Co dalej z wiaduktem na al. Monte Cassino w ciągu drogi DK6 w Koszalinie? [ZDJĘCIA, WIDEO]

Joanna Krężelewska
Joanna Krężelewska
Średnia dla ruchu po wiadukcie w ciągu al. Monte Cassino wynosiła 25 tys. pojazdów dziennie. To kilka milionów pojazdów rocznie. Radek Koleśnik
Na najbliższej sesji Rady Miejskiej w Koszalinie ma zapaść decyzja o przeznaczeniu środków na opracowanie dokumentacji technicznej, która pozwoli rozpocząć prace przy budowie wiaduktu w alei Monte Cassino.

Miasto pilnie szuka środków, które pozwolą najpierw rozpocząć rozbiórkę starego, a później budowę nowego obiektu. Przypomnijmy, ekspertyza wykazała, że wiadukt w ciągu Alei Monte Cassino, który służył nam przez 50 lat, nie nadaje się do naprawy. Wszechobecna w naszym klimacie wilgoć sprawiła, że zbrojenie zaczęło korodować i niszczyć się. Puszczenie ruchu nawet jednym pasem jest niedopuszczalne i zagraża katastrofą budowlaną. – Belki praktycznie w każdym miejscu mają uszkodzenia bądź wady bardzo trudne do usunięcia – ocenił Tymon Galewski, szef spółki GTI Design z Gdańska, która przygotowała ekspertyzę wiaduktu.

Dla koszalińskiego samorządu nieplanowana inwestycja jest potężnym wyzwaniem finansowym. 17 września, na najbliższej sesji Rady Miejskiej, będzie głosowana pierwsza transza szacowanej na około 30 mln zł inwestycji. Będzie to 300 tys. zł z przeznaczeniem na dokumentację techniczną, która pozwoli rozpocząć poszukiwania wykonawcy i źródeł finansowania. Z kolei dzięki dotacji z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych na początku przyszłego roku na wiadukt będzie można przeznaczyć ponad 8 mln zł.

W zaktualizowanej Wieloletniej Prognozie Finansowej Koszalina, uwzględniającej inwestycje miasta planowane na najbliższe lata, znajdzie się 30 mln zł. Pieniądze te przeznaczone będą na ekspertyzy, projekty oraz samą budowę mostu, która – jak szacują samorządowcy - zakończyć się ma najpóźniej w 2023 roku.

- Decyzje, które zostały podjęte na kolegium prezydenckim, trafią 17 września na sesję Rady Miejskiej, w ramach zmian w budżecie miasta i Wieloletniej Prognozy Finansowej. To umożliwi prace projektowe i przygotowanie tak ważnej dla mieszkańców Koszalina inwestycji – podkreśla prezydent Piotr Jedliński.

Dużym wsparciem dla budżetu miasta jest dotacja z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. To środki, które mają pomóc w samorządom w przezwyciężeniu skutków COVID 19. Do Koszalina wpłynęło ponad 8,1 mln zł. - Pieniądze te zostaną przeznaczone na dokończenie remontu amfiteatru – informuje Robert Grabowski, rzecznik Urzędu Miejskiego w Koszalinie. - Prace zakończą się latem przyszłego roku. Zaoszczędzone środki przeznaczymy na początku przyszłego roku na remont wiadukt przy al. Monte Cassino – dodaje. To jednak nieco ponad 8 mln zł z szacowanej na 30 mln zł inwestycji. – Będziemy się starać o kolejne środki z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Najpierw jednak musi powstać dokumentacja techniczna, a środki na nią głosowane będą na najbliższej sesji Rady Miejskiej – przypomina rzecznik.

Samorządowcy szukają pieniędzy na budowę, a kierowcy muszą ćwiczyć cnotę cierpliwości, czekając w korkach. Trudna sytuacja jest m.in. na ul. Traugutta, Młyńskiej, Niepodległości, Franciszkańskiej, Batalionów Chłopskich, na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Strumykowej. Ciężarówki jadą ul. Pileckiego, a to z kolei odbija się na okolicznych budynkach. Mieszkańcy skarżą się, że te nie wytrzymują natężenia ruchu i że pękają ściany. W tej sprawie głos zabrali senator Stanisław Gawłowski i Tomasz Sobieraj, wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego. Proponują zacząć prace od remontu wiaduktu w ciągu ulicy Władysława IV nad torami kolejowymi. Ma to wyprowadzić ruch samochodów ciężarowych z centrum Koszalina.

- Rozjeżdżają one nasze miasto. Remont wiaduktu w ciągu ulicy Władysława IV nad przejazdem kolejowym zdecydowanie poprawiłby układ komunikacyjny w mieście – zauważył Tomasz Sobieraj na zwołanej we wtorek konferencji prasowej. – Kierowcy wjeżdżający do Koszalina ulicą Gdańską mogliby kierować się do ulicy Władysława IV, przez Rondo Generała Stanisława Maczka kierować się do drogi S6 bądź ulicą Mazowieckiego dojechać do Strefy Ekonomicznej i krajowej „jedenastki”.

Dziś ten wariant jest niemożliwy, bowiem wiadukt na Władysława IV nie jest w tak dobrym technicznie stanie, by przyjąć duży ciężar aut. Wicemarszałek zlecił dyrektorowi Zachodniopomorskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Koszalinie Michałowi Żuberowi wykonanie specyfikacji i projektu prac remontowych wiaduktu wraz z kosztorysem. – Okazało się, że to koszt około 4 mln zł. To koszt pozbycia się tirów z centrum miasta – zaakcentował wicemarszałek.

- Żeby rozwiązać problem komunikacyjny w mieście, które jest zakorkowane i rozjeżdżane, trzeba szukać nowych rozwiązań – wskazuje Stanisław Gawłowski, senator RP. – Mamy wrażenie, że jest pewna bezradność i akceptacja takiego stanu rzeczy. My nie chcemy tego akceptować i dlatego szukamy nowych rozwiązań.

Zdaniem Michała Żubera, szefa Zachodniopomorskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Koszalinie, remont wiaduktu w ciągu ul. Władysława IV może zakończyć się nawet wiosną przyszłego roku. – W czasie przygotowania prac może się zakończyć przebudowa ulicy Władysława IV, a wtedy do dyspozycji kierowców będą po dwa pasy ruchu w każdym kierunku – zauważył. – Doraźny remont wiaduktu na kilka lat zabezpieczyłby nas przed problemami, które mamy teraz w mieście. Proponujemy zastosowanie włókien węglowych, które nie dociążą konstrukcji, a poprawią jej nośność. W jednym z remontowanych przez nas obiektów udało się w ten sposób podnieść nośność z 20 do 40 ton.

Proponowany remont wiązałby się jeszcze ze zmianą organizacji ruchu na Rondzie Generała Stanisława Maczka – rozwiązaniem ma być stworzenie ronda kierunkowego. - To rozwiązania, które mogą zostać wprowadzone za kilka, kilkanaście miesięcy. Są potrzebne, bo na wiadukt w alei Monte Cassino będziemy musieli czekać trzy, może cztery lata – wskazuje wicemarszałek Sobieraj.
- Dziś chcemy poprosić prezydenta, by zrealizował ten projekt. By zadbał o to, by mieszkańcy mogli po centrum jeździć bez korków, by część ruchu skierować na obrzeża miasta – zaapelował senator Stanisław Gawłowski. - Dopóki nie zakończy się budowa drogi S6, samochody ciężarowe będą jeździć przez Koszalin. PiS-owi się jednak nie spieszy z S6, bo nie mają pieniędzy. Wykonują ruchu pozorowane i nikt nie wie ile potrwa proces budowy S6 - dodał.

Koszt remontu, czyli wspomniane przez wicemarszałka ok. 4 mln zł, leżałby po stronie miasta. Jak zapatruje się na to prezydent Koszalina? - Zdecydowanie nie można kierować ruchu tranzytowego przez wiadukt kolejowy główną arterią Przylesia i osiedla Na Skarpie. Ale o tych argumentach, tak ważnych dla mieszkańców, trudno rozmawiać poprzez konferencje prasowe – odpowiedział Piotr Jedliński, prezydent Koszalina.

Włodarz miasta dodał, że aby wypracować dobre rozwiązania potrzebne jest spotkanie lub spotkania, na które zawsze jest otwarty. Opracowanie proponowanych zmian organizacji ruchu, kosztorys, czy specyfikacja remontu jeszcze do ratusza nie wpłynęły. - Zostaną poddane analizom, jeżeli tylko wpłyną do urzędu. Kwestiami planowania ruchu drogowego do tej pory zajmowali się fachowcy - drogowcy z Zarządu Dróg i Transportu. Mam nadzieję, że nie inaczej stanie się także tym razem – dodaje Robert Grabowski, rzecznik Urzędu Miejskiego w Koszalinie.

Co ważne, miasto zleciło ekspertyzę wiaduktu w ciągu ul. Władysława IV firmie, która wykonała wcześniej ekspertyzę wiaduktu w alei Monte Cassino - spółce GTI Design z Gdańska. Ma ona wpłynąć do urzędu w ciągu najbliższych dni.

Zobacz także: Konferencja ws. zamknięcia wiaduktu na al. Monte Cassino w Koszalinie

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bolesław Kowalski

Nie ma sensu się sprzeczać, ponieważ po szkodzie każdy jest mądry. Trzeba szukać rozwiązań dla problemu, który już jest i - niezależnie od przyczyn - czasu nie damy rady cofnąć. Oczywiście, można tutaj doszukiwać się uchybień, prowadzić rozgrywki polityczne, że to wina PO, czy Tuska, że jakby rządził PiS, to dawno stałby nowy wiadukt..., ale to wszystko będzie "gdybaniem" i raczej nam nie pomoże. W przypadku tego wiaduktu nałożyło się przynajmniej kilka czynników, które przyczyniły się do jego destrukcji. Dla tego typu obiektów zakłada się okres użytkowania, przy czym jest to okres minimalnej trwałości i nie oznacza on, że np. po 30 latach obiekt trzeba wymienić. O aktualnym stanie technicznym informują regularnie przeprowadzane badania, które w tym konkretnym przypadku nie wskazywały na to, że niebawem wiadukt trzeba będzie rozebrać, ponieważ nie da się go już naprawić. Gdyby ratusz wcześniej uzyskał od rzeczoznawców informację o tym, że wiadukt się kończy, to zapewne wcześniej rozpocząłby pozyskiwanie środków. Niestety, destrukcja do takiego stanu nastąpiła w szybkim tempie i oczywiście można tu znów winić ekspertów, że źle wykonywali przegląd, ale najpierw trzeba się na tym znać, przynajmniej tak jak oni.

G
Gość

Też projektuję tylko w innej branży (energetyka) i akurat tam sukcesywnie się modernizuje sieci. Zakłada się plany budżetowe, typuje się elementy do modernizacji i się to robi. Tego zabrakło jak zawsze w Koszalinie. Jak miejscy decydenci nie potrafią tego robić to nie powinni tymi decydentami być.

K
Konstruktor
8 września, 21:46, Olo Manolo:

W 1970 roku projektuję i buduję most, którego przewidziany okres użytkowania to 50 lat. Więc w 2010 roku już wiem, że muszę zabierać się już za wykonanie projektu nowego mostu i szukaniem sposobów jego sfinansowania. No ale tak robi dobry gospodarz (prezydent). Czegoś tu zabrakło.

9 września, 8:27, Konstruktor:

Łatwo krytykować siedząc przed komputerem i nie znając się na rzeczy. Trwałość mostu nie została przewidziana na 50 lat. Takich rzeczy się nie przewiduje, ponieważ nikt nie jest w stanie tego wiarygodnie ocenić. Wcześniejsze, okresowe badania stanu technicznego również nie wykazały aż takiej degradacji, ponieważ jeszcze nie była zauważalna, duże pogorszenie nastąpiło w krótkim czasie. Tak się dzieje w konstrukcjach betonowych, że od chwili, w której wystąpią zauważalne mikropęknięcia, do uszkodzenia korozyjnego zbrojeń i znacznego spękania elementów, mija niedużo czasu. Poza tym Koszalin, to nie Dubai i nie stać go na zamrożenie miliarda złotych na wypadek kompleksowej awarii któregoś z wielu obiektów tego typu.

9 września, 9:09, Ermantraut:

Nie pieprz głupot. Dokładnie jest tak że jak są założenia projektowe to się do nich stosuje. Władze miasta przespały moment. Wiadukt był projektowany na 50 lat i nie na takie natężenie ruchu jak w ostatnich 20 latach.

Jeżeli po ponad 30 latach projektowania i badania konstrukcji cyt.: "pieprzę głupoty", to uprzejmie przepraszam.

E
Ermantraut
8 września, 21:46, Olo Manolo:

W 1970 roku projektuję i buduję most, którego przewidziany okres użytkowania to 50 lat. Więc w 2010 roku już wiem, że muszę zabierać się już za wykonanie projektu nowego mostu i szukaniem sposobów jego sfinansowania. No ale tak robi dobry gospodarz (prezydent). Czegoś tu zabrakło.

9 września, 8:27, Konstruktor:

Łatwo krytykować siedząc przed komputerem i nie znając się na rzeczy. Trwałość mostu nie została przewidziana na 50 lat. Takich rzeczy się nie przewiduje, ponieważ nikt nie jest w stanie tego wiarygodnie ocenić. Wcześniejsze, okresowe badania stanu technicznego również nie wykazały aż takiej degradacji, ponieważ jeszcze nie była zauważalna, duże pogorszenie nastąpiło w krótkim czasie. Tak się dzieje w konstrukcjach betonowych, że od chwili, w której wystąpią zauważalne mikropęknięcia, do uszkodzenia korozyjnego zbrojeń i znacznego spękania elementów, mija niedużo czasu. Poza tym Koszalin, to nie Dubai i nie stać go na zamrożenie miliarda złotych na wypadek kompleksowej awarii któregoś z wielu obiektów tego typu.

Nie pieprz głupot. Dokładnie jest tak że jak są założenia projektowe to się do nich stosuje. Władze miasta przespały moment. Wiadukt był projektowany na 50 lat i nie na takie natężenie ruchu jak w ostatnich 20 latach.

G
Gość

Do końca się z tym nie zgodzę.

Odsyłam do artykułu:

https://gk24.pl/wiadukt-na-monte-cassino-w-koszalinie-to-juz-historia-zostanie-zburzony/ar/c1-15084935 gdzie wiceprezydent Andrzej Kierzek stwierdza "- Mosty budowane w tej technice w całym kraju były rozbierane najczęściej po około 30-letnim okresie użytkowania, zatem i tak bardzo długo koszaliński obiekt pozwalał prowadzić tędy ruch samochodowy – dodał". Czyli około 2000 roku już trzeba było myśleć.

Tak mi się przypomniało że Saturn to też była zabudowa tymczasowa wybudowana jak Gierek do Koszalina na dożynki przyjechał. Mija prawie 50 lat a obiekt tymczasowy stoi.

K
Konstruktor
8 września, 21:46, Olo Manolo:

W 1970 roku projektuję i buduję most, którego przewidziany okres użytkowania to 50 lat. Więc w 2010 roku już wiem, że muszę zabierać się już za wykonanie projektu nowego mostu i szukaniem sposobów jego sfinansowania. No ale tak robi dobry gospodarz (prezydent). Czegoś tu zabrakło.

Łatwo krytykować siedząc przed komputerem i nie znając się na rzeczy. Trwałość mostu nie została przewidziana na 50 lat. Takich rzeczy się nie przewiduje, ponieważ nikt nie jest w stanie tego wiarygodnie ocenić. Wcześniejsze, okresowe badania stanu technicznego również nie wykazały aż takiej degradacji, ponieważ jeszcze nie była zauważalna, duże pogorszenie nastąpiło w krótkim czasie. Tak się dzieje w konstrukcjach betonowych, że od chwili, w której wystąpią zauważalne mikropęknięcia, do uszkodzenia korozyjnego zbrojeń i znacznego spękania elementów, mija niedużo czasu. Poza tym Koszalin, to nie Dubai i nie stać go na zamrożenie miliarda złotych na wypadek kompleksowej awarii któregoś z wielu obiektów tego typu.

O
Olo Manolo

No i oczywiście w godzinie zero wyjmuje się z szafy gotowy projekt, na koncie kasa już leży a gospodarz chodzi w glorii i chwale. Ale to tylko takie marzenia.

O
Olo Manolo

W 1970 roku projektuję i buduję most, którego przewidziany okres użytkowania to 50 lat. Więc w 2010 roku już wiem, że muszę zabierać się już za wykonanie projektu nowego mostu i szukaniem sposobów jego sfinansowania. No ale tak robi dobry gospodarz (prezydent). Czegoś tu zabrakło.

q
qwerty
Wyobraźmy sobie, że pękła rura doprowadzająca wodę do domu. Głowa rodziny martwi się, że nie ma pieniędzy na wymianę instalacji wodnej, ale na szczęście jest studnia i można sobie wodę donieść wiadrami. Tak mija kilka miesięcy i po wakacjach zwołuje całą rodzinę, żeby poprosić o pieniądze na dokumentację naprawy.

W międzyczasie dostaje niespodziewanie 1/4 sumy potrzebnej na wymianę instalacji wodnej.

Po głębokich przemyśleniach przeznacza ją na remont fortepianu, na którym gra wujek Zdzisio, gdy przyjeżdża kilka razy w roku w odwiedziny.

Koledzy głowy rodziny podpowiadają, że może pociągnąć wodę od sąsiada za pomocą węża ogrodowego. Co prawda sąsiad będzie miał niższe ciśnienie, ale nie trzeba będzie nosić wody wiadrami. Zakup węża będzie kosztował kilkanaście procent głównej inwestycji i sprawi, że sąsiedzi na czas podłączenia będą odcięci od wody, ale to ich problem.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3