Energa AZS Koszalin podejmuje mistrzynie Polski MKS Selgros Lublin

Jacek Wójcik
Czy własna hala pomoże akademiczkom pokonać mistrza Polski? Trzymamy kciuki!
Czy własna hala pomoże akademiczkom pokonać mistrza Polski? Trzymamy kciuki! Michał Borkowski
W koszalińskiej Hali Widowiskowo - Sportowej trwa mecz ekstraklasy piłki ręcznej kobiet. Bez porażki u siebie AZS jest od 9 miesięcy.

Bilans Energi AZS Koszalin w tym sezonie w hali przy ul. Śniadeckich to 6 wygranych w 6 meczach. Licząc poprzedni sezon to już 8 wygranych meczów u siebie. Ostatni raz koszalinianki schodziły pokonane z własnego parkietu 9 kwietnia ub.r. po meczu 1. rundy play-off z Vistalem Gdynia.

O przedłużenie tej serii nie będzie łatwo. Niedzielny rywal, MKS Selgros Lublin, to nie tylko aktualny mistrz Polski, ale także najlepszy zespół obecnych rozgrywek. Po 14 kolejkach podopieczne Sabiny Włodek prowadzą w tabeli z przewagą 7 pkt nad Vistalem i 9 nad AZS. MKS wygrał 13 z 14 meczów, a jedyny punkt oddał Pogoni Baltica Szczecin (wyjazdowy remis 23:23). Akademiczki w 1. rundzie przegrały w Lublinie 22:29. W lidze nigdy nie pokonały drużyny z Lublina. Udało się tylko raz, w finale Pucharu Polski 2008.

W pierwszym w tym sezonie meczu najbardziej dała się we znaki AZS lewoskrzydłowa Agnieszka Kocela (8 bramek). W rewanżu jej nie zobaczymy. Podczas grudniowych mistrzostw Europy doznała kontuzji nadgarstka, która na kilka miesięcy wyłączyła ją z gry. I bez niej MKS to niewykle silny zespół. W środę w rozegranym awansem meczu pokonał Ruch Chorzów 39:30, a skutecznością błyszczały przede wszystkim skrzydłowe Jessica Quintino (9 goli) i zastępująca Kocelę, Małgorzata Rola (8).
Koszaliński zespół przed tygodniem zakończył serię 6 wygranych w Jeleniej Górze. - Zagraliśmy słabszy mecz w porównaniu z Vistalem, szczególnie końcowe 10 minut. Oddaliśmy trochę darmowych piłek, a rywalki rzucały z kontry - powiedział trener Edward Jankowski. - Był to dla nas zimny prysznic po Vistalu. Nie było jednak lekceważenia rywala, dziewczyny chciały wygrać, ale nie wytrzymały końcówki - dodał.

Dla trenera AZS mecz z MKS będzie szczególny. E. Jankowski pracował w Lublinie do jesieni 2013 r., gdy zmieniła go S. Włodek. - Trochę serce pika, ale życie jest życiem. Ciśnienie na pewno będzie z obydwu stron. Na pewno MKS dysponuje szerszą ławką, zawodniczki są ograne w Lidze Mistrzyń. Naszym wsparciem będzie publiczność, która myślę, że dopisze - mówi Jankowski.
Niedzielnym meczem z Koszalinem żegna się kołowa Kirsten Balle. Świetna w defensywie Dunka rozwiązuje kontrakt na własną prośbę. Zawodniczka nie zaaklimatyzowała się w Koszalinie. W przyszłym tygodniu powinny na jej miejsce trafić dwie zawodniczki - rozgrywająca i kołowa. Przeciwko MKS powinna zagrać już Sara Garović. - Nie grała w Jeleniej Górze, bo nie było jej ponad miesiąc z zespołem, a ja nie wiedziałem, na co ją stać. Po kilku treningach widzę, że to ciekawa dziewczyny, gra dynamicznie. No i jest leworęczna, a to olbrzymi atut. Na pewno będę z niej korzystał - zapewnia trener AZS. Niedzielny mecz rozpocznie się o godz. 17.30.
Strzelczynie Superligi 109 goli - Stefka Agova (Piotrcovia), 99 - Katarina Dubajova (Olimpia Beskid), 95 - Joanna Obrusiewicz (Zagłębie), 84 - Małgorzata Buklarewicz (KPR), 74 - Marta Gęga (MKS Selgros), 73 - Agata Cebula (Pogoń), 72 - Kaja Załęczna (Zagłębie), 70 - Marta Dąbrowska (KPR), Aleksandra Kobyłecka (AZS), 67 - Iwona Niedźwiedź (Vistal), 66 - Joanna Gadzina (Olimpia), Aleksandra Kucharska (Piotrcovia), 65 - Karolina Kalska, Joanna Załoga (AZS).

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Firmus odszedł od sponsoringu , Moistad uciekł do Danii. Teraz Balle robi klub i kibiców w balona i pewnie przenosi się do Kopenhagi prowadzonej przez poprzedniego trenera.

Szkoda pieniędzy, czasu i nerwów na tych Skandynawów.

Wyrobiliście sobie "ciekawą" opinie wśród koszalińskich kibiców szczypiorniaka.

Już lepiej inwestować pieniądze w młode polskie i zagraniczne talenty niż w takie gwiazdki które patrzą tylko aby czmychnąć z Koszalina.

Im przynajmniej będzie chciało się grać cały sezon i to za mniejsze pieniądze.

 

 

 

 

 

p
piter

No to grubo! Jeszcze Balle odchodzi. Teraz to w obronie będzie dramat! Po 40 goli straconych w meczu średnio! I na koniec rundy 6-7 miejsce...

Dodaj ogłoszenie