Bezradni wobec gołębi przed koszalińskim ratuszem [sonda]

Rafał Wolny
Na ławkach w takim stanie z pewnością nikt nie zechce usiąść, a gośćmi będą wyłącznie gołębie. Według ekspertów, żyjące i mnożące się od wielu lat "na dziko" ptaki są nosicielami wielu chorób
Na ławkach w takim stanie z pewnością nikt nie zechce usiąść, a gośćmi będą wyłącznie gołębie. Według ekspertów, żyjące i mnożące się od wielu lat "na dziko" ptaki są nosicielami wielu chorób Radek Koleśnik
Mieszkańcy apelują o rozwiazanie problemu gołębi, które psakudzą odnowiony rynek. Władze miasta są jednak bezsilne.

Gołębie specjalnie sprowadzono do Koszalina kilkadziesiąt lat temu. Wrosły w krajobraz miasta, a przede wszystkim Rynku Staromiejskiego, ale od pewnego czasu zaczęły przeszkadzać. Najpierw urzędnikom, którzy zablokowali otwory w ratuszowym poddaszu, gdzie ptaki gniazdowały.

Tłumaczono to estetyką, bezpieczeństwem przeciążonych stropów, a także chęcią ograniczenia mnożącej się poza kontrolą populacji. Niewiele pomogło, więc kolejnym krokiem było "uzbrojenie" parapetów specjalnymi kolcami, które miały zniechęcić ptaki do przesiadywania i zanieczyszczania tych miejsc. Jednak i to gołębi nie zniechęciło.

W ostatnim czasie problem nie był tak bardzo odczuwalny, ze wzgledu na rewitalizację rynku, ale po oddaniu go do użytku wrócił ze zdwojoną siłą. - Proszę zobaczyć, jak wygląda nowy elegancki przystanek, jak wyglądają ławki, na których ludzie wiosną będą brzydzili się siadać - takie opinie wygłasza coraz więcej osób w różnym wieku. - Przecież, żeby ten plac jakoś wyglądał, trzeba by go codziennie czyścić. Czy miasto nie może rozwiązać problemu? - pytają, ale sami nie potrafią niczego zasugerować.

Bo i nie jest to łatwe. - Zastanawialiśmy się nad tym wielokrotnie, ale wychodzi na to, że to jest nie do rozwiazania - mówi Grzegorz Śliżewski z biura prasowego ratusza, a jego słowa potwierdza prezes koszalińskiego oddziału Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. - Gołębi dziko żyjących nie sposób kontrolować - podkreśla Kazimierz Rogiński. - Nie można im podbierać jajek, bo nie wiadomo gdzie gniazdują, a o skutecznych środkach sterylizacyjnych nie słyszałem. Ewentualną szansą może być skłonienie ich, by same wyniosły się sprzed ratusza. W tym celu należałoby zabronić ich dokarmiania i zorganizować wspólny karmnik, który stopniowo trzeba by ddalać od centrum miasta - sugeruje.

Jednocześnie jednak zaznacza, że i to nie gwarantuje pozbycia się ptaków. - Gołębie potrzebują także wody - do picia i kąpieli. Dlatego prawdopodobnie będą wracać pod ratusz, żeby popluskać się w fontannie - dodaje Kazimierz Rogiński.

- Pomysł z grupowym karmieniem i wyprowadzeniem w ten sposób gołębi poza centrum może byłby dobry, ale nie mamy prawa zakazać ludziom ich dokarmiania - zwraca uwagę Grzegorz Śliżewski. - Poza tym karmniki, które ustawiono dla nich na czas przebudowy placu, zostały przeniesione do parku, a ptaki i tak wracają przed ratusz. Pozostaje pogodzić się z sytuacją i regularnie sprzątać teren, żeby kłopoty sprawiane przez gołębie były jak najmniej dotkliwe dla mieszkańców miasta.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 41

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Justa

Tak ! zgadzam sie a Anią. W ramach prac interwencyjnych (+kary krzywny i mandaty) ludzie powinni sprzątać po gołąbkach.

K
Koszalinek

ciekawe ze ludziom nie przeszkadzają ćpuny spacerujące po rynku i oddające mocz przez spodnie, smacznego życzę wszystkim przeciwnikom gołębi..... :ph34r:

G
Gość

Jest bardzo prosty sposób na pozbycie się tych latających szczurów - wystarczy do kawałków chleba przykleić gumę do żucia. Guma arabska nie rozpuszcza się w żołądku i go zakleja, ptak zdycha po jakimś czasie. 

G
Gość
W dniu 08.03.2015 o 21:10, Pan Prezydent napisał:

Mam to w du..pie, tak długo jak  w regionie rządzi PLATFORMA i kolega Gawłowski. Taka jest odpowiedź, na którą ja odpowiadam - Pan Prezydent.

PO pieram

G
Gość

a ile Ty szkół ukonczył?

W dniu 08.03.2015 o 20:57, gość napisał:

u mnie na dzielni dziadek o jednakowej porze karmi mewy,chlebek równiutko w kosteczke pokrojony ...

 

A
Ania

można codziennie sprzątać - są przecież prace onterwencyjne. A dla ludzi łamiących prawo i skazanych przez sądy to idealnie się przyda. Nie będzie ściemy, że idą podpisywać listę tylko mogą dostać wiadro z wodą, szmatkę i za sprzątanie się wezmą. I tak mają przysądzone godziny do roboty,

k
kolo
W dniu 08.03.2015 o 12:13, art napisał:

a gdyby nadawać z głośników odgłosy drapieżnych  ptaków które gołębie by się bały? taki głośnik zamontowany jest na torgu w centrum i tam już nie ma problemu z ptakami

Taaaa.... Działało to może przez kilka tygodni. Ostatnio widziałem jak chmara gołębi siedziała przy tym głośniczku jak przy kominku w zimowy wieczór i nic sobie z tych puszczanuch głosów nie robiła.

P
Pan Prezydent
W dniu 08.03.2015 o 18:28, polaczek napisał:

MYŚLĘ  ŻE  WIEKSZYM  PROBLEMEM  NIŻ  GOŁĘBIE  W  TYM  KRAJU  SĄ  URZĘDNICY  I  POLITYCY  I  MYŚLĘ  ŻE  TO  WLAŚNIE  ICH POWINNIŚMY  PRZESTAĆ  DOKARMIAĆ..... CO  PAN  NA  TO  PANIE PREZYDENCIE?

 

Mam to w du..pie, tak długo jak  w regionie rządzi PLATFORMA i kolega Gawłowski. Taka jest odpowiedź, na którą ja odpowiadam - Pan Prezydent.

g
gość

u mnie na dzielni dziadek o jednakowej porze karmi mewy,chlebek równiutko w kosteczke pokrojony ...

G
Gość

a ja widziałem pana z sakiewką napełnioną smacznymi przekąskami dla gołąbków typu ziarno i sobie sypał gołabkom żeby sobie pojadły. A gołąbki korzystały i aż się tam kłebiło.

Dziadek miał coś 70+ wieć zwrócić uwagi nie wypada, a gołabki jak pojadły to muszą sobie solidnie wydalić na plac koszaliński i kawiarnię.

 

Ja mysle że dziadek to stary SB'ek który w ten sposób torpeduje działalnośc polityczną wolnej Polski poprzez podział społeczeństwa na tych co chcą gołąbki w ratuszu i na tych którzy tych gołabków nie chcą... Gołabki "pokoju", byliśmy, jesteśmy, będziemy.

A
Ania

jest rozwiązanie problemu: metoda płoszenia przy użyciu specjalnie ułożonych (wytrenowanych) ptaków drapieżnych. Tą metodą można uzyskać 100% skuteczności. Wymagałoby to jednak codziennej obecności pracownika w terenie. Gołębie wtedy uznałyby ratusz za teren łowiecki drapieżnika i by już nie wracały...

 

 

 

j
jas

Ci, którzy dokarmiają powinni również sprzatac tak samo jak wlasciciele psów to robia.

f
fan

Ubrać prezydenta w stój "Birdmana" (kto oglądał film ten wie o co chodzi) i posadzić go na ławce to gołębie ewakuują się szybko z rynku

 

k
koszalinianka

pieniądze wydane na marne ,bo znowu ławki "obfajdane'' przez gołębie , a inne zajęte przez meneli co to w torebeczce po cukrze piją nalewkę.a gdzie funkcjonariusze Straży Miejskiej?Przykre,że tylu radnych jest bezradnych

p
polaczek

MYŚLĘ  ŻE  WIEKSZYM  PROBLEMEM  NIŻ  GOŁĘBIE  W  TYM  KRAJU  SĄ  URZĘDNICY  I  POLITYCY  I  MYŚLĘ  ŻE  TO  WLAŚNIE  ICH POWINNIŚMY  PRZESTAĆ  DOKARMIAĆ..... CO  PAN  NA  TO  PANIE PREZYDENCIE?

Dodaj ogłoszenie