Adam Sztaba zaprasza koszalinian na koncert [WIDEO]

Joanna Boroń
Joanna Boroń

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Adam Sztaba zaprasza koszalinian na niezwykły koncert poświęcony Grzegorzowi Ciechowskiemu, który odbędzie się 28 października 2018 r. w hali widowiskowo-sportowej. O projekcie opowiadał podczas wizyty w naszym studiu.

Pretekstem do naszej rozmowy jest październikowy koncert. Co tym razem dla nas przygotowałeś?
Udaje mi się przybywać do Hali Widowiskowo - Sportowej w Koszalinie, w moim rodzinnym mieście, średnio co dwa, trzy lata. Tym razem koncert, który nie powstał niedawno - powstał lat temu trzy, cztery - poświęcony jest twórczości Grzegorza Ciechowskiego i zespołu Republika, w ogóle twórczości Grzegorza w różnych jego odsłonach. Bo to przecież Republika, Grzegorz z Ciechowa, Obywatel GC i jego solowa działalność również. Z twórczością tą z wielu lat zmierzą się artyści scen polskich, rozmaici i bardzo różni, bo i Natalia Nikiel i Damian Ukeje, Kasia Wilk, Igor Herbut, czyli ludzie z różnych estetycznych światów. Spoiwem będzie orkiestra symfoniczna - Polska Orkiestra Muzyki Filmowej połączona z muzykami mojej orkiestry, no i ja, który to wszystko spinałem pisarsko, gdy wszystko zostało ubrane w nuty, wpisane w partytury, a tego dnia, czyli 28 października, stanę przed orkiestrą i będę to wszystko prowadził muzycznie, a Piotr Metz poprowadzi to słownie.

Dlaczego Grzegorz Ciechowski? To dla Ciebie ważna postać? Dla wielu w Polsce tak...
Tak. Mieliśmy okazję się poznać. Myślę, że on jest szczególny dla wielu ludzi, na przykład dla tych, którzy próbują się parać taką enigmatyczną trochę funkcją, która się nazywa producent muzyczny. Nawet muzycy myślą, że producent wymyśla grafik studia albo podaje kawę, czy mówi dzień dobry muzykom. No nie. To jest człowiek, który decyduje o każdym elemencie płyty, czyli: kto zagra na płycie, na czym, w jakim studiu i kto ten dźwięk zarejestruje. I Grzegorz był pierwszym z prawdziwego zdarzenia producentem, który przy płytach Justyny Steczkowskiej, czy Kasi Groniec, czy Kowalskiej i oczywiście swoich. był producentem z prawdziwego zdarzenia, decydował o każdym detalu. Nie tylko przychodził, by zagrać na flecie czy fortepianie, tylko dbał o całokształt. Chociażby z tego powodu jest fascynujący. Drugi dla mnie element to Ciechowski poeta. Ta jego spostrzegawczość, to jego obserwowanie rzeczywistości, to, jakim był człowiekiem. To wszystko się kumulowało w tym jednym niezwykłym facecie.

A Twój ulubiony utwór Ciechowskiego? Chyba każdy z nas taki ma na swojej liście. Dla mnie to zawsze Nie pytaj o Polskę...
Bardzo to jest trudne. To jest masakrycznie trudne, bo z jego twórczości każdy wynosi coś innego. Mocno siedzi we mnie utwór, który kończy koncert, a to jest utwór „Odchodząc”. Można to odnosić do różnych wydarzeń, odejścia partnera, żony, to jest rozstanie z kimś ważnym, to jest pożegnanie kogoś bliskiego na zawsze. Tekst jest bardzo uniwersalny. Przejmujący niesamowicie. Ja pisałem to pierwotnie na Kayah, że tak powiem kolokwialnie, wiedząc, jak ona to zinterpretuje. I powstał utwór wyłącznie na smyczki i na Kayah. Jest to rodzaj takiego epitafium, wstrząsającego. Ale oczywiście są też legendarne utwory takie jak „Kombinat”, „Biała flaga”, „Nie pytaj o Polskę”. To są kamienie milowe, które zmieniły bieg muzyki. To dowód na to, co mówiłem wcześniej, że to był niezwykły muzyk, osobowość, obserwator. On dotykał i spostrzegał tak niezwykłe, drobne niuanse i przekładać je na oprawę muzyczno - słowną. Niezwykła postać. Fascynująca postać. Ponadczasowa. Tyle mogę powiedzieć.

Kończąc wątek październikowego koncertu, Czy koncertowanie w rodzinnym mieście, przed ludźmi, którzy Cię znają może z dawnych lat, jest inne niż taki koncert w Warszawie, Katowicach, czy Poznaniu?
Oczywiście, że jest inne, bo ilekroć jestem w Hali Widowiskowo-Sportowej to wiem, że dokładnie tam, gdzie ona powstała, to biegałem po bajorach, łapałem żaby - ale byłem serdeczny względem nich, rozmawiałem z nimi, nie robiłem im nic złego. To było moje dzieciństwo. I teraz ja tam staje jako artysta, czy pełnoprawny człowiek estrady, bo słowo artysta jest względne przecież. Sentyment, po prostu. A jak jeszcze na widowni widzę połowę rodziny, nie powiem połowę sali, ale powiedzmy, że sporą część rodziny, i kolegów ze szkoły i nauczycieli, to jest bardzo przyjemne, bardzo sentymentalne. Wydaje mi się, że to jest bardzo normalne, że miejsca, w których wzrastamy, zawsze nam dźwięczą mocniej.

To oznacza, że jest trudniej, czy łatwiej?
Myślę, że trudniej. Ci ludzie mnie doskonale znają. Ja nie twierdzę, że muszę być zawsze fantastyczny, że każdy koncert musi być lepszy od poprzedniego. Ale naturalną siłą rzeczy oni mają pewną paletę tych zdarzeń, w których ja uczestniczyłem, więc tak jest trudniej. Ale cieszę się, że mogę tutaj wrócić. To jest też taki rodzaj radości, że jestem, że widzę się z tymi ludźmi. Żyjemy w takim świecie bardzo szybkim, cyfrowym, w którym nie ma kontaktów międzyludzkich, dla mnie koncerty tu w Koszalinie, to jest właśnie ten kontakt międzyludzki. Możemy się spotkać, pogadać, co się stało, jakie dziecko się urodziło. Tego nam brakuje dzisiaj.

Jeśli chodzi o Twoje działania artystyczne, to angażujesz się w różne projekty: Dni Młodzieży, koncerty, Twoja działalność w telewizji. Czy czymś nas jeszcze zaskoczysz?
Ależ oczywiście! Jeśli ktoś ma ambicję swoją artystyczną, czy zawodową, to zawsze tych planów ma dużo. Nigdy nie wystarcza czasu na wszystko. Zawsze coś się udaje, coś innego się udaje zmieścić w kalendarzu. Tych planów jest dużo. Nie chcę specjalnie zapeszać, ale ja mam bardzo dużo różnych zamierzeń. I marzeń. Moim zdaniem marzenia są bardzo ważne, nawet nie plany, które sobie można zapisać w kalendarzu, co marzenia. Ostatnio się przyłapałem na tym, że z wiekiem człowiek coraz rzadziej sięga po te marzenia z wyższej półki, takie, które w wieku nastu lat wydają się pójściem z motyką na słońce.

Bilety, ceny, termin
Koncert "Grzegorz Ciechowski - Spotkanie z Legendą" będzie można zobaczyć 28 października 2018 r. o godz. 20. w Hali Widowiskowo-Sportowej w Koszalinie.
Bilety w cenie od 79 do 249 zł do nabycia w kasach Hali przy ul. Śniadeckich 4 w Koszalinie, informacje: tel. 94 343 61 43 oraz w redakcji „Głosu”, ul. A. Mickiewicza 24 w Koszalinie (tel. 94 347 35 16).

Bilety dostępne są również online na stronach:
www.hala.koszalin.pl

POLECAMY:

Gk24.pl

Zachęcamy również do korzystania z prenumeraty cyfrowej Głosu Koszalińskiego

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.