Brzydkie Czaplątko – kompleksowe czyszczenie aut

Materiał informacyjny Brzydkie Czaplątko Paweł Czapla

Dzieciaki bałaganiące w aucie, rozlana kawa, kanapka na tapicerce? Psiak miał chorobę lokomocyjną? Kto z nas tego nie przeżył? Zwykle nie da się doprowadzić wnętrza auta do pierwotnego stanu domowymi sposobami, ale są fachowcy – tacy jak Paweł Czapla i jego koszalińska firma Brzydkie Czaplątko z ulicy Wojska Polskiego 81 – którzy to potrafią. - Nazwa mojej firmy to połączenie mojego nazwiska z zadaniem, jakiego się podejmuję: z zaniedbanego, brudnego auta zrobię pięknego „łabędzia”, moim celem jest, aby z mojego warsztatu wyjechał jak z salonu – uśmiecha się pan Paweł.

Tego oczywiście nie da się zrobić przy pomocy szmatki i wody, Brzydkie Czaplątko dysponuje całym arsenałem specjalistycznego sprzętu i środków do czyszczenia oraz zabezpieczania plastików, tapicerki, podsufitki i wszystkich innych elementów wnętrza pojazdów. Każdy z kierowców wie, ile zdradliwych zakamarków kryją nasze samochody i jak lubią się tam gromadzić różne zanieczyszczenia.

To jednak nie tylko kwestia estetyki, ale także zdrowia i higieny. Czyste auto to gwarancja, że nie ma tam szkodliwych drobnoustrojów, dla których np. resztki żywności to idealna „stołówka”.

Czyszczenie wnętrza wymaga dokładności, czasu, odpowiedniego sprzętu, który ma spore gabaryty, więc usługa świadczona jest w warsztacie w Koszalinie przy ulicy Wojska Polskiego 81. - Nie lubię słowa "detailing" (choć wyraża to co najważniejsze - detale), jak nazywa się obecnie proces odnawiania, czyszczenia, czy wręcz renowacji wnętrza pojazdu – mówi Paweł Czapla. – Wolę określenie kosmetyka samochodowa, bo lepiej oddaje to czym się zajmuje i przede wszystkim nie jest zagraniczna naleciałością.

Nasz rozmówca ma już spore doświadczenie w tym co robi – 6 lat pracował na myjni, także w salonie samochodowym. – Od 2 lat prowadzę własną firmę i z moich obserwacji wynika, że Polacy jeżdżą coraz lepszymi, co nie znaczy tylko nowymi samochodami i coraz większą wagę przykładają także do wyglądu ich wnętrza. Zleceń więc nie brakuje - Przede wszystkim JAKOŚĆ, nie ilość - powtarza Pan Paweł - czego obecnie brakuje w większości firm świadczących tego typu usługi.

Czasami przychodzi też moment, że chcemy korzystnie sprzedać nasze auto. Klient zwróci uwagę na oczywiste rzeczy, w tym na to jak pojazd prezentuje się w środku. Kto chciałby wsiąść do zaniedbanego samochodu? No właśnie… - Do każdego auta podchodzę indywidualnie – podkreśla nasz rozmówca. - Lubię z brzydkich „czaplątek” robić łabędzie, karmiąc przy tym swój pracoholizm.

No dobrze, a jaki konkretnie jest zakres usług Brzydkiego Czaplątka? Firma oferuje szeroko pojęty detailing wnętrza, czyli komplesowe odrestaurowanie całego pojazdu - pranie tapicerki, czyszczenie i zabezpieczanie tapicerki skórzanej, konserwację tworzyw sztucznych, ozonowanie.

Jak to wygląda w praktyce? Pierwszy etap polega na wyciągnięciu wszystkiego co możliwe z pojazdu - począwszy od rzeczy pozostawionych w bagażniku (razem z płytą), schowkach, podłokietniku, przez dywaniki, na gumowych wkładkach w schowkach kończąc. - Po przygotowaniu pojazdu, rozpoczynam ozonowanie, a następnie etap pozbycia się piasku i kurzu z całego auta – opisuje pan Paweł. - Przy pomocy odkurzacza, sprężonego powietrza oraz dodatkowych akcesoriów wybijam i pochłaniam piach oraz roztocze z całego wnętrza. Dodatkowo przy pomocy pistoletu i pędzelka usuwam pył ze wszystkich kratek wentylacji, całej deski rozdzielczej, schowków, szyn - wszystkich detali.

Następnie czyszczone są wszystkie tworzywa sztuczne, kratki nawiewu, kierownica, schowki, manetki od kierunkowskazów, maskownice głośników, słupki, pedały, guziczki, przyciski. Kolejny etap to pranie tapicerki i czyszczenie oraz impregnacja skór, do którego także trzeba podejść indywidualnie w zależności od rodzaju materiału, jego stanu i wieku.

Ładnie oczyszczone i gotowe auto otrzymuje „dressing” na wszelkie tworzywa sztuczne. - To jak dla mnie „must-have”, skoro Państwa „4 koła” dostały druga młodość naprawdę warto, aby stan ten przy najmniejszym nakładzie pracy utrzymywał się miesiącami – dodaje Paweł Czapla.

Na koniec dopieszczenie szyb od wewnątrz, odkurzenie jeszcze raz, tak, aby w aucie nie było najmniejszego paproszka, który mógł dostać się z zewnątrz czy podczas czyszczenia wnętrza. To wszystko oczywiście nie trwa kwadransa, na porządnie czyszczenie trzeba poświecić od kilku do kilkunastu godzin - Dlatego tak ważne jest, aby podjechać na oględziny, abym mógł poznać Państwa oczekiwania i przede wszystkim ustalić zakres prac – wyjaśnia nasz rozmówca. - Wiedząc, co chcą Państwo uzyskać, jestem w stanie zaproponować rozwiązania i wycenić czas swojej pracy.

Dodaj ogłoszenie