EKS Start Elbląg - Energa AZS Koszalin 26:25 (16:15)

Jacek Wójcik
Spotkanie rewanżowe, tak jak i pierwsze, zakończyło się jednopunktową przegraną koszalińskiej drużyny.
Spotkanie rewanżowe, tak jak i pierwsze, zakończyło się jednopunktową przegraną koszalińskiej drużyny. Jacek Wójcik
Spotkanie EKS Start Elbląg - Energa AZS Koszalin zakończyło się wynikiem 26:25. Do przerwy (16:15).

Rewanżowe spotkanie w hali CSB w Elblągu zakończyło się przegraną Energi AZS Koszalin 25:26.
Wkrótce więcej szczegółów na temat tego spotkania.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek
W dniu 01.04.2015 o 21:08, kik napisał:

Szósty zespół wygrywa dwukrotnie z trzecim ,to jaki jest poziom tej całej ligi i tego koszalińskiegobadziewia

Tym komentarzem udowodniłeś ,że twój umysł to właśnie badziewie. To ,że 6 wygrywa z 3 dowodzi tylko jednego, a mianowicie że czołówka i środek tabeli jest bardzo wyrównany. Świadaczy o tym , że AZS przegrał w dwumeczu zaledwie różnicą 2 bramek. Często zwykłe szczęście może decydować o tym kto awansuje dalej. A co powiesz o naszych polskich kopaczach futbolowych skoro de facto 3-cio ligowi Błękitni Stargard leją ekstraklasowego Lecha Poznań w Pucharze Polski. To nie jest poznańskie badziewie?
O
ON

Teraz pozostaje trzymać kciuki za koszykarzy, którzy mają realne szansę na jakiś sukces ligowy. A dziewczynom - czapki z głów. Dałyście z siebie wszystko! Zameldujcie się tylko na tym 5-tym miejscu.

k
kik

Szósty zespół wygrywa dwukrotnie z trzecim ,to jaki jest poziom tej całej ligi i tego koszalińskiego

badziewia

G
Gość

Śmiem twierdzić że ze składem który był na początku sezonu (Lisewska, Załoga, Bilenia, Balle, Garović, Moistad) i dziewczynami które walczyły tak dzielnie do końca gralibyśmy o Mistrza Polski.

Jestem praktycznie tego pewny bo skład był naprawdę bardzo mocny.

Niestety jak zwykle musiało się coś spierd....

p
piter
Święte słowa. Nic więcej nie da się napisać.
D
Dawid

Moistad sam uciekł z Koszalina, więc nie mówcie mi że to wina klubu! Gość przyjeżdża teraz na mecze do Polski, chodzi uśmiechnięty, a gdyby został na pokładzie to nie byłoby takich problemów. Pan Światowy...

 

Na pewno zabrakło jednej klasowej zawodniczki, nawet nie chodzi o Bale czy Garović, która przyjechała tutaj dla rozrywki. Nawet taka Lisewska by wystarczyła, która by postraszyła rzutem z drugiej linii. 

G
Gość

Kibice nie zawiedli, zawodniczki grające w dwumeczu również.

Zawalił klub że pozwolił na ucieczki Balle, Garović i Moistada a nikogo na tym samym poziomie nie zakontraktował do zespołu na play offy.

Prędzej czy później musiało się to odbić na zespole i końcowym rezultacie.

Siły z gumy nie są i prędzej czy później musiało się to odbić na zespole.

Brawo dla zawodniczek grających i walczących w 10-osobowym składzie oraz kibiców w Koszalinie a działacze mają nauczkę na przyszłość.

Prześlizgnąć się bo to trafne słowo do półfinałów jednak się nie udało.

 

 

Dodaj ogłoszenie