespołach. Jedna grupa schodziła, druga wchodziła, a on zostawał na scenie, bo grał w obu.

Zespół na chwilę
Na pierwsze Generacje wystarczyło się zgłosić, by zagrać na scenie amfiteatru. - Dochodziło nawet do kuriozalnych sytuacji, że zespoły zawiązywały się nawet w trakcie trwania festiwalu - stwierdził Krzysztof Kretkowski, basista wielu koszalińskich zespołów.

- Wydaje mi się, że genezą powstania Generacji były imprezy, organizowane były przez MOK raz, czy nawet dwa razy w roku - próbował przypomnieć sobie gitarzysta Jacek Czubak. - Pod koniec lat 70-tych grałem w zespole Błysk, występowaliśmy na takich imprezach i może gdzieś nawet mam dyplomy z tych przeglądów, bo jakieś drugie, czy trzecie miejsca tam zajmowaliśmy.

Muzyczny cieć na scenie
W 1987 roku Jacek Czubak z kolegami wystąpił na Generacji z zespołem Ten Dollars. O tym występie wspominał basista grupy Andrzej Kotkowicz. - To był chyba nasz pierwszy występ. Pamiętam, że nasz wokalista, zwany Lulkiem, napisał sobie na przedramieniu tekst piosenki. Mieliśmy też takiego członka zespołu, który na niczym nie grał, nie śpiewał, tylko pisał teksty i nas mobilizował. Wymyślił jednak, że też chce wziąć udział w koncercie. Nie powiedział nam tylko, co chce robić - opowiadał muzyk. - My zaczęliśmy grać, a on wyszedł w fartuchu sprzątacza, w bercie z antenką, z miotłą w ręku i zaczął sprzątać scenę.

Potem przyszedł czas na „wyliczankę”. Daniel „Buli” Burzyński naliczył jedenaście kapel, w których grał. Z kilkoma oczywiście zaprezentował się na koszalińskim przeglądzie. Najbardziej zapamiętał chyba występ w 2001 roku z zespołem Kalosz Laszlo P.P. Grupa założona zaledwie kilka tygodni przed Generacją zaprezentowała „shit rocka”, muzykę pod publiczkę (stąd skrót P.P. w nazwie) i zdobyła trzecie miejsce. - Musieliśmy zrobić duże wrażenie na dziennikarzu, bo więcej miejsca w swoim artykule poświęcił nam, niż zwycięskiej kapeli - zauważył koszaliński muzyk. Kapela założona „na chwilę”, na potrzeby właśnie przeglądu istniał wiele lat, nagrał ponad 5 płyt i zagrała dziesiątki koncertów w różnych zakątkach Polski.

Z kolei Radek Czerwiński naliczył aż 15 zespołów. - A na Generacji grałem z zespołami: Kokaina, Big Dick, Iguana 24, Słońhce, Kaboom!, Demon Pazozoo - wyliczał. Z Kokainą grałem w 1992 roku i… udało się. Zajęliśmy pierwsze miejsce. Było to o tyle trudne, że występował wtedy także zespół Harvester, który w owym czasie techniką zabijali, wszystko w ich grze się zgadzało. W obroty wziął nas wtedy instruktor Jacek Czubak. A z Harvesterem pracował wtedy Jacek Barzycki.

Barzycki i... reszta
To nazwisko nie mogło nie pojawić się przy okazji wspomnień o Generacji. Ten koszaliński gitarzysta najpierw - w 1983 roku - brał udział w przeglądzie, krótko potem już go organizował i przez wiele lat zasiadał w jury, a z zespołem Gdzie Cikwiaty grał na nim jako gwiazda. - Trzeba powiedzieć, że Jacek Barzycki w jury był zawsze, a oprócz niego jacyś dziennikarze, muzycy się przewijali przez skład - stwierdził Daniel Burzyński, a przyklasnęli mu pozostali uczestnicy.

Do 2004 roku Generacja miała przede wszystkim charakter lokalny. - Grały przede wszystkim zespoły z Koszalina i okolic, zdarzały się przypadki, kiedy przyjeżdżały zespoły z dalszych części województwa - wspominał Radek Czerwiński. W tym roku jednak to się zmieniło. Pojawił się wtedy m.in. zespół Milczenie Owiec z Trójmiasta. Ola Wysocka, która także na potrzeby spotkania spisała swoje wrażenia w ten sposób wspomina ten przegląd: - Koszaliński festiwal był dobrze znany trójmiejskiej scenie undergroundowej, więc zakwalifikowanie się do przeglądu odebrałam bardzo pozytywnie. Wydarzenie też promował portal Independent, moje ówczesne główne źródło informacji o eventach. Motywująca też na tamten moment była wysokość nagrody głównej, 2.000 zł - na nagranie demo w studio już starczyłoby.

Ten przegląd wygrał jednak Orange the Juice ze Stalowej Woli. Oni, jak się okazuje także bardzo dobrze wspominają koszaliński festiwal, o czym opowiedział koszaliński muzyk Remigiusz „Mickey” Błaszków. - Trafiłem kiedyś na wywiad z nimi. Oni brali udział w bardzo dużej liczbie przeróżnych festiwali i przeglądów. Kiedy dziennikarz zapytał ich o ten wątek, stwierdzili, że szczególnie pamiętają trzy festiwale, które były świetnie przygotowane. Wśród tych trzech wymienili właśnie Koszalin - opowiadał muzyk, który - jak sam stwierdził - przy różnych Generacjach zajmował się niemal wszystkim. Odsłuchiwał np. utwory zespołów, które zgłosiły się do przeglądu i typował, które powinny zaprezentować się na żywo, zasiadał też w jury.

Trampolina do sukcesu
W samych superlatywach o Generacji wypowiadają się również muzycy Calm Hatchery, którzy wygrali ten festiwal w 2010 roku - jubileuszową, 30. edycję. Gwiazdą był wtedy Vader oraz Napalm Death i to właśnie wizja występu przed takimi zespołami spowodowała, że death metalowcy ze Słupska postanowili spróbować swoich sił w Koszalinie. - Uważam, że festiwal Generacja umożliwił nam mega start - wspomina Marcin Szczepański, wokalista Calm Hatchery. - Sam fakt tego, że następnego dnia po wygranym przeglądzie mamy zagrać koncert życia już był dla nas totalnie elektryzujący. Organizacja drugiego dnia (koncert w amfiteatrze) przerosła mnie totalnie, to był mój i nasz pierwszy tak duży i profesjonalnie zorganizowany koncert dla tak dużej publiczności. Od tego czasu wszystko zaczęło narastać i jestem przekonany, że festiwal był dla nas punktem zwrotnym. Później zaczęliśmy już grać sporo koncertów, tras i jakoś ten death metalowy wózek zaczął się kulać.

Generacja dziś
A jak Generacja wygląda obecnie? W tym roku do Generacji zgłosiło się około 30 zespołów. Finałowy koncert zorganizowany zostanie 24 listopada. Nagroda to 6 tysięcy złotych. - Kto przyjedzie - to się okaże już wkrótce - stwierdził Radek Czerwiński, który tym razem wypowiedział się jako pracownik Centrum Kultury 105, które jest organizatorem imprezy. - Przyznam, że w ostatnich latach zgłaszają się zespoły z Warszawy, z Poznania, z Trójmiasta i innych miast. Zdarza się jednak, że zespoły zostają zakwalifikowane, a potem okazuje się, że jednak nie mogą bądź nie chcą przyjechać, by zaprezentować się w Koszalinie.

Za rok okrągła, 40. edycja Generacji. Centrum Kultury 105 - jak powiedział na spotkaniu Radek Czerwiński - zamierza uczcić ten jubileusz.

Zobacz także: Spotkanie z konsulem amerykańskim w Koszalinie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie