Facebook, nasza-klasa, pudelek, kozaczek. Urzędnicy lubią odrobinę luzu

Gazeta Lubuska - Dariusz Chajewski
Wielu pracowników przyznaje, że w godzinach pracy surfuje nawet cztery godziny.
Wielu pracowników przyznaje, że w godzinach pracy surfuje nawet cztery godziny. Fot. sxc.hu
Do niedawna stereotypem urzędnika była panienka z papieroskiem plotkująca przez telefon. Dziś panienka mailuje, stawia pasjansa i wertuje swój profil na portalu społecznościowym.

Agnieszka pracuje w jednym z zielonogórskich urzędów. Ze zrozumiałych względów nie chce podać nazwiska i zaklina nas abyśmy nie podawali firmy. Ile siedzi na necie dla przyjemności?

- Rano sprawdzam pocztę, kontroluję biorytm, czytam wszelkie przypomnienia z mojego portalu społecznościowego i zaglądam na ulubione strony. Czynność powtarzam kilka razy w ciągu dnia - opowiada. - Szczerze? Myślę, że z godzinę dziennie. Ale to nie dla przyjemności, to wymóg dzisiejszych czasów.

Ale natychmiast dodaje, że tylko wówczas, gdy nie ma nic konkretnego do roboty.
- To chyba lepiej niż gdybym gapiła się w okno - dodaje.

Marek, też urzędnik, a nawet funkcjonariusz, przyznaje, że nawet nie zdawał sobie sprawy ile to czasu kosztuje. Ale gdy popatrzył na kolegów zdał sobie sprawę, że sporo. I tylko ci starsi poprzestają na pasjansach.

- Jednak nie palę, nie flirtuję, a surfowanie jest chyba mniej czasochłonne? - dodaje.

Bumelka w sieci

Oczywiście nie jest to nic nowego. Fachowcy nazwali to zjawiskiem cyberslackingiem, cybernetycznym leniuchowaniem, czyli wykorzystywaniem służbowego dostępu do internetu, w godzinach pracy do własnych celów. I pojęciem tym objęte jest nie tylko oglądanie wszelkich "pudelków" i "naszych klas", ale także robienie przelewów w internetowym banku, czy robienie zakupów w sieci...

Według badań firmy Gemius aż 93 proc. Polaków mających takie możliwości nie żałuje sobie i surfuje w godzinach pracy. To lepszy wynik niż w USA, gdzie ulega tej słabości blisko 90 proc. pracowników. O ile Amerykanie doskonale już wiedzą, że jest to coś niestosownego, o tyle dla Polaków jest to coś zupełnie naturalnego i zupełnie niewinnego. Chwila wytchnienia.

- O ile nie tłuczesz pasjansa godzinami - zastrzega Marek.

Łapią wirusy

Komu to przeszkadza? Oczywiście pracodawcom. I to także tym polskim. Niedawno do redakcji dzwoniła Czytelniczka z pytaniem, czy można ustalić, czy w pracy przegląda prywatną pocztę. I dziwiła się czego od niej chce jej szef.

- Powiedział, że teraz już wie, kto naciąga firmę - opowiada. - A przecież to nie jest ze szkodą dla firmy, nie płaci za impulsy?

Firmowi informatycy tłumaczą, że cybernetyczne leniuchowanie obciąża sieć i naraża ją na atak wirusów, ale tak naprawdę chodzi o czas. Czemu trudno się dziwić skoro wielu pracowników przyznaje, że w godzinach pracy surfuje nawet cztery godziny.

Stąd specjalne urządzenia i programy, które nie tylko obserwują co dzieje się na łączach, ale także odcinają od niepożądanych fragmentów sieci.

Wydajność w górę

Każda akcja spotka się z reakcją. Wystarczy prześledzić aktywność internautów, chociażby na aukcjach, by domyślić się, że już dostawcy niektórych serwisów rozbudowują te części swoich usług, które pozwalają ominąć zabezpieczenia, chociażby poprzez pracę w trybie off-line.

Aha, są jeszcze wyniki innych badań. Oto kilka chwil spędzonych w internecie znacznie poprawia podobno wydajność pracy. Na dodatek instalowanie programów kontrolujących zawsze psuje atmosferę w pracy.

Rewolucja w aptekach. Farmaceuta jak lekarz?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

to można obejść wchodząc na jakąś tam stronę, której adresu niestety nie pamiętam ...ale wiem, że jest taka możliwość

f
fen

Zgadza się, ten kto to pisał to chyba nie ma pojęcia o internecie i sieci dużych urzędów.

p
panienka z okienka

Urzednik z tej strony - ten tekst to jakas masakra. W więkości urzedów państowowych wszelkie portale społecznosciowe, rozrywki, horoskopy - sa ZABLOKOWANE!!! KOmputery zabezpieczone przed dzikimi pomyslami instalowania z zewnątrz czegokolwiek. Autora tekstu zapraszam do weryfikacji poglądów. Mamy XXI wiek a nie zaścianek. Otwórz umysł chłopaku!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3