Design to nie tylko ładny wygląd. 3 fakty o rzeczach codziennego użytku, które musisz poznać

red.
Genialne produkty, mające odmienić nasze życie, podsuwane są nam pod nos niemal codziennie. A jednak tylko nieliczne wzbudzają zainteresowanie, jeszcze mniej liczne zyskują uznanie, zaś zupełnie wyjątkowe – wywołują szybsze bicie serca i uczucia graniczące z pożądaniem. Od czego to zależy?

Domorośli komentatorzy globalnych sukcesów kultowych produktów, jak iPhone i iPad czy – sięgając szerzej – iRobot Roomba lub IQOS – twierdzą, że wystarczy z przedu nazwy wstawić literkę „I”, sugerującą, iż produkt jest innowacyjny i/lub inteligentny. Eksperci wiedzą jednak doskonale, że trzeba czegoś więcej: by się przebić wśród milionów prezentowanych codziennie rzeczy i gadżetów, produkt musi mieć to „coś”. Na początek - musi być NAPRAWDĘ innowacyjny i inteligentny.

1. Najpierw Japonia

Tu ciekawa historia z Japonii. Jak powszechnie wiadomo, pracowici mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni potrafią, we wzorcowy wręcz sposób, łączyć wielki szacunek do tradycji z zamiłowaniem do innowacji i przełomowych technologii. Testują i akceptują – bądź nie – wiele nowatorskich urządzeń na długo przed obywatelami innych państw. Można więc ich gusty i zakupowe decyzje uznać nie tylko za barometr „technologicznej pogody” na Hokkaido, Honsiu, Kiusiu i Sikoku, ale i miarodajną zapowiedź tego, co wkrótce nadejdzie i upowszechni się gdzie indziej. Także nad Wisłą.

Tak było z kolorowymi telewizorami oraz odtwarzaczami wideo Sony, Sharpa, Toshiby czy Panasonica, niezawodnymi kompaktowymi samochodami osobowymi Toyoty, instrumentami i motocyklami Yamahy, silnikami Hondy, przenośnymi odtwarzaczami muzyki typu Walkman, konsolami do gry Playstation… I tak stało się ostatnio z IQOS-ami.

Nowatorskie podgrzewacze tytoniu pojawiły się w Japonii w 2014 roku i w krótkim czasie zyskały oszałamiającą popularność. W trzy lata niemal co trzeci nałogowy palacz przerzucił się z tradycyjnych papierosów właśnie na nie – z pożytkiem dla siebie i całego otoczenia, narażanego dotąd na wdychanie dymu. Naukowcy mówią coraz głośniej, że nowatorskie produkty, jako wyrób potencjalnie mniej szkodliwy dla zdrowia, o wiele skuteczniej przybliża nas do ziszczenia wizji świata bez tytoniowego dymu niż bezwzględne zakazy palenia.

Dlaczego Japończycy tak pokochali nowatorski podgrzewacz? Względy zdrowotne były i pozostają ważne, jeśli nie najważniejsze, ale – jak wynika z innych analiz – ogromne znaczenie miało i ma to, że jest to po prostu produkt świetnie zaprojektowany, elegancki i ładny. Nie przez przypadek, w oczach i sercach wielu konsumentów, budzi skojarzenia z kultowym iPhonem czy – z nieco innej sfery – przełomowym, automatycznym odkurzaczem Roomba, wprowadzonym na rynek przez firmę IRobot.

2. Magia i prestiż

Wszystkie te produkty łączy kilka fundamentalnych dla rynkowego sukcesu rzeczy: znakomita funkcjonalność i przydatność idzie w parze z właściwościami użytkowymi i ergonomią oraz świetnym, unikatowym designem. Wokół tego wszystkiego wytwarza się szczególna aura, by nie rzec – magia. Towarzyszy jej prestiż.

Ludzie nie ustawiają się w kolejkach dla zwykłego smartfona, lecz dla magii i prestiżu właśnie. I otrzymują dokładnie to, czego oczekują lub – ściślej – pragną. Warto zwrócić uwagę na spójność przekazu związanego z produktem. Układ i wystrój salonów firmy Apple (iSpotów) jest kopiowany (podrabiany) równie nagminnie, jak same produkty. Podobnie jest w przypadku nowatorskich wyrobów - arcydizajnerskie okazały się nie tylko same podgrzewacze, ale i miejsca ich zakupu oraz użytkowania.

We wszystkich wymienionych wyżej kultowych urządzeniach i gadżetach olbrzymią rolę odgrywa, oczywiście, także wysoka jakość użytych materiałów i ich spasowania, niezawodność działania oraz najwyższy poziom obsługi klientów. To współtworzy wspomniana magię. Kryje się za tym mrówcza i twórcza praca setek, jeśli nie tysięcy fachowców z różnych dziedzin – od wyznaczających trendy technologii przez rewolucjonizującą gusty mas i elit sztukę projektowania po naukę o prezentowaniu towaru.

3. Obcowanie z arcydziełem

Dopiero dzięki takim wysiłkom właściciel/użytkownik zyskuje poczucie obcowania nie tyle z produktem, co arcydziełem, wyróżniającym się wśród całej masy wyrobów. I – co także ważne – z oryginałem bijącym na głowę wszelkie kopie, jakie niechybnie zaraz się pojawią. Tylko oryginał zasługuje na zaufanie i może się stać obiektem kultu.

Produkty firmy Apple z pionierskim IMac-iem na czele (pierwszym na świecie powszechnie sprzedawanym komputerem w kolorze innym od beżowego lub czarnego oraz o kształcie innym niż prostopadłościan) niewątpliwie przetarły ścieżki. Dziś świetnie zaprojektowany i ładny musi być nie tylko komputer czy smartfon, ale i odkurzacz, mikser, czajnik. Piękna i niebanalna musi być lodówka, kuchenka i pralka.

Design, wygląd decyduje o wartości dodanej produktu i jego szansach na rynku. Ale kluczowe pozostają dwa inne walory: przełomowość technologii oraz najwyższa jakość i komfort użytkowania.

Niewiele produktów łączy w sobie te cechy i zarazem potrafi zaistnieć w marzeniach potencjalnych użytkowników. Oraz… artystów i twórców popkultury. Pojawienie się na obrazach, plakatach, pokazach mody, w muzyce, teatrze, serialu, filmie – osadza produkt we współczesnej cywilizacji i masowej wyobraźni. A to przytrafia się tylko wyrobom przełomowym, jak wymienione wyżej.

Czy wierzymy w teorie spiskowe?

Wideo

Materiał oryginalny: Design to nie tylko ładny wygląd. 3 fakty o rzeczach codziennego użytku, które musisz poznać - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Z designerskich urządzeń codziennego użytku mogę polecić Roombe i7 bo ratuje mój kręgosłup przed odkurzaniem. Jest na tyle stylowa, że parkuje w hallu wpisując się w klimat loftowego wnętrza.

A
Ania

IQOSy faktycznie są po prostu ładne. No i nie śmierdzą

Dodaj ogłoszenie