reklama

500 plus już nie daje rady. Coraz więcej nas na minusie

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
Zaktualizowano 
Mimo optymistycznych zapowiedzi, kolorowo nie jest. Kiedyś bieda kojarzyła się z bezdomnością i niezaradnością życiową. Dzisiaj jednak ubóstwo ma także inne oblicze
Mimo optymistycznych zapowiedzi, kolorowo nie jest. Kiedyś bieda kojarzyła się z bezdomnością i niezaradnością życiową. Dzisiaj jednak ubóstwo ma także inne oblicze Dariusz Bloch/zdjęcie ilustracyjne
Jak ktoś myśli, że bieda u nas się skończyła, a Polska jest krainą mlekiem i miodem płynącą, to się myli. Na pewno jednak jest krainą płynących zasiłków i innych świadczeń. Tyle że one ubóstwa jakoś nie przeganiają.

- Polska jest zieloną wyspą dla 10 procent rodaków. Dla pozostałych stanowi ona kraj w ruinie - mówi Dominik Owczarek, badacz społeczny.

Jak ktoś myśli, że bieda u nas się skończyła, a Polska jest krainą mlekiem i miodem płynącą, to się myli. Na pewno jednak jest krainą płynących zasiłków i innych świadczeń. Tyle że one ubóstwa jakoś nie przeganiają.

Kiedyś ubóstwo utożsamiano z obdartymi ciuchami, umorusanymi buziami i bosymi stopami. I jeszcze z pustymi talerzami. To nie tylko dorośli, żebrzący pod kościołem i głodne dzieci ze łzami w oczach. Dzisiaj ubóstwo wygląda inaczej. Możesz wyglądać normalnie, zachowywać się normalnie - i też możesz klepać biedę.

Dwie strony medalu

Mniej niż 1 procent Polaków uważa, że u nas nie ma ludzi biednych. To znaczy takich, którym m.in. nie wystarcza pieniędzy na zakup jedzenia, odzieży, lekarstw, opłacenie mieszkania. Z drugiej jednak strony ponad 5 proc. rodaków sądzi, że biedna jest ponad połowa polskiego społeczeństwa.

Czytaj także

Ci drudzy są bliżsi prawdy, chociaż rząd przekonuje, że w kraju mamy eldorado. Pensje przecież wzrosły nam rok do roku o prawie 10 proc., a w porównaniu z 2010 rokiem teraz zarabiamy już niemal o połowę więcej.

Najnowsze dane statystyczne ładnie się przedstawiają. Bezrobocie systematycznie spada. W ciągu roku ubyło ponad 10 proc. bezrobotnych. Stopa bezrobocia wynosi mniej niż 8 proc. - podają w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Toruniu.

Bezrobocie maleje, jednocześnie wypłaty rosną. - W województwie kujawsko-pomorskim w lipcu 2019 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw było wyższe o 9,8 proc. niż rok wcześniej - informuje Michał Cabański z zespołu ds. obsługi mediów w Kujawsko-Pomorskim Ośrodku Badań Regionalnych w Bydgoszczy.

Kwitek od wypłaty

Przeciętny Kowalski, mieszkający w naszym regionie, zarabia obecnie ponad 4580 złotych brutto miesięcznie. Na rękę dostaje ponad 3200. Jeżeli żona Kowalskiego też pracuje i ma podobną pensję, małżeństwu żyje się nieźle. A gdy są dzieci, to rodzice na każde dostają po 500 plus. Zakładając, że rodzina to standardowy model 2+2, czyli oboje rodzice pracujący oraz dwójka dzieci, na miesiąc wychodzi 7400. Żyć, nie umierać.

Tak ładnie rzeczy przyjmuje jedynie kartka papieru. Rzeczywistość jest brzydsza. Bywa - i to żadna nowość ani rzadkość - że np. samotna, pracująca matka z jednym dzieckiem mają na miesiąc niecałe 1700 zł netto. Muszą sobie poradzić tak samo, jak owdowiały emeryt, któremu listonosz raz w miesiącu przynosi 780 zł. Albo jak małżeństwo z trojgiem dzieci - co z tego, że mama i tata pracują, skoro za najniższą krajową, więc trochę ponad 1600 zł na rękę otrzymuje każde z nich.

Tutaj najwięcej osób chce dostać 500 plus. Sprawdź najnowsze dane

Absurd po polsku

Nastąpił wzrost ubóstwa. W roku 2016 stopa ubóstwa tzw. skrajnego wynosiła 4,9 procent, natomiast w zeszłym podskoczyła do 5,4 - podaje Główny Urząd Statystyczny. Co dziwne, zaobserwowany w ubiegłym roku wzrost zasięgu ubóstwa ekonomicznego nastąpił w sytuacji poprawy przeciętnej sytuacji dochodowej gospodarstw domowych.

Tylko w Polsce takie rzeczy są możliwe.

Wzrost ubóstwa dotyczy w większym stopniu mieszkańców wsi niż miast. Im niższe wykształcenie, tym bieda zatacza szersze kręgi. Co 8. Polak posiada wykształcenie gimnazjalne albo jeszcze niższe i to najczęściej takiemu, jak on, nie wystarcza do końca miesiąca. Do pracy się i tak nie kwapi.

Nie tylko bezrobotni mają puste portfele. - Czasem nawet praca nie jest w stanie wyciągnąć z niego rodziny - zaznacza Dominik Owczarek, badacz społeczny, kierownik Programu Polityki Społecznej w Instytucie Spraw Publicznych.

Podczas wolnej sesji pt. „Obywatel w biedzie. Jak ubóstwo ogranicza prawa obywatelskie”, zorganizowanej w bydgoskim ratuszu w miniony wtorek, Owczarek zaznaczał: - 2/3 pracujących Polaków dostaje pensje niższe niż średnia krajowa.

Zarabiamy i żyjemy skromnie. Z analizy Centrum Badań Opinii Społecznej wynika, że 53 proc. Polaków żyje na przeciętnym poziomie. Wystarcza im na co dzień, ale muszą oszczędzać na poważniejsze zakupy. 17 proc. musi bardzo oszczędnie gospodarować.

Zero motywacji

Racja, nie każdy może iść do pracy. Schorowany 85-latek już nie znajdzie etatu. Podobnie niepełnosprawna 78-latka. Są jednak tacy, którzy mają po „dzieści” lat na karku, zero lat udokumentowanej pracy i zero chęci do jej szukania. A zmusić do roboty nikogo nie wolno.

- Wśród najuboższych znajdują się nie tylko bezrobotni, rodziny wielodzietne, osoby niepełnosprawne i te z najniższym wykształceniem - wymienia Iwona Waszkiewicz, wiceprezydent Bydgoszczy. - Wiele osób i rodzin ma problemy z bieżącym utrzymaniem się. Miasto pomaga im nie tylko przekazując zasiłki oraz wsparcie finansowe innego rodzaju, ale również oferując np. usługi opiekuńcze.

Gdyby senior miał przyzwoitą emeryturę, nie musiałby prosić o pomoc. Zdecydowana większość społeczeństwa sądzi, że w Polsce występują zbyt duże nierówności dochodowe. Istnieje również powszechne przekonanie, że do obowiązków państwa powinno należeć zmniejszanie dysproporcji w tym zakresie i że to państwo powinno zapewnić każdemu podstawowe minimum dochodów oraz wspierać ludzi w ubóstwie.

Mało wspiera, dosyć dużo dając. Choćby „500 plus”. Od wprowadzenia programu rządowego, wiosną 2016 roku, świadczenia były wypłacane na każde drugie i kolejne dziecko w rodzinie, bez względu na dochody rodziców. Nastąpiła zmiana i od tegorocznych wakacji po 500 zł miesięcznie dostają także pierworodni.

Niby na bogato

Główne założenia „pięćsetki” były dwa. Po pierwsze, program miał być prorodzinny i sprawić, że więcej Polaków się urodzi. Na razie bocian strajkuje. - Niska dzietność w polskich rodzinach wynika przede wszystkim z faktu, iż rodzice mając jedno dziecko, nie decydują się na kolejne. 53 proc. polskich rodzin to rodziny z jednym dzieckiem - dodają przedstawiciele Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. - Wypłacenie świadczenia na pierwsze dziecko w niewielkim stopniu wpłynie na poprawę sytuacji demograficznej.

Po drugie, „500 plus” miało poprawić sytuację materialną rodzin. Też nie poszło zgodnie z planem. Niektórzy mówią wprost: ta kasa idzie na przemiał. Rodzice mieli ją wydawać na dzieci, a czasem ją marnują. Nikt nie kontroluje, na co wydają pieniądze. To dlatego oni nie odbijają się od finansowego dna.

Bieda ma twarz dziecka

Sytuacja dzieci nie dość, że się nie poprawiła po uruchomieniu wypłaty świadczeń, to się pogorszyła. Autorzy raportu GUS „Zasięg ubóstwa ekonomicznego w Polsce w 2018 roku” podkreślają: - Odnotowano wzrost odsetka osób ubogich wśród gospodarstw domowych z dziećmi do lat 18. Najbardziej (o około 2 punkty procentowe) wzrosła stopa ubóstwa w przypadku gospodarstw wielodzietnych (z co najmniej trójką dzieci) oraz z jednym dzieckiem. W konsekwencji zasięg ubóstwa dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia zwiększył się z niecałych 5 proc. w 2017 do 6 proc. w 2018 roku.

Rozdawnictwo pieniędzy, w zamian za nic, nie skutkuje. Tymczasem, zamiast zachęcać do podejmowania pracy, państwo przyznaje kolejne fundusze tym, którzy wyciągają rękę po wsparcie, ale też tym, którzy tej pomocy wcale nie potrzebują.

Czytaj także

Z drugiej strony, nie wolno udawać, że biednych nie ma. Wśród najbardziej potrzebnych form pomocy dla osób ubogich znajduje się pomoc w znalezieniu pracy. Tak sądzi blisko połowa rodaków. Co 3. mówi, iż równie ważna jest pomoc w pielęgnacji osób przewlekle chorych, niepełnosprawnych oraz zwiększenie dostępności bezpłatnych usług medycznych.

Program Rodzina 500 plus wpływa na uprawianie sportu wśród Polaków.

- Polska przeznacza zbyt mało środków na usługi społeczne i relatywnie dużo na transfery socjalne - uważa Witold Michałek z Business Centre Club. - Polityka rodzinna powinna być nakierowana raczej na wspieranie rodziców w powrocie do pracy. Aby to osiągnąć, oprócz wspomnianej zmiany w samej konstrukcji programu „500 plus”, konieczne są równolegle prowadzone działania: uelastycznienie czasu i miejsca pracy rodziców, zwiększenie dostępności opieki dla niemowląt i dzieci w wieku przedszkolnym, wspieranie równego dzielenia się obowiązkami opiekuńczymi przez rodziców.

Dla pracujących

Eksperci Warsaw Enterprise Institute również podsyłają propozycje. - Warto zastanowić się, czy powiązać udział w programie z pracą - informuje Mateusz Gilewski z WEI. - Takie rozwiązanie eliminowałoby największe ryzyko związane z programem, czyli wzrost liczby osób porzucających pracę. Można to zrobić rozbudowując system ulg lub przez uzależnienie wypłaty od pracy przynajmniej jednego z rodziców lub chociaż aktywnego jej poszukiwania.

Dominik Owczarek kontynuuje: - Efekt socjalny „500 plus” jest niwelowany przez inflację oraz przez bardzo niską waloryzację świadczeń socjalnych.

Wszystko drożeje. Nie tylko za jedzenie płacimy więcej. Za ubrania, buty, leki tak samo. Podwyżki skutkują wzrastającym wskaźnikiem ubóstwa.

W tej kwestii nie zanosi się na dobrą zmianę. Pierwszy kwartał 2020 - wtedy wzrost cen w Polsce ma osiągnąć apogeum. Specjaliści z PKO BP przewidują wzrost o 3,5 proc. Marne pocieszenie, że inni mają gorzej. Choćby Węgrzy, u których inflacja sięga prawie 4 proc.

Pani z teatru

Bogaty biednego nie zrozumie. Agata Szczygielska-Jakubowska, prezes Bydgoskiego Forum Obywatelskiego, wspomina: - Uczestniczyłam w Kongresie Kobiet. Spotkałam elegancką, starszą panią. Dziwiła się, dlaczego tak mało Polaków chodzi do teatru. Odpowiedziałam, że to m.in. z powodu drogich biletów. Ona na to, że chyba każdego stać na wydanie 50 złotych na bilet. Otóż nie. Nie każdego.

Niektórym taka kwota musi wystarczyć na życie. Właściwie to na przeżycie.

Wideo

Materiał oryginalny: 500 plus już nie daje rady. Coraz więcej nas na minusie - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 449

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dziwne w jednych wyliczankach żona Kowalskiego zarabia 3000, plus pensja męża plus 500 a w drugiej wyliczance ta sama żona Kowalskiego tylko samotnie wychowująca zarabia już tylko 1700 w tym 500 . Czy to nie dziwne ?. Proszę czytać teksty ze zrozumieniem i analizą.

N
Natalia
7 września, 21:14, Gość:

Tak, tak... ktoś zarabia 2500 zł i samotnie wychowuje czwórkę dzieci. Dzięki temu rządowi na dzieci dostaje 2000 zł więc w sumie ma 4500 zł. Za czasów Platformy miałby tylko 2500 zł. Za PO żyło się lepiej? Buahahahahaha Prawda jest taka, że program 500 plus znacząco ograniczył ubóstwo w naszej Ojczyźnie. Wiadomo, że zawsze znajdą się pojedyncze przypadki biedy czy patologii, ale to jest margines.

10 września, 13:19, Gość:

Jak ktoś ma 4 dzieci i zarabia 2500 zł to jest to dla mnie patologia.. powinni takie osoby kastrować, ponieważ nie myślą o dobru swoich bliskich. Jak ktoś chce mieć dzieci powinien wcześniej zadbać o ich byt „pracując”, a nie wyciągać rękę, wiec twój przykład jest bez sensu.. i idealnie pokazuje roszczeniowość Polaków. To przykre.

12 września, 11:05, Gość:

Ci co mają tyle dzieci to zazwyczaj ludzie ze wsi, małych miejscowościosci co rozmnażają się jak "króliki". Ja mam jedno dziecko i to mi wystarczy. Utrzymanie dziecka to strasznie duży wydatek. Kiedyś zbierałam pieniądze i rzeczy dla ubogiej rodziny z małej miejscowości poza trojmiastem. Mieli 3 dzieci, psa i dwa koty. Nie rozmumialam ich, ponieważ nie mieli podstawowych rzeczy do domu jak pralka, lodówka, dzieci spaly na podłodze. W dzisiejszych czasach istnieje coś takiego jak antykoncepcja i ja nie decydowalalbym sie na dziecko w takiej sytuacji.

Ty nie zabronisz nikomu mieć nawet 5 dzieci a antykoncepcja to grzech.

G
Gość
7 września, 21:14, Gość:

Tak, tak... ktoś zarabia 2500 zł i samotnie wychowuje czwórkę dzieci. Dzięki temu rządowi na dzieci dostaje 2000 zł więc w sumie ma 4500 zł. Za czasów Platformy miałby tylko 2500 zł. Za PO żyło się lepiej? Buahahahahaha Prawda jest taka, że program 500 plus znacząco ograniczył ubóstwo w naszej Ojczyźnie. Wiadomo, że zawsze znajdą się pojedyncze przypadki biedy czy patologii, ale to jest margines.

10 września, 13:19, Gość:

Jak ktoś ma 4 dzieci i zarabia 2500 zł to jest to dla mnie patologia.. powinni takie osoby kastrować, ponieważ nie myślą o dobru swoich bliskich. Jak ktoś chce mieć dzieci powinien wcześniej zadbać o ich byt „pracując”, a nie wyciągać rękę, wiec twój przykład jest bez sensu.. i idealnie pokazuje roszczeniowość Polaków. To przykre.

Ci co mają tyle dzieci to zazwyczaj ludzie ze wsi, małych miejscowościosci co rozmnażają się jak "króliki". Ja mam jedno dziecko i to mi wystarczy. Utrzymanie dziecka to strasznie duży wydatek. Kiedyś zbierałam pieniądze i rzeczy dla ubogiej rodziny z małej miejscowości poza trojmiastem. Mieli 3 dzieci, psa i dwa koty. Nie rozmumialam ich, ponieważ nie mieli podstawowych rzeczy do domu jak pralka, lodówka, dzieci spaly na podłodze. W dzisiejszych czasach istnieje coś takiego jak antykoncepcja i ja nie decydowalalbym sie na dziecko w takiej sytuacji.

G
Gość

Kiedyś nie było 500 i jakoś ludzie dawali sobie radę. A teraz co by nie zrobił to i tak wszystkim nie dogodzisz. Każdy jest kowalem swojego losu. I tu nie trzeba filozofii tylko chęci. A niestety u większości ich brak...

G
Gość
7 września, 21:14, Gość:

Tak, tak... ktoś zarabia 2500 zł i samotnie wychowuje czwórkę dzieci. Dzięki temu rządowi na dzieci dostaje 2000 zł więc w sumie ma 4500 zł. Za czasów Platformy miałby tylko 2500 zł. Za PO żyło się lepiej? Buahahahahaha Prawda jest taka, że program 500 plus znacząco ograniczył ubóstwo w naszej Ojczyźnie. Wiadomo, że zawsze znajdą się pojedyncze przypadki biedy czy patologii, ale to jest margines.

Witam ja mislam troje dzieci,mąż zarabiał 600 zł plus rodzinne marne grosze i nikt nam nic nie dawał i się żyło a w dzisiaj dostajecie tyle pomocy i ciągle narzekacie.chciało się mieć troje czy więcej dzieci to trzeba się liczyć że ich utrzymanie i wychowanie kosztuje a nie liczyć tylko na kasę z Państwa a my którzy musimy na to dawać niedługo nie będzie mieli na zakupy i opłaty taka drożyzna .Moim zdaniem jak wszystie podwyżki pensji czy też te 500 to zwykłe mielenie pieniądza ,pensje podniosą to zus idzie do góry no jest liczony od wynagrodzenia plus podatek to wychodzicie 50 zł więcej tak samo 500 podstki na ubranka dziecięce z 7%na 23% czyli zobaczcie ile musicie wiecej zapłacić i to jest taki dobry rząd ściema dopiero pokażą co potrafią

G
Gość
7 września, 21:14, Gość:

Tak, tak... ktoś zarabia 2500 zł i samotnie wychowuje czwórkę dzieci. Dzięki temu rządowi na dzieci dostaje 2000 zł więc w sumie ma 4500 zł. Za czasów Platformy miałby tylko 2500 zł. Za PO żyło się lepiej? Buahahahahaha Prawda jest taka, że program 500 plus znacząco ograniczył ubóstwo w naszej Ojczyźnie. Wiadomo, że zawsze znajdą się pojedyncze przypadki biedy czy patologii, ale to jest margines.

Jak ktoś ma 4 dzieci i zarabia 2500 zł to jest to dla mnie patologia.. powinni takie osoby kastrować, ponieważ nie myślą o dobru swoich bliskich. Jak ktoś chce mieć dzieci powinien wcześniej zadbać o ich byt „pracując”, a nie wyciągać rękę, wiec twój przykład jest bez sensu.. i idealnie pokazuje roszczeniowość Polaków. To przykre.

G
Gość

To nie jest bieda tylko lenistwo niektórych rodzin, bo po co pracować za najniższą krajową jeżeli ja dostanę od państwa. Nie mówię o wszystkich, bo są pewne wyjątki z małymi dziećmi i niepełnosprawność rodzica. Później te same osoby, które narzekają na brak pieniędzy będą narzekać, że maja niskie emerytury a każdy jest winien swojej niedoli.

G
Gość

jakim trzeba być debilem by nie rozumieć mechanizmu rozdawania kasy na lewo i prawo bez kryteriów! Z czego się cieszycie nieroby wyciągające łapy i żyjące jedynie z zasiłków? Że wam najlepszy rząd na świecie daje? A skąd on to ma ? okrada resztę społeczenstwa i je zadłuża! Pisowskie chamy szczycą się że dadzą mi 500 na jedyne dziecko a jednocześnie po cichu podnieśli ZUS o 200 zł, ceny od żywności poprzez śmieci, wodę i prąd galopują tak, ze to 500 to wirtualna pomoc

G
Gość
8 września, 08:58, co za brednie !:

Co za idioci piszą takie artykuły ? Tych bredni nie da się czytać !!!

a co za imbecyle go czytaja i jeszcze zero rozumienia-wstyd i żenada

w
wasyl p
8 września, 10:01, Gość:

Najlepszy rząd który robi a nie mówi

takich debili podobnie myślacych nie brakuje! Widać gołym okiem, ze nie potrafisz czytać lub nie potrafisz zrozumieć tekstu który przeczytałeś

G
Gość

Najlepszy rząd który robi a nie mówi

c
co za brednie !

Co za idioci piszą takie artykuły ? Tych bredni nie da się czytać !!!

C
Czy Ona mówi poważnie?
4 września, 12:52, Biorę pincet:

Szczujecie na tych, co biorą "pincet". Mam 43 lata, dwoje dzieci (8 i 15 lat). Też biorę pincet, dzięki temu nie muszę dopożyczać co miesiąc od banku. Dwa lata temu straciłam dobrą pracę. Teraz zarabiam niecałe 1750 zł. Mąż ma ciut więcej, gdyby nie to znienawidzone przez Was pincet, jeślibyśmy suche kartofle. Jest nam lżej. Proszę, nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka. Biorę pincet i nie widzę w tym nic złego, w wielu krajach istnieje system wsparcia socjalnego. Nie mam złudzeń, emerytury się nie doczekam. ZUS wyliczył mi 300 zł miesięcznie. O ile dożyję... A o godnym życiu na emeryturze marzy już trzecie pokolenie po wojnie. Bez szans.

4 września, 13:16, Jadwiga:

Nie wstyd wam, ze żyjecie na koszt innych jak pasożyty?? Ludzie obserwują tych, którzy nic nie dają od sobie a tylko zajmują się wyciąganiem pieniędzy podatników!!!! Hańba!! Wstyd!!! Ręce macie przecież zdrowe!! Lenistwo i chamstwo króluje dzięki mafii PiS!!!

Nie żyjemy na koszt innych, oboje pracujemy, odprowadzamy oboje podatki, z których jest płacone 500 i nie uważam, że jesteśmy pasożytami. Od nikogo nic nie wyciągamy. Sami jesteśmy podatnikami. Ręce mamy zdrowe i głowy też, w przeciwieństwie do Pani...

G
Gość
7 września, 21:09, wszystko w temacie:

Artykuł sponsorowany z środków Komitetu Wyborczego Koalicji Obywatelskiej.

7 września, 21:16, Gość:

Ja tak samo sądzę

A ja że to PiS ale nie ze swoich środków tylko publicznych,

M
Marcin

Gdyby nie 500 plus to nie wróciłbym do Polski. Za co bym utrzymał rodzinę? Zarobię niecałe 3000 zł na rękę. Mam trójkę dzieci. Z 500 plus dochodzi nam 1500 zł. Żona coś tam dorobi na pół etatu i jakoś dajemy radę. Gdyby nie 500 plus to dalej siedzielibyśmy w Austrii. Za granicą takie programy jak 500 plus zostały wprowadzone już wiele lat temu. To nie jest nic nowego. Dobrze, że w Polsce też mamy taki program. Lepiej późno niż wcale.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3