W koszalińskiej hali Gwardii przy ul. Fałata gospodarze postarają się o szóste w tym sezonie zwycięstwo przed własną publicznością. Inna rzecz, że na razie ekipa podopiecznych trenera Jacka Imiołka tylko u siebie potrafi wygrywać.
O ile mecze domowe ma najczęściej udane (bilans 5-3), o tyle nie da się tego powiedzieć o spotkaniach wyjazdowych (bolesne 0-8). Nic więc dziwnego, że Żak z dorobkiem 21 punktów plasuje się na trzecim miejscu od końca, ze stratą trzech oczek do ósmej, gwarantującej występ w play-offach, lokaty.
Dziś przyjdzie im zmierzyć się z zespołem, który właśnie to ósme miejsce zajmuje, czyli AZS UMK Toruń. Drużyna prowadzona przez Kamila Michalskiego gra w kratkę, zwycięstwa przeplatając porażkami (ma ich po tyle samo), ale na wyjazdach radzi sobie nieco lepiej od koszalinian.
Do tego torunianie notują ostatnio dobrą passę trzech zwycięstw z rzędu, a mecz z niżej notowanym i bardziej chimerycznym Koszalinem to dla nich dobra okazja, by tę serię przedłużyć. Choć po swojej stronie nie mają wyraźnych liderów (najskuteczniejszym graczem jest Jakub Kondraciuk ze średnią 15 punktów na mecz) i ogólnie nie są zbyt skuteczni, to pochwalić się mogą jedną z najbardziej szczelnych defensyw w lidze i to jest ich główna siła. Po stronie Żaka Maciej Adamkiewicz i spółka postarają się mocno nadwątlić statystki AZS UMK i napsuć im krwi. Rywale są w ich zasięgu.
Ze spraw kadrowych, rezonans magnetyczny przeszedł ostatnio Bartłomiej Berdzik, ale jego występ jest raczej wykluczony. Po kontuzji dochodzi do siebie Konrad Koziorowicz , ale widać, że nie jest jeszcze w pełni sił (grał w niedawnym meczu w Sopocie). Damian Bernacki przez kontuzję kostki może za to stracić sezon. Mimo tych kłopotów gospodarze w żadnym razie nie zamierzają składać broni.
- Chcemy się odbić punktowo i stać nas na to - powiedział trener Imiołek.
- Choć podstawowym i głównym celem jest utrzymanie, to gdyby udało się awansować do czołowej ósemki, byłby to jeszcze większy sukces i pozytywna niespodzianka. Na razie sprawa jest prosta i trudna zarazem: trzeba punktować i tyle. W pierwszym meczu torunianie dotkliwie pokonali nas na swoim terenie (aż 94:64 - przyp. red.). Styl i rozmiary tamtej porażki sprawiły, że nasza ambicja jest bardzo podrażniona. Chcemy się zrewanżować - dodał.
Kolejne spotkanie, w ramach 18. kolejki, koszalinianie również zagrają w środę (19 bm.). Mecze przekładane są po raz kolejny z weekendu przez sobotnio-niedzielne zmagania kadry 3x3 oraz Mistrzostwa Polski Mężczyzn U-20, które w swoich składach mają m.in. zawodników z II ligi.
Zobacz także II liga koszykarzy. Żak Koszalin - Biofarm Basket II Poznań 80:77
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?