8-letnia dziewczynka tonęła w morzu. Jej stan jest wciąż ciężki

Wojciech Kulig
Wojciech Kulig
archiwum
Prokuratura Rejonowa w Sławnie informuje, że stan 8-letniej dziewczynki, która w niedzielę (25 sierpnia) w Jarosławcu tonęła w morzu nie uległ poprawie.

- Obecnie prowadzone jest dochodzenie w sprawie darzenia, do którego doszło na plaży w Jarosławcu. Na razie nikomu nie zostały przedstawione żadne zarzuty. Kwestią do rozpatrzenia jest dopilnowanie dziewczynki przez ojca, który był tam z piątką dzieci - mówi nam prokurator Jarosław Płachta z Prokuratury Rejonowej w Sławnie.

Przypomnijmy, że do dramatu doszło około godz. 19. Było to już po dyżurze, którzy pełnią ratownicy wodni na plaży. Do wody weszła 8-letnia dziewczynka, która w pewnym momencie zaczęła tonąć. Udało ją się jednak wydobyć na brzeg. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dziewczynkę przetransportowano do koszalińskiego szpitala. Przebywa na oddziale intensywnej terapii. Jej stan wciąż jest bardzo ciężki.

Prokurator dodaje, że nic nie jest przesądzone. Sprawa cały czas jest w toku, prowadzone są niezbędne czynności prowadzącej do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.

Tragiczny wypadek na "11" koło Koszalina. Nie żyją dwie osob...

Zobacz także: Tragiczny wypadek na krajowej "11"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ja mogę wszystko powiedzieć dziecko z bratem poszło samo 3 kilometry na plażę wicie po 2 godzinach ojciec stanął z pytaniem gdzie jest Ula... Gdy starszy syn powiedział że nie wie że ostatni raz widział jak pływała pokrzyczal na niego i tyle zero jakiejś reakcji aby jej szukać sama osobiście to pod sluchalam po czym poszłam jej szukać zeszło mi godzinę ale jej nie znalazłam.... Po godzinie przyszła moja siostra która także dodała że dziewczynka pływała wtedy ojciec zaczął się powoli martwiąc ale minęło już wtedy dobre 2.5 godziny mówiąc na oko... Po czym znowu zostawił 7 letniego syna i 3 letniego zostawiając je zupełnie same nad otwarta woda nie prosząc o ich przypilnowanie i poszedł z jednym 2 latkiem... Znalazł ja około 20 min po przejściu (1km)gdy już ja dłuższy czas reanimowali... Ale niestety nie wiem kiedy jak i gdzie dziewczynka weszła do wody...
Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie