Ekologiczny trend na salonie samochodowym w Detroit

Wojciech Frelichowski
Nowy Ford Focus w tym roku trafi także na nasze ulice.
Nowy Ford Focus w tym roku trafi także na nasze ulice. Fot. Wojciech Frelichowski
Tegoroczny salon samochodowy w Detroit (15-24 stycznia) jest nie tylko przeglądem aut, które dopiero co weszły lub niebawem wejdą na rynek. To także licytacja, kto ma bardziej ekologiczne pojazdy.

Zima trwa jeszcze w najlepsze, ale chyba większość producentów myśli już o wiośnie. Ta pora roku sprzyja myśleniu o przyrodzie i może dlatego w Detroit dominuje ekologiczna nuta. Wiosna to także pora optymizmu. Takie nastroje zapanowały też w amerykańskiej branży motoryzacyjnej.

Po gwałtownym załamaniu się rynku pod koniec 2008 roku pod koniec jesieni 2009 słupki sprzedaży zaczęły rosnąć. Poza tym amerykańskie koncerny samochodowe otrzymały sowite wsparcie rządu USA. Producenci liczą, że fala kryzysu już przeszła i optymizm ogarnie również klientów.

Również samochodowi prezesi z Europy są zdania, że sprzedaż będzie rosnąć. Ale po obu stronach Atlantyku panuje przekonanie, że przyszłość należy do samochodów, które nie przeszkadzają środowisku naturalnemu. Nie ma się czemu dziwić. Coraz więcej miast na świecie wprowadza tzw. zielone strefy wolne o samochodowych spalin, a rządy poszczególnych krajów premiują obniżkami podatków właścicieli o niskiej emisji spalin.

Na tegorocznej ekspozycji w Detroit uwagę zwracają umieszczane na tablicach dane o emisji przez silniki toksycznych związków czy odpowiedzialnego za efekt cieplarniany dwutlenku węgla. Niemal każdy producent chwali się ekologicznością swoich aut - dane te zepchnęły na dalszy plan wiele innych parametrów.

Koncerny samochodowe licytują się, kto ma więcej aut hybrydowych (Lexus, Toyota), z filtrami sadzy (Ford, Volkswagen), zasilanych energia elektryczną (General Motors), a nawet wykorzystujących technologię AdBlue - wtrysku mocznika do układu wydechowego dla zmniejszenia emisji spalin, znaną z pojazdów użytkowych (Mercedes-Benz).

Generalnie na targach w Detroit jest prezentowanych ponad 50 premierowych samochodów, choć tych prawdziwych nowości, czyli kolejnych modeli, jest trzy razy mniej.

Dla polskiego nabywcy z pewnością najważniejszą nowością jest Ford Focus. Kolejna generacja tego kompaktu mocno przypomina większe Mondeo, szczególnie w wersji sedan. Jednak nowego Focusa zobaczymy w Polsce nie wcześniej niż pod koniec roku.

Do naszego kraju trafi również Chevrolet Aveo RS, małe auto z charakterem. Jego zaletą jest agresywna stylistyka i turbodoładowany silnik o mocy 138 KM.
Volkswagen prezentuje coupe na bazie Golfa o nazwie New Compact Coupe. Na razie jest to hybrydowy koncept, ale nie ma wątpliwości, że niebawem auto wejdzie do produkcji.

Natomiast na stoisku Mercedesa główne miejsce zajmuje Klasa E Cabrio, czyli następca modelu CLK Cabrio. Mercedes z miękkim dachem składanym pojawi się w sprzedaży na wiosnę br.

Na tegorocznej wystawie w Detroit nieco dziwi mała aktywność japońskich koncernów, które zwykle miały sporo nowości. Takie firmy jak Mitsubishi i Nissan prezentują ledwie po jednym aucie koncepcyjnym, a marki Infiniti - cenionej w USA - nie ma w ogóle.

Wyróżnia się Honda, która pokazała hybrydowy model CR-Z, następcę CRX-a oraz Accorda Crosstour, czyli w wersji liftback. Z kolei Toyota zaprezentowała nowy model vana Sienna, w którego kabinie może podróżować 8 osób. Ciekawy jest też crossover Venza z 2,7-litrowym silnikiem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie