Filharmonia koszalińska rozpoczyna 54. sezon artystyczny

Alina Konieczna alina.konieczna@gk24.pl
Fot. Radek Kolesnik
Wczoraj podczas konferencji prasowej Ruben Silva, szef filharmoników, przedstawił repertuar. Będzie interesująco, choć i kryzysowo.

Pierwszy koncert w nowym sezonie - już w najbliższy piątek. Na dobry początek zabrzmi muzyka Josepha Haydna, w ten sposób filharmonicy uczczą 200. rocznicę śmierci kompozytora.
- Niestety, w tym sezonie dotknie nas kryzys - nie krył przed dziennikarzami Robert Wasilewski, dyrektor naczelny Filharmonii. - Musimy liczyć się z ograniczeniami, prawdopodobnie dotkną one liczby koncertów, szczególnie karnawałowych.
Ruben Silva, szef artystyczny filharmoników, przyznał, że trudno robić dobrą sztukę w biedzie, bo najlepszym solistom trzeba płacić solidne gaże. Silva zapewnił jednak, że repertuar, mimo kryzysu, powinien zadowolić melomanów.

- Udało mi się zaprosić do Koszalina wielu wspaniałych artystów - mówił Ruben Silva. - Już 9 października będziemy gościć Adama Wodnickiego, znakomitego pianistę, który wystąpi w wieczorze skandynawskim. W ramach rodzinnego muzykowania czeka nas koncert ojca i syna - Jerzego (dyrygenta) i Huberta (pianisty) Salwarowskich. W listopadzie w Koszalinie zagra Łukasz Długosz, jeden z najlepszych flecistów, w grudniu usłyszymy Beatę Bilińską, która wykona II koncert fortepianowy B-dur Beethovena, do udziału w grudniowej gali operowej udało się mi namówić utalentowaną mezzosopranistkę Elżbietę Kaczmarzyk.

Karnawał, najbardziej lubiany przez melomanów, tradycyjnie rozpocznie się koncertem straussowskim. Gwiazdami kolejnych koncertów będą wykonawcy znani i lubiani od lat: Jerzy Połomski, Andrzej Dąbrowski (w tym koncercie być może wystąpi też Jan Ptaszyn Wróblewski ze swoim zespołem) oraz Irena Jarocka. Na deser kończący karnawał filharmonicy zapowiadają operetkę - "Księżniczkę czardasza".

Plan koncertów wiosennych nie jest jeszcze w pełni ustalony, na pewno pojawi się akcent chopinowski, w związku z rokiem Chopina przypadającym w 2010. Obecny sezon tradycyjnie zakończy opera w amfiteatrze. Filharmonia w poprzednich latach wystawiła "Toskę", "Trubadura", "Carmen", tym razem będzie to "Traviata" Giuseppe Verdiego.

- Koszalin staje się moim drugim domem - podkreślał wczoraj Ruben Silva, dyrygent boliwijskiego pochodzenia, urodzony w La Paz, od wielu lat mieszkający i pracujący w Polsce.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 30.09.2009 o 08:41, karmen napisał:

Czy w gk24 ktokolwiek panuje nad ortografią? Błędy występują już nie tylko w treści ( interpunkcja ). Nawet tytuł " rozpoczyta" ciąg błędów ...



Hmm dokładnie!!
k
karmen

Czy w gk24 ktokolwiek panuje nad ortografią? Błędy występują już nie tylko w treści ( interpunkcja ). Nawet tytuł " rozpoczyta" ciąg błędów ...

Dodaj ogłoszenie