Agresywny taksówkarz ze Szczecina zaatakował gazem? Policja ustala fakty

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Pexels
- Zajechał nam drogę, podszedł do naszego samochodu, gdy opuściliśmy szybę bez słowa spryskał nas gazem pieprzowym - relacjonuje poszkodowana przez taksówkarza kobieta. Do zdarzenia miało dojść w miniony weekend.

Pani Julia poszukuje świadków zdarzenia, do którego doszło 17 lipca około godziny 4 rano. Napastnikiem miał być kierowca prowadzący biały duży samochód, prawdopodobnie forda galaxy. Był to około 45-letni mężczyzna.

Początek zajścia miał miejsce w Szczecinie, potem przeniósł się do Mierzyna i stąd do Dołuj.

- Kolega kierował samochodem. Zaczęło się to w Szczecinie na Gumieńcach. Na Gumieńcach na skrzyżowaniu ulic Wrocławskiej, Okulickiego i Spiskiej. Jechaliśmy od ul. Wrocławskiej, a taksówkarz od Spiskiej. Dał kierunkowskaz w lewo i zatrzymał się na środku skrzyżowania. My jechaliśmy prosto, uznaliśmy, że ustępuje nam pierwszeństwa . W momencie gdy wjechaliśmy na skrzyżowanie to taksówkarz zaczął jechać. Przecinając nam tor ruchu. Odbiliśmy lekko w prawo i minęliśmy się bez kolizji - relacjonuje pani Julia. - Następnie taksówkarz zaczął trąbić. Uznaliśmy, że nic się nie stało i pojechaliśmy dalej, bo nie doszło nawet do kontaktu między autami. Pojechaliśmy dalej, nie trąbiliśmy, ani nie wykonywaliśmy żadnych gestów w jego stronę. Następnie zauważyliśmy, że zaczął za nami jechać i trąbić. Dojechaliśmy do rozwidlenia dróg i skręciliśmy w lewo, natomiast taksówkarz nie zdążył i musiał poczekać, aż przejadą inne auta. Jechaliśmy w stronę Dołuj i myśleliśmy, że go zgubiliśmy i że sobie odpuścił. Po przejechaniu około sześciu kilometrów od miejsca pierwszego spotkania, okazało się, że jednak sobie nie odpuścił i gonił nas dalej z dużą prędkością, wyprzedzając inne auta. W pewnym momencie zadzwoniłam na policje, gdyż przejęłam się sytuacją. Na wysokości przystanku Dołuje o godzinie 4, taksówkarz nas wyprzedził i zajechał nam drogę w taki sposób, że trudno było go wyminąć. Spanikowani, nie wiedząc co robić, opuściliśmy szybę w celu porozmawiania. Taksówkarz podszedł do samochodu i bez słowa spryskał nas gazem pieprzowym. Mając policję na słuchawce zaczęłam krzyczeć , taksówkarz wystraszył się i uciekł. Żaden z kierowców nie zwrócił na to uwagi.

ZOBACZ TEŻ:

Relacja kobiety wywołała poruszenie w mediach społecznościowych. Sprawą zainteresowała się policja.

- Zgłoszenie zostało przyjęte w formie zawiadomienia o popełnieniu wykroczenia. Czynności cały czas trwają, policjanci pojechali zabezpieczyć monitoring - mówi młodszy aspirant Katarzyna Leśnicka z polickiej komendy.

Do tematu wrócimy.

ZOBACZ TEŻ:

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Protest taksówkarzy w Szczecinie. Zablokowali miasto, bo dom...

ZOBACZ TAKŻE:

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Materiał oryginalny: Agresywny taksówkarz ze Szczecina zaatakował gazem? Policja ustala fakty - Głos Szczeciński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie