Czytelnicy w roli Mikołajów

Rajmund Wełnic rajmund.welnic@gk24.pl
Paczki przed chwilą przyniósł listonosz. Pan Andrzej – tu wraz z córką Sandrą i babcią Teresą, która pomaga mu opiekować się gromadką dzieci – dziękuje wszystkim, którzy czuwają nad jego rodziną.
Paczki przed chwilą przyniósł listonosz. Pan Andrzej – tu wraz z córką Sandrą i babcią Teresą, która pomaga mu opiekować się gromadką dzieci – dziękuje wszystkim, którzy czuwają nad jego rodziną. Fot. Rajmund Wełnic
Na wielkie serca naszych Czytelników zawsze można liczyć. Do siedmiorga dzieci ze Szczecinka osieroconych po śmierci matki dotarły właśnie paczki świąteczne.

KONTAKT

KONTAKT

Osoby chcące pomóc panu Andrzejowi Rzadkiewiczowi i jego dzieciom mogą do niego zadzwonić pod nr tel. 790-333-683.

O dramacie szczecineckiej rodziny Rzadkiewiczów pisaliśmy wielokrotnie.
Półtora roku temu nieznany do dziś zabójca zamordował matkę siedmiorga dzieci w wieku od roku do 18 lat. Cała gromadka została na głowie ojca, pana Andrzeja, który musiał wziąć urlop wychowawczy z pracy, aby podołać temu wyzwaniu.

Rodzina zmagała się nie tylko z dramatem po śmierci mamy, czy problemami wychowania dzieci, ale i prozaicznymi kłopotami materialnymi, bo w domu się nie przelewa.
Po naszych artykułach do Rzadkiewiczów zawsze płynęła rzeka pomocy rzeczowej i finansowej od poruszonych ich losem Czytelników. Nie inaczej jest i przed tegorocznymi świętami.
Wspaniałą niespodziankę - zwłaszcza dzieciom - zrobiła chcąca zachować anonimowość pani Irena z Koszalina. Za naszym pośrednictwem zdobyła dane (wiek i imiona) dzieci pana Andrzeja: Sandry, Emilki, Natalki, Sebastiana, Marcina, Piotra i Grzegorza.

- Nie chciałam pakować prezentów w jednej przesyłce do wszystkich. Chodziło mi o to, aby każdy dostał swoją imienną paczkę - mówi Czytelniczka z Koszalina, której w przygotowaniu prezentów pomagała czteroletnia wnuczka Pola. - Wnuczka tak się przejęła tym, że dzieci nie mają mamy, że nie mogła spać w nocy. Sama wybierała im słodycze i inne drobiazgi, kartki świąteczne i pisała liściki.
Miły gest wykonali także koszalińscy pocztowcy z Poczty nr 12, którzy stos kartonów do Szczecinka przesłali nieodpłatnie przesyłką służbową. Dzięki temu paczki były bogatsze.

Pan Andrzej zapakowane prezenty schował w szafie i przetrzyma je do samej Wigilii.
- Tak chciał św. Mikołaj, żeby dzieci miały większą niespodziankę - cieszy się. Za pośrednictwem "Głosu" dziękuje za pamięć i życzliwą pomoc.

W jego domu przyda się wszystko. Pół roku temu Rzadkiewiczowie przeprowadzili się do mieszkania w kamienicy komunalnej i powoli je urządzają.
Nadchodzące święta będą pierwszymi we własnym domu, niestety także kolejnymi bez mamy.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 18.12.2009 o 13:36, czytelnik napisał:

życzę tej rodzinie jak najlepiej nie tylko w święta ale przez cały rok. skoro najmłodsze dziecko ma rok i pewnie kilka miesiecy to ta mama musiała zginąć zaraz po urodzeniu jego.


Rok to miało wtedy, teraz Sandra ma 2,5 roku
c
czytelnik

życzę tej rodzinie jak najlepiej nie tylko w święta ale przez cały rok. skoro najmłodsze dziecko ma rok i pewnie kilka miesiecy to ta mama musiała zginąć zaraz po urodzeniu jego.

g
gość!!!1

WIDAĆ ŻE SĄ JESZCZE LUDZIED KTÓRZY CHCĄ POMAGAĆ INNYM.

Dodaj ogłoszenie