Biegły: to było celowe podpalenie. Na klatce schodowej panowała temperatura powyżej 300 stopni Celsjusza

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Jerzy Nikitiuk, biegły z zakresu pożarnictwa stwierdził, że przyczyną pożaru było celowe podpalenie śmieci składowanych pod schodami, papieru, szmat, butelek plastikowych, opon. Krzysztof Piotrkowski
W poniedziałek w kolejnym dniu procesu Macieja D., oskarżonego o podpalenie kamienicy przy ul. Pileckiego w Lęborku, opinię złożył Jerzy Nikitiuk, biegły z zakresu pożarnictwa. Szczegółowo objaśniał, w jakim piekle pożaru znaleźli się uwięzieni przez ogień i dym lokatorzy.

19-letni obecnie Maciej D. odpowiada za zabójstwo dwojga dzieci oraz usiłowanie zabójstwa czterech kolejnych osób w związku z podpaleniem budynku przy ul. Pileckiego 7 w Lęborku.

Pożar wybuchł w nocy z 30 września na 1 października ubiegłego roku. Według śledztwa ogień podłożył Maciej D. Sam zresztą przyznał się do tego. Opowiedział, jak podpalił stare szmaty na klatce schodowej, poczekał aż ogarną je płomienie i odszedł. Jednak to jego pierwsze wyjaśnienia, z których się wycofał. Teraz nie przyznaje się do niczego.

Podpalacz z Lęborka stanął przed sądem. Oskarżony odpowiada za kilka zbrodni

16-letnia Agatka po pożarze żyła nieco ponad tydzień. Na początku grudnia zmarł 13-letni Janek. Z 25 lokatorów, którym zagrażał ogień, tragedia najbardziej dotknęła rodzinę Wioletty Wenig. W pożarze zginęły jej dzieci. Maciuś, dziś pięcioletni, po ciężkich poparzeniach cierpi do dzisiaj. Fizycznie i psychicznie. Córka Daria z maleńką Polą, która wtedy była niemowlęciem, też nieprzytomne trafiły do szpitala.

Oskarżony Maciej D. to były partner Darii, ojciec Poli. Podłożył ogień, bo młoda kobieta zerwała z nim związek i wyprowadziła się do mieszkania swojej mamy.

W ogniu zbrodni

W poniedziałek sąd wysłuchał Jerzego Nikitiuka, biegłego z zakresu pożarnictwa. Biegły stwierdził, że pożar powstał w pomieszczeniach piwnicznych pod klatką schodową o drewnianej konstrukcji. Miał przebieg bardzo dynamiczny ze względu na zgromadzony tam materiał wysokokaloryczny - stare ubrania, butelki plastikowe, opony. Ten materiał wytworzył bardzo wysoką temperaturę i ciśnienie oraz bardzo duże zadymienie. Pożar piął się w górę, a pod stropem temperatura mogła osiągnąć nawet 800 stopni Celsjusza, bo na stropie było później widać krople stopionej smoły.

Ogień szybko się rozprzestrzenił, ale też szybko został ugaszony. Strażacy przybyli dosłownie w ostatniej możliwej chwili, by opanować żywioł. Jak stwierdził biegły, pożar był w fazie flashover, czyli w pełni rozwinięty.

Żywioł wdzierał się drzwiami

- Nie było szans na ucieczkę klatką schodową, więc ewakuowano ludzi z pomocą drabin - mówił Jerzy Nikitiuk. - Strumień pożaru kierował się ku górze. Stopnie schodów były nadpalone na zewnątrz. Na klatce temperatura powyżej 300 stopni Celsjusza, a może i wyższa. Najniebezpieczniejsze były gazy i temperatura. 55 stopni jest już szkodliwe i może powodować poparzenia. Płomień przy silnym zadymieniu może być niewidoczny. Gęsty dym powstał od palenia się opon i butelek. Wydzielają się wtedy substancje trujące porównywalne do gazów bojowych z pierwszej wojny.

Wysokie nadciśnienie sprawiło, że drzwi otwierające się na zewnątrz klatki, zamykały się, a tymi otwieranymi do wewnątrz, przy jednocześnie otwartych oknach, do mieszkania wdzierały się dym i gorące gazy pożarowe. Ci, którzy weszli w strefę zadymienia i gazów, byli najbardziej zagrożeni. Na klatce można było się poparzyć i zatruć. To właśnie Janek pierwszy znalazł się w centrum żywiołu.

- W mieszkaniach było bezpieczniej. Jedna pani przespała pożar. Gdyby wszyscy otworzyli drzwi, skutki byłyby tragiczniejsze - dodał biegły. - Pożar nie mógł powstać od wadliwego działania urządzeń elektrycznych, w pobliżu takich nie było, ani od samonagrzewania. Na podstawie analizy stwierdzam, że przyczyną było celowe podpalenie.

Dramatyczna relacja babci o stracie wnucząt. Na sali sądowej płynęły łzy żalu i współczucia

Zobacz także: Pożar kamienicy w Lęborku. W procesie zeznają sąsiedzi

Wideo

Materiał oryginalny: Biegły: to było celowe podpalenie. Na klatce schodowej panowała temperatura powyżej 300 stopni Celsjusza - Głos Pomorza

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"jedna pani przespała pożar" DZIWNE!

z
zbig16

jeszcze [wulgaryzm] modnie ostrzygli zamiast ściąć włosy razem z łepetyną

G
Gość

Dla takiego ścierwa to tylko utylizacja bez procesu powinna być.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3