Człowiek zgotował piekło zwierzętom. Inspektorzy TOZ z Tarnowa walczą o poprawę ich losu [ZDJĘCIA]

Paulina Marcinek-Kozioł
Paulina Marcinek-Kozioł
Widok zwierząt, które zobaczyli inspektorzy TOZ-Oddział w Tarnowie wprawił w ich osłupienie. W stajni we własnych odchodach stały, uwiązane na krótkim łańcuchu dwa konie. Obok nich leżały dwa cielaczki. Trochę dalej przy gołębiach, przebywał kolejny koń
Widok zwierząt, które zobaczyli inspektorzy TOZ-Oddział w Tarnowie wprawił w ich osłupienie. W stajni we własnych odchodach stały, uwiązane na krótkim łańcuchu dwa konie. Obok nich leżały dwa cielaczki. Trochę dalej przy gołębiach, przebywał kolejny koń archiwum Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami-Oddział w Tarnowie
Tarnowski oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami interweniował w sprawie poprawy losu zwierząt w jednym z gospodarstw koło Dębicy. Inspektorzy na razie odebrali właścicielowi dwa psy i szczeniaka. Pomocy potrzebują też trzy konie żyjące w skandalicznych warunkach, głodne i brudne.

FLESZ - Opłata recyklingowa okazała się sukcesem?

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami-Oddział w Tarnowie interweniuje pod Dębicą

Zgłoszenie o tym, że w jednym z gospodarstw kilkadziesiąt kilometrów od Tarnowa, w miejscowości Niedźwiada, zwierzęta przebywają w bardzo złych warunkach, TOZ otrzymało na skrzynkę mailową.

Kiedy inspektorzy przyjechali do gospodarstwa, wstrząsnął nimi widok warunków w jakich żyją zwierzęta. W stajni, we własnych odchodach, stały uwiązane na krótkim łańcuchu dwa konie. Obok nich leżały dwa cielaczki. Trochę dalej był jeszcze kolejny koń

- Zwierzęta były spragnione, głodne, w dodatku całe brudne, oblepione odchodami – opowiada Dorota Toporkiewicz z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddział w Tarnowie.

Skandaliczne warunki życia zwierząt w gospodarstwie pod Dębicą

Po sprawdzeniu całej posesji okazało się, że gospodarz ma także krowę, dwie kozy oraz pięć psów i tygodniowego szczeniaka. - Trzy z psów były uwiązane na łańcuchu, wszystkie były zabiedzone, głodne, bez dostępu do wody. Po rozmowie z gospodarzem zabraliśmy dwa dorosłe i szczeniaka – mówi Dorota Toporkieiwcz.

Jakby tego było mało, w pełnym słońcu w klatkach były zamknięte małe kurczaki i kaczki. Inspektorzy nakarmili i napoili wszystkie zwierzęta. Interwencji tarnowskiego TOZ-u towarzyszyła policja.

- Czuwaliśmy nad bezpieczeństwem pań przeprowadzających kontrolę, ponieważ właściciel posesji był pod wpływem alkoholu – tłumaczy asp. szt. Łukasz Pietrucha z KPP w Ropczycach. Obecnie przeciw mężczyźnie będzie toczyło się postępowanie w sprawie znęcania się nad zwierzętami.

Takie warunki to piekło dla koni

Na miejscu pojawił się Powiatowy Inspektor Weterynarii. Zdaniem inspektorów TOZ w Tarnowie, najbardziej zaniedbane były właśnie konie. Istniało także zagrożenie życia tych zwierząt.

- Chcieliśmy zaopiekować się tymi zwierzętami, sprawdzić stan zdrowia, tym bardziej, że jeden z koni miał widoczne gołym okiem zmiany skórne. Gmina Ropczyce nie chciała nam pomóc. Uzyskaliśmy jedynie informacje, że urzędnicy wnioskowali o poprawę warunków dla zwierząt i nie widzą potrzeby ich zabezpieczenia - podkreśla Dorota Toporkiewicz. - A przecież hodowla koni nie na tym polega, żeby stały na sznurku i czekały na śmierć –dodaje.

Kiedy w środę (26.08) przyjechali do Niedźwiady, żeby zabrać konie, gospodarza nie zastali, a stajnia była zamknięta na kłódkę. Przez okno widać było jednak, że jest posprzątana. Inspektorzy jednak tematu nie odpuszczą

- Będziemy nadal prowadzić kontrole na tej posesji, szukać także pomocy u lokalnych związków zajmujących się hodowlą koni – zapewnia Dorota Toporkieiwcz.

Inspektorzy już piszą pismo do gminy, w którym będą domagać się większego zaangażowania ze strony urzędników w los zwierząt. Zapowiadają też w najbliższym czasie kolejne kontrole w gospodarstwie. Tarnowski TOZ walczy m.in. o poprawę warunków w miejscu, w którym przebywają zwierzęta, dostępu dla nich do wody i regularnego karmienia. Chce, by konie nie były skazane tak jak do tej pory na życie na krótkiej uwięzi w stajni, ale mogły wychodzić na pastwisko.

 

Wideo

Materiał oryginalny: Człowiek zgotował piekło zwierzętom. Inspektorzy TOZ z Tarnowa walczą o poprawę ich losu [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
B
6 września, 05:26, biskupa swędzi pupa !:

Na wsi na pewno cały czas świetnie wiedzieli co jest grane. Teraz pewnie do kościółka, żeby im zbawienie nie przepadło. Ohyda.Niech wszystkie zakłamane katolskie dewoty wiedzą, że Szatan na nich czeka.

Generalnie, tak jak się robi po domach przeglądy przewodów gazowych, to również raz do roku, sołtys powinien dokonywać przeglądu, w jakich warunkach wieś hoduje zwierzęta.

Oczywiscie. Ale nie raz do roku, niech nie znaja dnia ani godziny...

DOSYC OKRUCIENSTWA WOBEC ZWIERZAT!!

B
B
5 września, 15:52, Gość:

Była posprzątana czyli jest poprawa. Nie odpuszczą , jak to rozumieć....zemsta na rolniku? Powinna być policja dla zwierząt, tak jak w innych krajach. Organizacje społeczne nie są od chodzenia po prywatnej własności i zabierania zwierząt. Od tego musi być policja.

Dodaj, przekupna policja? Taka ktora w najgorszych przypadkach okrucienstwa nie bedzie widziala nic zlego?! Puknij sie w leb i oprzytomniej... DOSYC OKRUCIENSTWA WOBEC ZWIERZAT! Rozumiesz?!

b
biskupa swędzi pupa !
Na wsi na pewno cały czas świetnie wiedzieli co jest grane. Teraz pewnie do kościółka, żeby im zbawienie nie przepadło. Ohyda.Niech wszystkie zakłamane katolskie dewoty wiedzą, że Szatan na nich czeka.

Generalnie, tak jak się robi po domach przeglądy przewodów gazowych, to również raz do roku, sołtys powinien dokonywać przeglądu, w jakich warunkach wieś hoduje zwierzęta.
Dodaj ogłoszenie