Edukacja. Wymiana uczniowska, czyli jak Polak z Ukraińcem

Alina Konieczna alina.konieczna@gk24.pl
Uczestnicy wyprawy (od lewej) – Justyna Gliwa, Bogdan Rękawek, Agata Augustyniak, Karol Krzeszowiec i Sandra Dańczak.
Uczestnicy wyprawy (od lewej) – Justyna Gliwa, Bogdan Rękawek, Agata Augustyniak, Karol Krzeszowiec i Sandra Dańczak. Fot. Radek Koleśnik
Udostępnij:
Grupa 13 uczniów Zespołu Szkół nr 2 w Koszalinie właśnie wróciła z Ukrainy. Uczniowie tej szkoły jeżdżą tam co roku. Tym razem byli już po raz siódmy.

Wiele szkół z regionu prowadzi wymianę ze szkołami z krajów zachodniej Europy. Zespół Szkół nr 2 wybrał kierunek wschodni. - Kiedyś urzekła nas Ukraina i tak zostało - tłumaczy Bogdan Rękawek, nauczyciel i organizator wyjazdów. - W dobie globalizacji nasza wymiana to mały krok we właściwym kierunku.

ZS nr 2 wspólpracuje ze szkołą w w Iwano-Frankiwsku, od wielu lat kierowaną przez Dmytro Konstantynowycza Czmila. Zaangażownie dyrektora Czmila pomaga tę przyjaźń rozwijać.

- Byliśmy przyjmowani niezwykle serdecznie - podkreśla Justyna Gliwa.

- Gospodarze wciąż pytali, czy nam czegoś nie potrzeba, czy przypadkiem nie jesteśmy głodni. - Nie mieliśmy nawet szansy poczuć głodu - dodają Ewa Olszyńska i Dorota Sztyrbicka. - Każdy posiłek przypominał obiad, na przykład na śniadanie dostawaliśmy zupę i kotlet schabowy.

Młodzi koszalinianie zwiedzili Lwów, szukali polskich śladów w Kamieńcu Podolskim i Chocimiu, byli w Jaremczy. W sumie przejechali ponad 2,8 tysiąca kilometrów. - Czasem miałem wrażenie, że czas się tam zatrzymał, bo atmosfera przypominała trochę Polskę z czasów PRL, którą znam z naszych filmów - opowiada Karol Krzeszowiec. - Inna kultura, inne obyczaje, ale młodzież - podobna. Słuchamy tej samej muzyki, mamy podobne zainteresowania.

Zasady wymiany są proste - co roku jesienią grupa Polaków pod opieką nauczycieli wyjeżdża na Ukrainę, zaś wiosną młodzi Ukraińcy przyjeżdżają do Koszalina.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kk
To jest bardzo pożyteczna wymiana, ponieważ możemy się niejako na nowo uczyć Ukrainy, patrząc na nią z zewnątrz, a nie jak dotychczas od wewnątrz, oczami koszalinian ukraińskiego pochodzenia, którzy chyba za bardzo ugrzęzli w bieżacej polityce i popieraniu "swoich". Dobre relacje z Ukrainą są nam bardzo potrzebne, mimo wielu obciążen historycznych. Bardzo dobrze, że znalazł sie taki nauczyciel i młodzież chętna do kontaktów ze swoimi rowiesnikami z Ukrainy. A co do Bandery, to polecam fragment artykułu Antoniego Zambrowskiego.

Nasza historia - to nie tylko konflikty wzajemne

Nasze wspólne dzieje - to nie tylko wzajemne konflikty. Gdy byliśmy razem, odnosiliśmy chwalebne zwycięstwa nad Moskwą i Turkami. Przecież nawet w odsieczy wiedeńskiej brali udział w szeregach wojsk koronnych ukraińscy kozacy. Carowie rosyjscy chętnie stroili się w szaty obrońców ludu ukraińskiego, ale rozbiory Polski stały się jeszcze większą katastrofą cywilizacyjną dla narodu ukraińskiego niż nawet dla Polaków. Zostało zniszczone powszechne na Ukrainie szkolnictwo przykościelne (a raczej przycerkiewne) dla chłopskich dzieci. Efektem stał się powszechny analfabetyzm na wsi. Przymusowa rusyfikacja zubożyła znacznie głębiej kulturę ukraińską niż polską. Drenaż mózgów na rzecz kultury i nauki rosyjskiej w większym stopniu dotknął Ukrainę niż Polskę. Wystarczy wymienić nazwiska wielu wybitnych synów i córek Ukrainy stanowiących dumę literatury i kultury rosyjskiej, jak Mikołaj Gogol lub poetka Anna Achmatowa, w rzeczywistości nosząca nazwisko Horenko. Etnicznym Ukraińcem był Serhij Korolow - ojciec sowieckiej kosmonautyki, zmuszony do zmiany urzędowej narodowości na rosyjską.

Wybitni synowie Ukrainy solidaryzowali się z walką Polaków o niepodległość, zaś oficer carski, ale etniczny Ukrainiec Andrij Potebnia zdezerterował z wojska i dołączył do powstania w 1863 roku. Zginął po bohatersku w oddziale Langiewicza pod Skałą. W 1920 roku ukraińskich towarzyszy broni przybyło nam więcej. Polacy i Ukraińcy wspólnie wyzwalali w maju 1920 roku Kijów, zaś podczas sierpniowej nawały bolszewickiej ramię w ramię bronili Warszawy i Zamościa. Wielu z nich spoczywa na prawosławnym cmentarzu na Woli.

Symbolem braterstwa polsko-ukraińskiego powinien się stać polski bohater, zaś etniczny Ukrainiec - Kazimierz Pużak, marszałek konspiracyjnego parlamentu polskiego w dobie okupacji hitlerowskiej, porwany w 1945 roku w gronie 16-tu przywódców Polski Podziemnej do Moskwy, zaś po powrocie do PRL skazany za swą niezłomną wierność Polsce niepodległej na kolejne więzienie i zmarły w ubeckich kazamatach.

Winniśmy hołd i pamięć naszym rodakom, którzy zginęli w okropnych męczarniach z ręki banderowskich zbirów. Nie dobrze by jednak było, gdyby tamta straszliwa zbrodnia przesłoniła w naszej świadomości to dobro, które nagromadziło się przez stulecia w stosunkach polsko-ukraińskich. A najważniejsze - nie wolno nam tracić ze świadomości faktu, że współpraca polsko-ukraińska jest warunkiem umocnienia niepodległości naszych ukraińskich sąsiadów oraz poczucia bezpieczeństwa narodowego Polaków. Obrona niepodległości Ukrainy wobec imperialnych zakusów moskiewskiego hegemonizmu służy również obronie niepodległości Polski.
h
hanka
V Liceum Ogólnokształcące w Zespole Szkół nr 2
ul. Jedności
c
czytelnik
Pani Alino, litości! Gdzie jest Zespół Szkół Nr 2? Dzisiejsze dojrzałe pokolenie szkoły w Koszalinie zapamiętało po dawnej numeracji i jakieś tam "Zespoły" nic nikomu nie mówią. Proszę podac chociaż ulicę.
d
drt
A jak ci młoddzi Polacy sie będą czuli przechodząc kolo pomnika bandey? Ja przechodząc bym pluł na niego za każdym razem nie patrząc na przyjaźń ukraińską.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie