Chory na białaczkę koszalinianin walczy o życie. Możesz mu pomóc

Katarzyna Chybowska
Pewnie już widzieliście na tablicach, czy w relacjach waszych znajomych na Facebooku prośbę o pomoc. 24-letni Igor Pasierbek walczy z białaczką. Żeby uratować jego życie, potrzebne są - tylko albo aż - 4 ampułki leku, które kosztują 200 tys. złotych. Czasu jest niewiele, kwota musi być zebrana do 7 czerwca.

Wy też możecie pomóc, nawet drobna kwota, może przyczynić się do uratowania życia tego młodego człowieka. Zbiórkę znajdziecie pod linkiem: https://www.siepomaga.pl/igor-pasierbek

Igor Pasierbek pochodzi z regionu koszalińskiego. To właśnie w naszym mieście kończył szkoły i rozpoczynał dorosłe życie. Obecnie mieszka wraz ze swoją koszalińską narzeczoną w Gdyni. Wyrok poznali we wrześniu 2018 roku. To wtedy to, co miało być grypą, okazało się białaczką.

- Początki choroby w 2018 roku były straszne. Igorowi przez cały czas dokuczały skutki przyjmowania chemii, mdłości, złe samopoczucie, senność i brak ochoty na cokolwiek były na porządku dziennym. Do tego dochodził całkowity spadek wyników krwi. Każda infekcja mogła zakończyć się śmiercią. Czasem przetoczenia krwi i płytek odbywały się niemal codziennie. Gdy od momentu diagnozy minął miesiąc i dowiedzieliśmy się, że jest upragniona remisja choroby, to nie mogliśmy opanować radości. Lekarze zaczęli się częściej uśmiechać, wszystko przedstawiali bardziej optymistycznie, okazało się, że być może nawet przeszczep szpiku będzie niepotrzebny — wspomina jego narzeczona Adrianna Ginter.

Niestety po kilku miesiącach normalnego życia, choroba wróciła ze zdwojoną siłą.

— Zakończyliśmy leczenie intensywne z ujemną chorobą resztkową — wyjaśnia pani Adrianna. – Myśleliśmy, że pokonaliśmy chorobę, że białaczka odpuści nas na zawsze, że jesteśmy silniejsi i daliśmy radę. Dzisiaj wiemy, że zimą ogromnie się myliliśmy… Na przełomie stycznia i lutego 2019 roku mieliśmy rozpocząć leczenie podtrzymujące remisję. No właśnie – mieliśmy, ale do tego nie doszło, bo właśnie wtedy przy kontrolnych badaniach krwi okazało się, że w krwi obwodowej znajdują się dobrze nam już znane i znienawidzone do granic możliwości – blasty.

Tym, co realnie może pomóc Igorowi to 4 ampułki nierefundowanego leku o nazwie Besponsa.

– Ten lek daje szanse 70 procent na remisję choroby. Igor ma też bliźniaka genetycznego, wiec po leczeniu planowana jest przeszczep szpiku. To dla nas ogromna szansa. Igor może wyzdrowieć – dodaje nasza rozmówczyni.

Wy też możecie pomóc, nawet drobna kwota, może przyczynić się do uratowania życia tego młodego człowieka. Zbiórkę znajdziecie pod linkiem: https://www.siepomaga.pl/igor-pasierbek

– Fizycznie z Igorem jest bardzo źle, ale psychicznie lepiej. Od momentu, kiedy pojawiła się zbiórka, a my cały czas dostajemy ciepłe informacje od ludzi. Bardzo dziękujemy i prosimy o jeszcze, brakuje już mniej niż połowa kwoty.

POLECAMY TAKŻE

Gk24.pl

Zachęcamy również do korzystania z prenumeraty cyfrowej Głosu Koszalińskiego

Zobacz także: Koszalin: Pomoc dla rodzin, które straciły dom w pożarze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie