MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ale skarb w Muzeum Pomorza Środkowego. Mamy u siebie najstarszą polską monetę!

Andrzej Gurba
Andrzej Gurba
Mało kto o tym wie, a jest się czym chwalić. W zbiorach Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku znajduje się srebrny denar Bolesława Chrobrego.

Wielu z nas zapewne kojarzy stare monety z wizerunkiem Mieszka I (900-992), który panował przed Bolesławem Chrobrym (992-1025). Przez dziesiątki lat uważano, że to ten władca jest twórcą polskiego mennictwa. Tak jednak nie jest. Współcześni eksperci są zgodni. To Bolesław Chrobry wybił pierwsze polskie monety, a nie Mieszko I. Po badaniach okazało się bowiem, że monety opatrzone imieniem Mieszka I (Misico) zostały wybite nie przez niego, ale dopiero przez jego wnuka Mieszka II (1013-1025).

Dwa denary

Za najstarsze polskie monety są więc uznawane dwa denary Bolesława Chrobrego z lat 992-997. Jeden jest w Słupsku, drugi w muzeum w Kaliszu. Ta kaliska moneta jest gorzej zachowana, cieńsza i nieco lżejsza niż słupska.

Uważa się, że oba denary zostały wybite w Wielkopolsce, najprawdopodobniej w Gnieźnie. I raczej, jak stwierdził prof. Stanisław Suchodolski, nestor polskich numizmatyków, powodem wybicia tych monet nie były przyczyny ekonomiczne, ale manifestacyjne. O co chodziło? Bolesław Chrobry chciał w ten sposób zaznaczyć swoją przynależność do grona władców chrześcijańskiej Europy.

- Srebrny denar Bolesława Chrobrego to jeden z naszych najcenniejszych eksponatów. Prawdziwy unikat. Nasza moneta otwierała niedawno wielką wystawę w Poznaniu, nawiązującą m.in. do początków państwowości polskiej - mówi Katarzyna Pągowska z Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku.

Z jednej strony denara (awers) widnieje strzała wystająca z gałązek. Pęk gałązek interpretuje się jako biblijne drzewo życia, a strzałę jako symbol Słowa Bożego. Na obrzeżach monety jest napis: BOLI ZLA VO DVX (Bolesław książę). Na odwrocie (rewers) znajduje się krzyż.

Bolesław Chrobry wybił aż 17 różnych typów srebrnych denarów, w tym m.in. Princes Polonie (władca Polski), którego wizerunek widnieje na banknocie 20-złotowym. To są jednak późniejsze monety i nieco liczniejsze niż denar ze słupskiego muzeum. Ten jest bezcenny, natomiast kolekcjonerzy za niektóre inne monety Bolesława Chrobrego płacą na aukcjach nawet 100 tysięcy złotych.

Unikat z kartofliska

Nasz denar, datowany na lata 992-997, trafił do Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku w 1994 roku. Przekazał go wtedy konserwator zabytków. Moneta to część skarbu z Garska (gm. Rzeczenica, powiat człuchowski) odkopanego przypadkowo na kartoflisku w 1983 roku.

Drugi egzemplarz słynnej monety znaleziono w 1991 roku w Kaliszu podczas prac remontowych w jednym z domów.

Dodajmy jeszcze, że w literaturze są zapiski o tego typu monecie widzianej w pierwszej połowie XIX wieku, która miała zostać zrabowana przez Rosjan po upadku powstania listopadowego. Jednak słuch po niej zaginął.

Wracając do słupskiego denara, o skarbie w Garsku napisały m.in. ówczesny „Głos Pomorza” i „Dziennik Bałtycki”. -

- W Garsku (gm. Rzeczenica) doszło do cennego odkrycia srebrnych monet z okresu średniowiecza. Natrafiła na nie Irena Paś podczas sadzenia ziemniaków na własnym polu. Wspólnie ze Stanisławem Stroińskim zdecydowała o niezwykłym fakcie powiadomić muzeum w Słupsku . Wojewódzki Konserwator Zabytków Zdzisław Daczkowski wystąpił z wnioskiem do ministra kultury i sztuki o przyznanie I. Paś i S. Stroińskiemu nagrody za przysłużenie się polskiej kulturze - czytamy w „Głosie Pomorza” (sierpień 1983 r.).

Do konserwatora trafiło łącznie ponad 300 różnych monet oraz fragmenty srebrnych ozdób. Jednak zanim na kartoflisko dotarły służby konserwatora zabytków, część znaleziska krążyła już wśród mieszkańców. I jeszcze przez kilka lat to miejsce odwiedzali poszukiwacze skarbów, nielegalnie przeszukując teren.

O tym, że część monet i innych artefaktów znalazło się w prywatnych rękach, świadczą późniejsze relacje m.in. słupskiego archeologa Ignacego Skrzypka oraz Jerzy Pinińskiego, wybitnego łódzkiego specjalisty od średniowiecza w mennictwie polskim. To on „odkrył” dla współczesnych polskiego denara z Garska, bo początkowo uważano, że jest to moneta czeska.

- W jednej z kolekcji prywatnych znalazło się dalszych 27 monet. Nie jestem w stanie powiedzieć, ile obiektów zostało rozproszonych i nie ma do nich dostępu, należy jednak przypuszczać, m.in. na podstawie relacji osób, które usiłowały dotrzeć do skarbu i kontaktowały się ze znalazcą, że było ich dużo więcej - napisał Jerzy Piniński w 2002 r. w „Wiadomościach Numizmatycznych”. Dodał, że skarb z Garska musiał być zakopany około 1000 roku.

Co można było kupić za srebrne denary?

Badacze zgodnie twierdzą, że denary Bolesława Chrobrego bite były w niewielkich partiach i wykorzystywano je często np. jako dar. Różniły się wagą, grubością, próbą srebra. Panowała wtedy w tym zakresie duża dowolność.

A ile warte były denary?

- Dla większych transakcji wartość ich była zbyt mała, dlatego często brano je na wagę. Z drugiej jednak strony, ze względu na wysoką wartość srebra, monety te były jednostkami zbyt dużymi, aby ich używać przy drobnych zakupach. Niestety, mamy bardzo mało wiadomości o ówczesnych cenach. Tytułem przykładu podajmy tylko, że w wieku X w Pradze za jednego denara można było kupić 10 kur lub tyle pszenicy, ile było potrzeba dla wyżywienia jednego człowieka przez miesiąc - napisał Stanisław Suchodolski w pracy „Denar w kalecie. Trzy pierwsze stulecia monety polskiej”.

Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku prezentuje swoją cenną monetę w ramach stałej wystawy „Sztuka dawna Pomorza”. Dodatkowo jest ona przedstawiana w czasie akcji specjalnych, jak np. Noc Muzeów.

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Ale skarb w Muzeum Pomorza Środkowego. Mamy u siebie najstarszą polską monetę! - Plus Głos Pomorza