Czym mieszkańcy palą w piecach? Kontrole z dronem i mandaty od strażników miejskich w Koszalinie. W regionie trwa akcja informacyjna

Krzysztof Marczyk
Krzysztof Marczyk
Tylko w tym sezonie grzewczym koszalińska straż miejska otrzymała 214 zgłoszeń od mieszkańców.
Tylko w tym sezonie grzewczym koszalińska straż miejska otrzymała 214 zgłoszeń od mieszkańców. archiwum polskapress
Udostępnij:
Nie tylko w Koszalinie, ale i w innych miejscowościach naszego regionu nad domami krążą drony, które pomagają ustalić, czym mieszkańcy palą w piecach. Nierzadko kończy się to mandatami.

Tylko w tym sezonie grzewczym koszalińska straż miejska otrzymała 214 zgłoszeń od mieszkańców. Strażnicy miejscy przeprowadzili do tej pory 334 kontrole i interwencje. Ukarano 39 sprawców wykroczeń.

- Sezon grzewczy jest porównywalny do lat poprzednich - powiedział nam Piotr Simiński, komendant Straży Miejskiej.

- Około 10 procent interwencji kończy się ukaraniem sprawcy. Ich tłumaczenia wskazują bardzo często na stwierdzenie" nie wiedziałem, że nie wolno", "myślałem, że płyty meblowe można palić". Ale wiedza i świadomość na temat zakazu wypalania odpadów bez wątpienia jest - dodał.

Przez cały rok strażnicy przeprowadzają łącznie około 1300 kontroli, z czego około 10 procent kończy się postępowaniem mandatowym. Kary finansowe wynoszą od 20 do 500 zł. Zdarzają się recydywiści i przypadki takie kierowane są na drogę sądową. Tutaj kary wynosić mogą kilka tysięcy złotych. Mamy obowiązek wpuszczenia strażnika miejskiego na kontrolę, o czym mówi artykuł 225 Kodeksu Karnego, pod groźbą kary pozbawienia wolności do lat 3.

Samochody marki Mercedes są w pełni elektryczne, wyposażone w dodatkowe akumulatory

Strażnicy miejscy w Koszalinie mają dwa nowe auta elektryczn...

Do akcji informacyjno-ostrzegawczej dotyczącej palenia w piecach niedozwolonymi przedmiotami, włączyło się Stowarzyszenie Ronin z Białogardu. Te, w wyniku akcji wspieranej przez Urząd Marszałkowski, zorganizowało dwie tury kampanii antysmogowej w kilku miastach naszego regionu: Koszalinie, Białogardzie, Świdwinie, Kołobrzegu i Szczecinku. Budżet tych działań wynosił 30 tysięcy złotych. Wszędzie tam, gdzie dron wykrył nieprawidłowości (podwyższone wskaźniki pyłów zawieszonych PM), przedstawiciele Stowarzyszenia wkładali do skrzynek pocztowych ulotki oraz tzw. żółte kartki.

- Nasz projekt miał na celu pokazanie, że nikt nie jest anonimowy, jeśli chodzi o palenie w piecach byle czym - powiedział nam Marcin Rynkiewicz, prezes Stowarzyszenia Ronin.

- W tej akcji nie chodzi o karanie tych mieszkańców, od tego są przecież odpowiednie służby. Chodzi o uświadamianie i o to, że każdego można wykryć. Raporty trafią do mieszkańców, wspólnot mieszkaniowych i władz samorządowych. Nasze działania spotkały się z bardzo pozytywnym odzewem i jeśli w tym roku znów zostanie ogłoszony konkurs na działania antysmogowe, proekologiczne, to również weźmiemy w nim udział. O tym decydować będzie jednak marszałek województwa - podsumował.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie