sportowy24
    Copernicus Cup. To był wieczór pięknych pań i Marcina...

    Copernicus Cup. To był wieczór pięknych pań i Marcina Lewandowskiego. Padł rekord Polski! [zdjęcia]

    (jp)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Copernicus Cup 2019
    1/34
    przejdź do galerii

    Copernicus Cup 2019 ©Jacek Smarz

    Orlen Copernicus Cup znowu był świetnym widowiskiem! Zaczęło się od klapy w konkursie tyczkarzy, a skończyło prawdziwymi bombami w biegach, w tym rekordem Polski Marcina Lewandowskiego.
    Paweł Wojciechowski wyraźnie nie ma szczęścia do Copernicusa. Nastawiał się przynajmniej na 5.90, a nie zdołał pokonać 5.48, choć dwa dni wcześniej w Łodzi pokonał 5.80. Zresztą po tej wysokości w konkursie zostali jedynie Piotr Lisek i Sam Kendricks. Ostatecznie Amerykanin jako jedyny pokonał 5.78, czyli w sumie konkurs jednak nieco rozczarował.

    Później już jednak było tylko lepiej. Ostrzyliśmy sobie zęby na finał sprintu kobiet.
    Najszybsza w tym roku na świecie w hali Ewa Swoboda w Toruniu mierzyła się ze swoim rekordem życiowym oraz wicemistrzynią świata Marie-Josee Ta Lou, która Copernicus Cup wygrała rok temu, a teraz zaczynała w Toruniu sezon halowy.



    Młoda Polka nieco narzekała na przeziębienie, w eliminacjach spóźniła start i wygrała w przeciętnym czasie 7.25. Ta Lou była w swoim półfinale szybsza o 0,10 sek. W finale obie faworytki pędziły ramię w ramię, Polka była o 0,01 sek. szybsza na mecie!

    Copernicus Cup: wstęp do medali w HME?



    Nasza sprinterka poprzedni sezon miała nieudany, ale teraz ma szanse wskoczyć do ścisłego topu na świecie. Teraz zaczęła od mocnego uderzenia i wygląda na to, że będzie kandydatką do podium w HME w Glasgow. Skąd ta zmiana? - A sama nie wiem - w swoim stylu odpowiada Swoboda. - Wyczyściłam głowę, skoncentrowałam się na tym, co dla mnie najważniejsze, przestałam przejmować się pierdołami. Mam swoje cele i marzenia, do których zamierzam teraz dążyć - dodaje.



    W roli głównej wystąpiła w Arenie Toruń Iga Baumgart-Witan. Po raz drugi w ciągu kilku dni poprawiła swój rekord życiowy, a wynik był zaledwie o 0,05 sek. gorszy od liderki światowych list. - Na ostatniej prostej już myślałam tylko „Jezu, niech ona już się skończy”! - śmiała się bydgoszczanka - Staramy się udowadniać, że na tym dystansie jesteśmy potęgą. Wszystkie ciężko pracujemy, a czasami łut szczęścia decyduje, że nadchodzą takie wyniki. Wykonałam tytaniczną pracę i to widać na bieżni, chciałabym w tym sezonie zaistnień indywidualnie w finałach - dodała Baumgart-Witan.

    Copernicus Cup: rekord Polski Lewandowskiego



    Marcin Lewandowski serca toruńskich i nie tylko kibiców podbił już dawno. Po raz kolejny przyjechał do Torunia zarobić pieniądze, które od razu przekazuje na cele charytatywne. Imponujący zawsze walecznością biegacz w Orlen Copernicus Cup rzucił wyzwanie swojemu 5-letniemu rekordowi Polski (3:37,37) oraz Samuleowi Teferowi, z którym przegrał mistrzostwo świata w Birmingham przed rokiem.

    Etiopczyk był poza zasięgiem, 3:35.57 to rekord mityngu i najlepszy wynik na świecie. Lewandowski był drugi, ale z poprawionym o prawie sekundę najlepszym wynikiem w historii polskiej lekkiej! - Niesamowite, cały czas słyszałem kibiców, dodali mi skrzydeł. Zostawiłem serce na bieżni - powiedział Lewandowski.

    Czytaj treści premium w Głosie Koszalińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Osobowość Roku 2018 - zagłosuj już dziś!

    Osobowość Roku 2018 - zagłosuj już dziś!

    Mistrzowie Handlu - zgłoś swoich kandydatów

    Mistrzowie Handlu - zgłoś swoich kandydatów

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.