Bombowa inwestycja w Szczecinku. Saperzy w akcji (zobacz film i zdjęcia)

(r)
Saperzy z firmy Explosive niewypałów na dawnej strzelnicy szukają przy pomocy specjalistycznego sprzętu.
Saperzy z firmy Explosive niewypałów na dawnej strzelnicy szukają przy pomocy specjalistycznego sprzętu. Fot. Rajmund Wełnic
Udostępnij:
Saperzy zabrali się właśnie za oczyszczenie z niewypałów dawnej strzelnicy wojskowej w Szczecinku. Zaraz potem wejdą tu maszyny niwelujące teren, który jest chyba najatrakcyjniejszy w całej specjalnej strefie ekonomicznej.

Saperzy w Szczecinku

Rozległy teren przy wylocie krajowej trasy nr 11 ze Szczecinka na Koszalin przeczesują saperzy z prywatnej firmy Explosive. - Na zlecenie miasta szukamy niewypałów i innych groźnych pozostałości po wojsku - mówi Marek Dercz, kierownik grupy saperskiej. Takie prace trzeba przeprowadzić w każdym obiekcie używanym przez armię, a ze strzelnicy przez dziesięciolecia korzystało wojsko.

Tylko w ciągu jednego dnia znaleziono 4 granaty moździerzowe, kilka granatów ręcznych, sporo zapalników i stosy łusek i amunicji do broni ręcznej. Jak na kilkuhektarowy obszar używany przez wojsko nie jest tego może zbyt dużo, a na dodatek większość groźnych niewypałów pochodzi z okresu II wojny światowej. To nieco saperów zdziwiło, bo liczyli na nowsze znaleziska.

Teren trzeba jednak przygotować przed wjechaniem ciężkiego sprzętu budowlanego. Szczecinecki ratusz na dniach rozstrzyga bowiem przetarg na niwelację, wycinkę drzew i uformowanie terenu zgodnie z projektem. - Koszt niwelacji szacowaliśmy na 1,9 mln zł, ale do przetargu stanęło aż 16 firm oferujących wykonanie zadania za kwoty od 2,3 mln zł do 830 tys. zł - mówi Konrad Czaczyk, rzecznik prasowy miasta. Inwestycja tyko z pozoru wydaje się prosta.

Po strzelnicy zostały solidne wały ziemne - kulochwyty i betonowe konstrukcje. Wszystko to trzeba będzie zburzyć, wyrównać i przygotować pod uzbrojenie we wszystkie media. Działka wchodzi bowiem w skład szczecineckiej specjalnej podstrefy ekonomicznej na uzbrojenie, której Szczecinek ma już "zaklepaną" unijną dotację. - Niwelację zakończymy do kwietnia, a uzbrajanie chcielibyśmy rozpocząć w roku przyszłym - mówi wiceburmistrz Szczecinka Daniel Rak.

Dawna strzelnica wydaje się być najatrakcyjniejszym kąskiem w całej strefie, w której do tej pory nie udało się sprzedać ani jednej działki. To kilka hektarów tuż obok "11" i planowanej obwodnicy Szczecinka. Przyszły inwestor może tu ulokować praktycznie każdą działalność za wyjątkiem handlu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

7iedem
dobra robota jest ryzyko jest zabawa
l
l****k
Wbrew pozorom saperzy wojskowi nie zajmują się poszukiwaniem przedmiotów niebezpiecznych, tylko ich niszczeniem. Poszukiwaniem czyli tzw. oczyszczaniem terenu zajmują się prywatne firmy. Jeżeli coś znajdą, to zawiadamiają odpowiedni terytorialnie wojskowy patrol saperski. Chłopaki przyjeżdżają, wywożą to żelastwo na poligon i tam wysadzają. Jeżeli przedmiot jest na tyle niebezpieczny, że nie można go podjąć, wtedy wysadza się go w miarę możliwości , na miejscu.
G
Gość
A to już nie ma saperów w wojsku, że musi to robić jakaś firma???
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie