Fregata chce wrócić do przeszłości

Redakcja
Koszalińska restauracja Fregata postanowiła się zmienić na wiosnę. Pomysł na zmianę jest prosty: więcej Koszalina, więcej lokalnych smaków.

Wypromuj swój lokal!

Wypromuj swój lokal!

O szczegóły pytaj Żanetę Urbańską, specjalistę ds. produktu: kom. 697 770 226 zaneta.urbanska@mediaregionalne.pl

Pierwsza zmiana to wystrój. Ściany restauracji wypełnią zdjęcia starego Koszalina i okolic. Fregata to miejsce z historią (dawniej w lokalu był kościół protestancki) i warto to uhonorować. Szczególnie, że w naszym mieście brak takich miejsc gdzie można przenieść się do dawnych czasów. Pierwsze fotografie już wiszą przywołując dawny, przedwojenny Koszalin. Fregata chce zachęcić gości by przynosili swoje zdjęcia ze starego Koszalina. Subtelną przemianę przechodzi też karta dań - zostają w niej dania tak lubiane przez stałych gości, ale pojawi się też kilka nowości. - Zamierzamy w pełni wykorzystać
to, że jesteśmy nad morzem. W pewien sposób zobowiązuje nas do tego nazwa Fregata - śmieje się Artur Zawistowski, menager lokalu.

- Do karty wprowadzimy jeszcze więcej ryb, w tym flądrę. To znakomita ryba, bardzo u nas niedoceniana. Z czasem chcemy stworzyć specjalny dodatek do karty z rybnymi daniami polecanymi przez szefa kuchni. Te dania będą się zmieniać sezonowo. W karcie zostają ulubione dania gości takie jak absolutny hit karty, czyli tradycyjny tatar oraz śledź po rosyjsku. Z dań głównych przebojem jest schab z karkówką, dorsz na zielonym lub kurkowym sosie, roladki z polędwiczki wieprzowej na carpaccio z pomidorów oraz stek z łososia. Fregata jest miejscem, które dobrze znają miłośnicy prawdziwych steków.

- Stek to najdroższe danie w karcie, ale inaczej być nie może, biorąc pod uwagę cenę mięsa. Podstawą jest świeża polędwica wołowa, którą kupujemy ze sprawdzonej podkoszalińskiej ubojni - mówi menager lokalu. - Naszą dewizą są dobre lokalne produkty. To one są gwarancja dobrego smaku. Dlatego mięsa wybieramy u lokalnych dostawców, ryby przyjeżdżają do nas z przystani w Unieściu.

Również serwowane we Fregacie desery powstają od zera ze sprawdzonych produktów. Hitem jest sernik, który jak mówi menager jest najbardziej chwalonym deserem z karty. Do tego goście mogą zjeść jabłecznik, tiramisu oraz nostalgiczny deser z czasów PRL-u - krem sułtański. Fregata ma grono stałych gości, którzy regularnie wpadają na obiady, czy też świętują w lokalu ważne wydarzenia (w lokalu można urządzić imprezę z tańcami nawet na 60 osób). Fregata chce do siebie przekonać nowych.

Stąd pomysł by przygotować specjalną ofertę dla portalu zakupów grupowych Sweetdeal Koszalin. Jeśli jeszcze nie byliście we Fregacie to macie świetną okazję - za połowę ceny możecie wypróbować kilka flagowych pozycji z karty, w tym tradycyjnych flaczków, kremu z buraka, czy rewelacyjnych żeberek

Czytaj e-wydanie »

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hiszpan

Lokal nie padł. Hubert wałki robił, wiec musiał zniknąć.

M
Maciej

Byłem wczoraj i miło zaskoczony jestem.

Jedzenie może i nie było wymyślne i egzotyczne, ale za to nie było do czego się przyczepić, a to bywa rzadkością w Koszalińskich restauracjach. Naprawdę bardzo dobracowane smakiem i cieszące oczy. Wszystkie produkty świeże i świetnie przygotowane. Ceny nie są niskie, ale z pewnością nie jest to najdroższa knajpa w Koszalinie. Można śmiało twierdzić iż jakość odpowiada cenie. Śmiało polecam !!

B
Bronek
W dniu 10.03.2014 o 15:48, smakosz napisał:

Niestety ale polska wołowina nie nadaje się na prawdziwe steki   :(

Może i i tak ale lepiej zjeść swieżą sztukę od miejscowego hodowcy niż mrożonkę z Argentyny czy Irlandii.

s
smakosz

Niestety ale polska wołowina nie nadaje się na prawdziwe steki  :(

g
gość

czy ktoś liczy ile lokali padło po rewolucjach Gesslerowej???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3