Drawsko Pomorskie: sąd uniewinnił pracownice socjalne od zarzutów niedopełnienia obowiązków służbowych

Joanna Krężelewska
Joanna Krężelewska
archiwum
Udostępnij:
W Sądzie Rejonowym w Drawsku Pomorskim zapadł wyrok uniewinniający cztery kobiety sprawujące nadzór nad rodziną, w której matka i jej konkubent torturowali dwoje dzieci.

Proces, którego jawność była wyłączona, toczył się od połowy ubiegłego roku. Zarzuty usłyszały cztery osoby: kuratorka zawodowa, kuratorka społeczna, pracownica socjalna i była zastępczyni dyrektora Ośrodka Wspierania Dziecka i Rodziny w Drawsku Pomorskim. Prokuratura Okręgowa w Koszalinie oskarżyła kobiety o niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego w okresie od 16 stycznia do 18 marca 2016 r., gdy dochodziło do przestępstw wobec dwóch chłopców, synów Katarzyny W.

Czytaj też: Drawsko Pomorskie: katowali dzieci przez dwa miesiące. Zapadł wyrok
Katarzyna W. została skazana prawomocnym wyrokiem na 14 lat pozbawienia wolności. Sprawa jej konkubenta Marka K. jest w toku – jego akta trafiły do Sądu Najwyższego.

W. i K. znęcali się fizycznie i psychicznie ze szczególnym okrucieństwem nad synami kobiety - sześcioletnim i ośmioletnim. Bicie, gryzienie, wożenie w bagażniku, wsypywanie pikantnych przypraw do ust, wielogodzinne siedzenie w wannie z zimną wodą, klęczenie z rękami w górze, bieganie w nocy po polu – lista tortur jest długa i przerażająca. Mężczyźnie zarzucono też gwałty. Do czynów tych dochodziło, gdy chłopcy wraz z matką i jej konkubentem mieszkali w hostelu prowadzonym przez Ośrodek Wspierania Dziecka i Rodziny w Drawsku Pomorskim.

- Zapewniam, że każdy prokurator, który miał możliwość zapoznać się z aktami tej sprawy, będzie nosił tragedię tych dzieci w głębi serca. Działania sprawców nacechowane były ogromną brutalnością – podsumowała prokurator Ewa Burdzińska z Prokuratury Krajowej. Koszmar ten przerwali lekarze, kiedy jeden z chłopców w stanie agonalnym trafił do szpitala. Dziś dzieci mają nowy dom.

- 12 marca Sąd Rejonowy w Drawsku Pomorskim uniewinnił cztery pracownice socjalne od zarzutu niedopełnienia obowiązków służbowych. W sentencji wyroku sąd uznał, że w minimalny sposób procedury w opiece socjalnej nad Katarzyną W. były niedopełnione, jednak nie można ich przypisać oskarżonym – poinformował Sławomir Przykucki, rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie. – Sąd uznał, że pracownice nie miały szans, by zapobiec tragedii. Zaznaczył też, że matka chłopców miała wyjątkową zdolność do manipulacji i oskarżone uległy temu złudzeniu.

Marcin Myszka, sędzia Sądu Rejonowego w Drawsku Pomorskim, uzasadniając wyrok wskazał, oskarżone o zaniedbania podczas opieki nad Katarzyną W. i jej dwójką dzieci kobiety „wykazały się ponadprzeciętną troską o losy tej rodziny”. W ocenie sądu pracownice zostały „wytypowane do poniesienia konsekwencji".

Marek K. nie miał prawa zamieszkiwać z Katarzyną W. i jej dziećmi w hotelu Ośrodka. Kobieta trafiła tam dzięki staraniom pracowników socjalnych, którzy pomogli jej wyrwać się z wcześniejszego związku, w którym była ofiarą przemocy.

Zobacz także: Koszalin: Piotr Jedliński, prezydent Koszalina o projekcie wymiany pieców węglowych w mieście

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kaziu

Trochę to wszystko dziwne... Tak obiecywali, że te pracownice poniosą konsekwencje, a teraz kilka miesięcy ciszy i nagle niewinne wszystkie. Mam nadzieję, że te dzieci zaznają prawdziwej dobroci i miłości.

G
Gość

Sami mądrzy i współczujący na tym forum . Oczywiście bez wiedzy tylko z łatwością hejtu..

G
Gość

Serce pęka. Ale drogie urzedniczki, za przeproszeniem, karma wraca. Mam nadzieję, że sumienie załatwi wam gorszą karę do więzienia. Chociaż, czy wy wgl macie sumienie? Pokazówka na zewnątrz, a w środku potwór.

G
Gość

Ponad przeciętna troska hymm i dlatego dzieci trafiły do szpitala w ciężkim stanie? Jeśli tak bardzo się interesowały tą rodziną dlaczego dopuściły do takiej sytuacji. Dla mnie wyrok to po prostu zmowa milczenia między sądem a Ośrodkiem wsparcia dziecka i rodziny. Czyli czytaj dalej Sąd rejonowy III Wydział Rodzinny i Nieletnich w Drawsku Pomorskim więc ręką rękę myje......

Dodaj ogłoszenie