AZS na fali (komentarze + galeria zdjeć)

Wojciech KuklińskiZaktualizowano 
Już pierwsze minuty spotkania zapowiadały, że będzie ono bardzo wyrównane.
Już pierwsze minuty spotkania zapowiadały, że będzie ono bardzo wyrównane. Wojciech Kukliński
Polpak Świecie pozbawiony kontuzjowanego Davida Mossa uległ grającemu zespołowo AZS Koszalin 61:68.

Zobacz galerię zdjęć

Zobacz galerię zdjęć

wejście do galerii

- AZS wygra ten mecz - stwierdził tuż przed pierwszą meczową syreną Leszek Doliński, asystent trenera akademików. I nie pomylił się. Koszalinianie prezentując prostą, ale skuteczną koszykówkę odnieśli drugie z rzędu ligowe zwycięstwo. Dzięki niemu awansowali także w tabeli na trzynastą pozycję.

- Wreszcie zaczynamy grać na miarę nie tylko oczekiwań kibiców, ale przede wszystkich naszych własnych - mówi Dawid Witos, rzucający AZS. - Dziś udało nam się pokazać, że tworzymy zespół. To zwycięstwo odniosła bowiem drużyna. Nie mamy lidera, ale mamy zespół - mówił z satysfakcją Witos.

- W pierwszej części spotkania graliśmy zbyt egoistycznie. Za dużo rzucaliśmy bez przygotowania - stwierdził z kolei Josh Gomes. - Na szczęście w drugiej połowie udało nam się złapać już odpowiedni rytm gry i wygraliśmy - dodał Gomes. - AZS rozegrał najlepszy od czterech lat mecz w defensywie -chwalił postawę drużyny Mirosław Mikietyński, prezydent Koszalina, który jest jednym z najwierniejszych kibiców akademików.

Już pierwsze minuty spotkania zapowiadały, że będzie ono bardzo wyrównane. Wynik meczu otworzył Steve Thomas dość efektownym wsadem. Niemal natychmiast odpowiedział Brandon Spann. Po 10 minutach koszykarze ze Świecie prowadzili 5 punktami (17:12), a ich spora grupa kibiców w rytm uderzeń bębnów zagrzewała swoich do walki.

Dopiero w połowie drugiej kwarty na parkiecie pojawił się kapitan Polpaku, a wychowanek AZS Paweł Kowalczuk. Koszalinianie jemu oraz Marcinowi Sroce, zgotowali gorące powitanie. Na parkiecie jednak zarówno jeden, jak i drugi nie mogli się odnaleźć. Grali dość nerwowo. Sroka przepłacił tą swoją postawę nawet tym, że w na pięć minut przed końcem meczu musiał opuścić plac gry. Chwilę wcześniej piąty fal złapał Brahima Konare i także pożegnał się z grą.

W przerwie przed decydującą częścią meczu Jerzy Olejniczak, który od kilku tygodni uzupełnia sztab szkoleniowy AZS powiedział do zawodników: - Wychodzimy do nich jeszcze wyżej i gramy agresywnie. Pamiętajcie agresywnie! Poskutkowało. Na dodatek nakreśloną przez trenera Konieckiego taktykę koszykarze AZS zrealizowali niemal w stu procentach. Wytrzymali znakomicie trudy tego meczu i gdy zaczęły ważyć się losy tego pojedynku… przyśpieszyli. Twarda postawa w defensywie i szybkie kontrataki okazały się morderczą dla Polpaku bronią.

Na dodatek doskonale dysponowany był kończący w niedzielę 22 lata Josh Gomes. Do zdobytych 11 punktów dołożył dwie asysty i przechwyt. To najlepszy jego występ w barwach AZS. Gdyby nie to, ze Chris Hunter parę razy pomylił się wręcz w wymarzonych dla środkowego sytuacjach, to kibice AZS mogliby spokojnie oczekiwać na zakończenie mecze. Hunter jednak nie trafił… a Hamilton, który rozegrał wręcz fantastyczny mecz, trafił za trzy i Polpak trzynastopunktową stratę zniwelował do siedmiu punktów.

Emocji nie mogli powstrzymać także koszalińscy kibice, którzy ostatnie 71 sekund oglądali na stojąco. Na szczęście dla akademików Polpak nie był w stanie poderwać się do skutecznej walki. - Jadąc do Koszalina zdawaliśmy sobie sprawę z tego, ze AZS gra coraz lepiej, ale nie sądziliśmy, ze postawi nam aż tak duże wymagania - powiedział Aleksander Krutikow, trener Polpaku.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3