Dwie próby napadu w Koszalinie z użyciem atrapy

Marzena Sutryk
archiwum
Do zdarzenia doszło w Koszalinie, w środę wieczorem.

Młody mężczyzna wszedł w pierwszej kolejności do apteki przy ul. Śniadeckich. Prawdopodobnie już wtedy był pod wpływem alkoholu. Mamrotał coś od nosem. Według farmaceutki wyjął z kieszeni atrapę broni. Chciał pieniędzy, ale spłoszył go widok drugiego aptekarza, który wyszedł z zaplecza.

Dwie godziny później ten sam mężczyzna pojawił się w sklepie spożywczym przy ul. Traugutta. Tu także odegrał tę samą scenę i też został spłoszony przez właściciela sklepu. Jednocześnie został tu rozpoznany jako jeden z klientów.

Krótko po tym zdarzeniu policjanci zjawili się w mieszkaniu, które wynajmował 35-latek pochodzący z Kołobrzegu. Mężczyzna pakował się do wyjazdu. Podczas zatrzymania miał 3,2 promila alkoholu w organizmie.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
janek

jest pucha, czy nie...?

Dodaj ogłoszenie