Czy jestem pracoholikiem?

dr Marcin Florkowski
Psycholog radzi Czytelnikom.

Czytelnik: Często ostatnio mówi się o pracoholizmie. Moja żona używa tego słowa nagminnie, gdy się kłócimy. Co to właściwie znaczy? Czy ja naprawdę jestem pracoholikiem? Pracuję jako trener - jeżdżę po Polsce ze szkoleniami. Rzeczywiście nie ma mnie dość długo w domu, bo to taka praca, że jest się w drodze. Ja lubię swoją pracę, mimo, że jest wyczerpująca, jestem dobry w tym co robię. Praca nie zaprząta moich wszystkich myśli a pracoholik chyba wszystkie swoje myśli poświęca pracy, prawda?

Marcin Florkowski: Pracoholizm definiuje się jako brak równowagi między czasem spędzonym w pracy (i w myśleniu o pracy), a innymi ważnymi obszarami życia, takimi jak rodzina, czas wolny, hobby, uczenie się, obcowanie z kulturą i przyjaciółmi itd.

Pracoholicy to zwykle ludzie o silnej potrzebie osiągnięć, agresywni, pełni niepokoju, dążący do dominacji, skłonni do organizowania wszystkich swoich spraw wokół pracy, dla których sukces zawodowy jest podstawowym kryterium, określającym wartość człowieka, a praca jest najważniejszym obszarem życia. Pracoholicy zwykle czują się także inni - w swoim przeczuciu lepsi (lub gorsi) od innych ludzi.

Istnieją różne odmiany prcoholizmu. Opisałem tutaj najbardziej destrukcyjną jego postać, w której praca staje się nałogiem, mającym na celu stłumić wszelkie inne potrzeby i myśli - przede wszystkim niepokoje związane z bliskimi (intymnymi) relacjami z ludźmi. Pracoholicy tego typu unikają wszelkiej konfrontacji z odmiennymi sposobami myślenia i otaczają się ludźmi, którzy podzielają ich przekonanie o tym, że praca jest najważniejsza w życiu.
Trzeba jednak zaznaczyć, że przyczyną dużej ilości czasu spędzanego w pracy jest nie tylko tzw. pracoholizm, ale także zagrożenie bezrobociem.

Mówi Pan, że żonie przeszkadza to, jak długo jest Pan w pracy. Ta jedna wypowiedź świadczy o tym, że Pana prywatne życie narażone jest na szwank ze względu na pracę. Oczywiście może być tak, że żona używa argumentu ("jesteś pracoholikiem"), bo wie, że będzie on dla Pana bolesny podczas kłótni. Jeśli jednak mówi tak, bo chce z Panem spędzać więcej czasu. Warto jej słowa wziąć serio.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie