Dachówka uszkodziła samochód w Szczecinku

R
Usuwanie skutków spadających dachówek.
Usuwanie skutków spadających dachówek. Fot. Rajmund Wełnic/MODO
Dachówki, które spadły robotnikom remontującym szczecinecki ogólniak, uszkodziły parkujący pod szkołą samochód. A co by było, gdyby dołem przechodził człowiek?

O zdarzeniu poinformował nas internauta ze Szczecinka. Do wypadku doszło we wtorkowe popołudnie. Właściciel nowego volkswagena passata zaparkował samochód na chodniku przy I Liceum Ogólnokształcącym przy ulicy Ordona. W tym samym czasie na górze robotnicy układali nowy dach. Kilka dachówek spadło na dół wprost na auto. Efekt? Zbita przednia i tylna szyba, uszkodzony dach i rant dachu .

Robotnicy tłumaczyli zdenerwowanemu właścicielowi, że auto zaparkował w niebezpiecznym miejscu mimo tablic ostrzegawczych i taśmy odgradzającej. To fakt, ale resztki potłuczonych dachówek leżały nie tylko na chodniku, ale też na ulicy (robotnicy tłumaczyli to tym, że odbiły się od passata i poleciały na jezdnię). Tymczasem nasz reporter był 2 godziny wcześniej świadkiem, jak spadająca dachówka roztrzaskała się na środku ulicy Ordona, gdy nie parkował tam żaden pojazd.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czytelnik GK

Rajmund napisz coś ciekawego np ze swojego czy sąsiadki życia. Albo esej o życiu bywalców Arkadii - to taka speluna na 28 lutego
a ogolnie to pisz dużo tak jak lubisz.Masz coraz większe grono wielbicieli

r
roman.c

... gosc moze specjalnie postawil auto zeby dostac dobre odszkodowanie bo wczesniej juz zauwazyl ze leca tam jakies skrawki dachowek. za takie auto dostanie dobry pieniadz na remont i jeszcze zostanie na jakas wycieczke w cieple kraje. pozdrawiam...
..."tys prowda!"...

w
wiśnia

widzicie tylko to co chcielibyscie zobaczyc ale nie wiecie dlaczego ta dachowka spadla. chlopaki robia ostrożnie ale pogoda jest fatalna. kazdy chce zarobic wiec nie maja wyboru i robia w taka pogode gdzie jest szron na dachu. gdyby nie lina asekuracyjna to bylby na tym aucie chlopak zamias dachowki. jesli jest tabliczka z napisem roboty na dachu i jest ogrodzone to ludzie powinni troche pomyslec zeby przechodzic po drugiej stronie ulicy a nie pchac sie piedziesiat centymetrow od miejsca oznaczonego tasmami a tym bardziej auta parkowac gdzie inndziej. nie jestem jakis ciemny. gosc moze specjalnie postawil auto zeby dostac dobre odszkodowanie bo wczesniej juz zauwazyl ze leca tam jakies skrawki dachowek. za takie auto dostanie dobry pieniadz na remont i jeszcze zostanie na jakas wycieczke w cieple kraje. pozdrawiam

r
roman.c

Zarozumialstwo i niefrasobliwość właścicieli samochodów - zarówno tych w ruchu, jak i tych parkujących - sięga granic absurdu... Podczas świątecznych nabożeństw w kościele mariackim czarne bmv, vw etc. parkowały tuż pod drzwiami wejściowymi. Na zwróconą uwagę młodzi kierowcy reagowali wzruszeniem ramion - bo ktoś śmiał zakwestionować ich "prawo" /samochód - zarobiony ciężką pracą znak poziomu materialnego rodziny - uprawnia przecież do swobody/...
Fora internetowe, gazety codzienne i audycje radiowe z udziałem słuchaczy pełne są relacji z zachowań na polskich drogach - GK także ma swój bogaty dorobek w tej dziedzinie... A mnie się przypomina stare powiedzenie : "frak dobrze leży dopiero w trzecim pokoleniu" i coś mi się zdaje, że te piękne, błyszczące i szybkie maszyny to jeszcze nie dla nas - brak nam wyobraźni...

G
Gość

Oj Panie Rajmundzie aż śmiać się chce ... Pisze Pan, że dwie godziny wcześniej wasz redaktor przechodził akurat koło ogólniaka i akurat coś spadło na środek ulicy... Ale z tego co nam wiadomo, to Pan jest jedynym redaktorem GK w Szczecinku i lubi Pan czasem ponaciągać prawe?? Chyba, że był Pan wcześniej w Arkadii i wypił kilka głębszych bo to na forach też było już opisywane przez internautów, że lubi Pan sobie dziabnąć przed pracą w pracy i po pracy... Człowieku weż się za siebie jakieś postanowienia noworoczne>>??

M
Mundraj
W dniu 29.12.2009 o 18:10, Andrzej napisał:

kierowca kierowca ale robotnicy powinni tasme rozwinac w bezpiecznej odleglosci..a kierowca pasata napewno nie zaparkował ZA tasma tylko PRZED wiec?? kogo wina ?? wiadomo robotnicy nie zadbali o bezpieczensto . a jak obok tasmy przechodzilby czlowiek??? to tez bylby sam sobie winiien?? na dole powinna byc osoba ktora tego pilnuje !! dzieci tez chodza i wiadomo jak to dziecko wszedzie moze wejsc !!!


A JAK KTOŚ WEJDZIE DO JEZIORA BO NIE MA ŻADNYCH TAŚM PRZED JEZIOREM TO WINA MIASTA JAK SIĘ UTOPI I UMRZE! CO 20 METRÓW NA BRZEGU JEZIORA POWINNA BYĆ OSOBA KTÓRA TEGO PILNUJE.

Rozsądek, człowieku, słyszałeś o czymś takim? Jak nie ubierzesz czapki to zmokniesz. Jak przejdziesz pod tabliczką "uwaga, dachówki" to bądź gotowy że możesz dostać jedną w baniak.
M
Mundraj

Jak ktoś znaków czytać nie umie to w domu zostać winien, a nie parkować jak deb*** na taśmie z napisem "nie przekraczać" tuż pod tabliczką z napisem "uwaga, spadają dachówki"

A
Andrzej

kierowca kierowca ale robotnicy powinni tasme rozwinac w bezpiecznej odleglosci..a kierowca pasata napewno nie zaparkował ZA tasma tylko PRZED wiec?? kogo wina ?? wiadomo robotnicy nie zadbali o bezpieczensto . a jak obok tasmy przechodzilby czlowiek??? to tez bylby sam sobie winiien?? na dole powinna byc osoba ktora tego pilnuje !! dzieci tez chodza i wiadomo jak to dziecko wszedzie moze wejsc !!!

o
oko

Kierowca sam sobie winien - skoro jest taśma i znaki to chyba oczywiste, że nie można tam parkować - prawda ?

Dodaj ogłoszenie