Escape room okazał się śmiertelną pułapką. Koszalin opłakuje...

    Escape room okazał się śmiertelną pułapką. Koszalin opłakuje nastolatki. Pogrzeb dziewczynek 10.01 Kim były ofiary tragedii? [UWAGA! TVN]

    UWAGA! TVN/x-news

    Polska

    Polska

    Źródło: TVN

    Koszalin. Śmierć pięciu nastolatek escape roomie wstrząsnęła całą Polską. Pomieszczenie, gdzie znajdował się pokój zagadek, nie było przystosowane do prowadzenia takiej działalności.​ W czwartek 10 stycznia odbył się pogrzeb dziewczynek, ofiar tragedii.

    Pożar w escape roomie. Nastolatki świętowały urodziny


    Wiktoria, Małgosia, Karolina, Amelia i Julia były przyjaciółkami z klasy. To, co je łączyło, to wspólne pasje i zapał do nauki.

    ZOBACZ TEŻ | POGRZEB NASTOLATEK W KOSZALINIE. OSTATNIA DROGA AMELII, KAROLINY, JULII, MAŁGORZATY I WIKTORII [RELACJA] [WIDEO] [ZDJĘCIA]



    ZOBACZ TEŻ | POGRZEB OFIAR TRAGEDII W ESCAPE ROOMIE. DO KOSZALINA DOTARŁA WIADOMOŚĆ OD PAPIEŻA FRANCISZKA [ZDJĘCIA] [WIDEO]



    ZOBACZ TEŻ | POGRZEB TRAGICZNIE ZMARŁYCH NASTOLATEK W KOSZALINIE. UROCZYSTOŚCI NA CMENTARZU [ZDJĘCIA]



    - To były najlepsze uczennice w szkole, wszyscy teraz piszą, jakie były dobre dla innych. Wszyscy są w szoku – mówi jedna z rówieśniczek ofiar.

    W piątek po lekcjach Julia razem z przyjaciółkami świętowała swoje piętnaste urodziny. Nastolatki wybrały się do nowo powstałego w Koszalinie escape roomu. Była godz. 17. Dziewczynki miały 60 minut, aby rozwiązać zagadkę i wydostać się z pomieszczenia. Zabawę nadzorował 25-letni pracownik firmy.

    Kiedy nastolatki rozwiązywały zadania, nagle w jednym z pomieszczeń ogrzewanym piecem gazowym wybuchł pożar. W budynku zaczął rozprzestrzeniać się tlenek węgla. Dziewczyny nie zdołały uciec, w lokalu nie było drogi ewakuacyjnej.



    - Po przyjechaniu zastępów na miejsce okazało się, że mamy do czynienia z rozwiniętym pożarem pomieszczenia parterowego. Języki ognia wychodziły na zewnątrz. Funkcjonariusze przystąpili do gaszenia tego pomieszczenia. Niestety tego typu pomieszczenia charakteryzują się dość trudnym dostępem - mówi Tomasz Kubiak ze straży pożarnej.

    Kiedy strażacy dostali się do środka budynku, dziewczyny już nie żyły. Prawdopodobnie zabił je rozprzestrzeniający się czad.

    Na miejscu pojawiły się przerażone informacjami o pożarze rodziny dziewczynek. Tu, niestety, rodzice dowiedzieli się o śmierci swoich córek.

    Tragedia w Koszalinie. Escape room nie był odpowiednio przystosowany


    Rozmawialiśmy z osobami, które były w koszalińskim escape roomie w grudniu. W pomieszczeniach miało być zimno, ciasno, panował bałagan i nie działał monitoring.

    - Byłam wcześniej w trzech escape roomach. Nigdzie nie było na wierzchu kabli, tak jak w tym miejscu. Nie było też żadnej taśmy, a tutaj pan nam powiedział, że miejsc, gdzie jest taśma, nie możemy dotykać. Taśmami było oklejone okno, półka kuchenna. W innych escape roomach nigdy nie było takiej sytuacji, że nie można czegoś dotykać, bo coś jest niebezpieczne – mówi Natalia Ciszewska.

    - Byłem zaskoczony, że było oznaczenie przy wejściu, że pomieszczenie jest monitorowane, że pracownik ma dostęp do kamer w pokojach. Była, ale krótkofalówka. Kamery nie działały, bo pracownik często pytał się, na jakim jesteśmy etapie. Nie widział nas. Te kamery to były atrapy albo były odłączone. Przy wejściu, gdzie siedział pracownik, był piecyk na butlę gazową. W pokoju zagadek, gdzie było zimno, był piecyk, ale elektryczny, tak zwana farelka – mówi Kacper Ciszewski.

    Koszalin: Właściciel escape roomu odpowie za tragedię?


    Prokuratura zatrzymała właściciela escape roomu. 28-letni Miłosz S. usłyszał dwa zarzuty. Sąd zdecydował o jego aresztowaniu. Mężczyzna nie przyznał się do winy.

    - Miłoszowi S. postawiono zarzut, że w sposób umyślny doprowadził do tego, że stworzone zostało niebezpieczeństwo wybuchu pożarów w obiekcie, gdzie znajdował się escape room. I w taki sposób nieumyślnie doprowadził do śmierci osób, które zginęły w tym pożarze. Podejrzany był osobą, która przygotowywała wyposażenie pomieszczeń w pokojach zagadek. Nie zwrócił uwagi na to, że nie ma tam właściwego ogrzewania i przede wszystkim dróg ewakuacyjnych, które w razie niebezpieczeństwa pozwalałby uczestnikom opuścić pomieszczenie rozrywki – mówi Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.



    Mieszkańcy Koszalina, wstrząśnięci tragedią solidaryzują się w bólu z rodzinami zmarłych dziewczynek. W miejscu pożaru, pojawiły się setki zniczy. Koledzy ze szkoły składali kwiaty, zostawiali maskotki.

    - To był szok. Byliśmy załamani, że doszło do czegoś takiego. Niby bezpieczna zabawa, teoretycznie i tutaj one raptownie giną w pożarze – mówi Ryszard Dranikowski.

    Po tragedii w Koszalinie, przeprowadzono kontrole wszystkich escape roomów w Polsce. Kontrole wykazały liczne uchybienia - najwięcej zastrzeżeń służby miały do niespełnionych przepisów ewakuacyjnych. Spośród 434 skontrolowanych escape roomów straż pożarna zamknęła 53 obiekty.

    POLECAMY:


    Czytaj treści premium w Głosie Koszalińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Polub nas na Facebooku

    Zdjęcia z Koszalina

    Wideo z Koszalina

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    SPORTOWY SUKCES ROKU | Głosowanie zakończone poznaj laureatów

    SPORTOWY SUKCES ROKU | Głosowanie zakończone poznaj laureatów

    Piłkarz Roku 2018. Wybieramy najlepszych piłkarzy w regionie

    Piłkarz Roku 2018. Wybieramy najlepszych piłkarzy w regionie

    Mikromusic walentynkowo w CK 105 w Koszalinie

    Mikromusic walentynkowo w CK 105 w Koszalinie