Attabeira German De Turowski. Z Dominikany do Koszalina

Monika Latkowska
Monika Latkowska
Udostępnij:
Pochodząca z Dominikany artystka zakochała się w Polaku, zamieszkała w naszym mieście i bardzo szybko poczuła się jak w domu. - To chyba moje ulubione miejsce - mówi o Koszalinie Attabeira German De Turowski. Co ją urzekło w Pomorzu Zachodnim?

Jak to się stało, że z Dominikany trafiłaś do Koszalina?

- Oczywiście dzięki miłości. Na Dominikanie poznałam Krzysztofa, który był w trakcie swojej podróży dookoła świata. Miał zostać na kilka dni, a zadomowił się na dłużej. Po ślubie jeszcze jakiś czas mieszkaliśmy na Dominikanie. W końcu zdecydowaliśmy jednak, że Polska będzie lepszym miejscem do wychowywania dzieci, które chcieliśmy mieć razem.

grafika w treści artykułu (263×35 mm) (263×151 mm)

Czy początkowo, po przylocie do Polski, doznałaś szoku kulturowego?

- Nie nazwałbym tego szokiem kulturowym, ale na pewno doświadczyłam kulturowego odkrycia.
Za każdym razem poznawałam odrobinę polskiej kultury od każdego, kogo spotkałem. Uwielbiałam to, jak na początku wszyscy wydawali się odlegli, a po kilku spotkaniach stałam się praktycznie rodziną. Doceniali to, że próbuję mówić po polsku.

Co najbardziej Cię zdziwiło w Polsce?

- To, jak wcześnie słońce zachodzi zimą. Wbrew pozorom bardzo szybko przyzwyczaiłam się do zimna, dziś uwielbiam polskie zimy. Jednak, po ponad 7 latach spędzonych w Polsce, nadal nie mogę przyzwyczaić się do tego, że jest ciemno o godzinie 15:00.

grafika w treści artykułu (263×35 mm) (263×151 mm)

Tęsknisz czasami za Dominikaną? Jeśli tak to za czym najbardziej?

- Nie tęsknię za miejscem, ale tęsknię za ludźmi. Za rodziną i przyjaciółmi. Dominikana to piękny kraj, ale moim domem są wspomnienia i ludzie, których nie widuję tak często, jakbym chciała.

Ale nie zamierzasz wracać?

- Nie sądzę. Owszem, chętnie bym poleciała w odwiedziny, ale nie chce mieszkać tam ponownie. Po tylu podróżach mam to szczęście, że mam możliwość wyboru lepszych miejsc, w których moje dzieci będą dorastać. Takich jak Polska na przykład.

To zdradź nam jak CI się podoba w Koszalinie? Co lubisz w nim najbardziej? Czy jest coś czego nie lubisz?

- O Koszalin! Uwielbiam to miasto. To chyba moje ulubione miejsce w Polsce. Mam tu wszystko czego potrzebuję. Jest to małe miasteczko, ale z klimatem dużego miasta. Są tutaj ciekawi przyjaciele, możliwości rozwoju oraz miejsca pełne drzew. Tak, natura zdecydowanie wyróżnia Koszalin, ktory ma lasy, jeziora i morze w zasięgu 30 minut jazdy. Mogłabym w nieskończoność mówić o tym, jak bardzo kocham to miasto. Nad tym, czy jest coś czego nie lubie musiałabym się naprawdę mocno zastanowić.

Dziś jesteś nauczycielką, modelką, piosenkarką, aktorką oraz tancerką i choreografem. Który z tych zawodów jest Ci najbliższy?

- Taniec jest zdecydowanie najbliższy mojemu sercu. To była moja pierwsza pasja. Moja mama jest tancerką, a ja dorastałam chodząc na próby taneczne. Prawdopodobnie nauczyłam się tańczyć, zanim nauczyłam się chodzić. Po ponad 20 latach tańczenia zawodowo i mając okazję tańczyć ze światowej sławy artystami, postanowiłam jednak przestać. Choć taniec jest moją terapią, to taneczny świat może stać się także twoim największym wrogiem. Chciałam zachować nienaruszoną miłość do tańca.

Wiem, że jesteś też artystką. Opowiedz o swoich początkach z rysowaniem.

- Już jako dziecko brałam udział w konkursach rysunkowych. Nigdy w życiu nie miałam chwili, w której nie rysowałam. Gdy dorosłam prowadziłam dzienniki, w których robiłam kolaże, mieszałam pisanie z rysowaniem. Zawsze było to jednak prywatne, tylko dla moich oczu. Gdy byłam w ostatnich miesiącach ciąży z moim synem Kaiem nie mogłam już tańczyć, więc postanowiłam zacząć ilustrować. Mój mąż zobaczył te rysunki i namówił mnie, żebym się nimi podzieliła ze światem, a może nawet zaczęła sprzedawać. Od tego zaczął się mój obecny zawód.

grafika w treści artykułu (263×35 mm) (263×151 mm)

Specjalizujesz się w one-line art. Co to za rodzaj rysunku? Na czym polega?

- To styl minimalistyczny składający się z jednej ciągłej linii. Czasami wykonywane są bez podnoszenia ołówka lub pędzla podczas rysowania. Wymaga to dużej kontroli mięśni i pamięci mięśniowej.

Nie wiem jak znajdujesz na to czas, ale kochasz także podróże. Co cię w nich fascynuje?

- Czas! Znajduję czas na wszystko, co pobudza moją kreatywność, a podróże są właśnie taką dziedziną. Miałam szczęście, że znalazłam męża, który cieszy się z tego tak samo jak ja. Staramy się podróżować tak często, jak możemy. Daje nam to perspektywę, z której możemy zobaczyć, jakie mamy szczęście. Szczęście, że mamy to, co mamy i mieszkamy tam, gdzie mieszkamy.

Jaka była do tej pory Twoja największa przygoda?

- Życie rodzinne, posiadanie męża, który jest moim partnerem w przygodach, bycie mamą dwójki cudownych dzieci i budowanie naszych marzeń dzień po dniu, wyzwanie za wyzwaniem. To moja największa przygoda, ale też moje największe zwycięstwo

Co cię motywuje?

- Nasze marzenia i cele. W momencie, gdy spełnimy którekolwiek z marzeń, przechodzimy do realizacji następnego. To piękna podróż, w której biorę udział razem z ludźmi, których najbardziej kocham.

Jakie masz plany na przyszłość?

- W 2017 roku ja i mój mąż zbudowaliśmy kampera. Później go sprzedaliśmy, ponieważ nasza trzyosobowa rodzina (ja, mój mąż i nasz pies Freka) rozrosła się do czteroosobowej. Tak więc dziś naszym kolejnym celem jest powolne przygotowywanie się do budowy kolejnego kampera i ponowne rozpoczęcie podróży, zachowując Koszalin jako naszą bazę.

>>>>ZOBACZ NOWE WYDANIE MMTRENDY<<<<<

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polka najpiękniejsza na świecie - video flesz

Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński