Gmina Mielno i inne miejscowości turystyczne nie chcą dzikiego handlu i nielegalnej zabudowy. Walczą o zmiany w prawie

Jakub Roszkowski
Jakub Roszkowski
- Chodzi o nielegalną zabudowę, obiekty handlowe, stawiane na czas wakacji lub ferii, których właściciele nie mają żadnych pozwoleń na stawianie takich budek, namiotów czy pawilonów, a mimo to w nich działają - tłumaczy mecenas Sychowski.
- Chodzi o nielegalną zabudowę, obiekty handlowe, stawiane na czas wakacji lub ferii, których właściciele nie mają żadnych pozwoleń na stawianie takich budek, namiotów czy pawilonów, a mimo to w nich działają - tłumaczy mecenas Sychowski. Radosław Brzostek
Udostępnij:
- Już niemal wszyscy burmistrzowie i wójtowie turystycznych gmin w całej Polsce chcą razem z nami naprawić prawo. A władze państwa mają i chcą nam wreszcie w tym pomóc - mówi Marcin Sychowski, mecenas, radca prawny w gminie Mielno.

- Chodzi o nielegalną zabudowę, obiekty handlowe, stawiane na czas wakacji lub ferii, których właściciele nie mają żadnych pozwoleń na stawianie takich budek, namiotów czy pawilonów, a mimo to w nich działają - tłumaczy mecenas Sychowski.

Zobacz także Przedsiębiorcy z Mielna protestują przeciw decyzji urzędników

- Obiekty te grożą katastrofą budowlaną, ich właściciele łamią zapisy planów zagospodarowania przestrzennego, które wykluczają stawianie takich obiektów. Ale choć ewidentnie jest łamane prawo, organy ścigania bagatelizują ten problem. My, miejscowości turystyczne, na tym tracimy - podkreśla.

To właśnie po naszym artykule, w którym poruszyliśmy sprawę nielegalnej zabudowy nad morzem, a sprawą zainteresowaliśmy też wiceministra Pawła Szefernakera, do swoistego frontu do walki ze szpetnymi budkami włączyli się samorządowcy z wielu turystycznych miejscowości w całej Polsce. Kilka dni temu doszło więc do spotkania online samorządów z politykiem.

Deptak w Mielnie: małe porozumienie między ratuszem a handlowcami na ten rok

Samorządowcy z miejscowości turystycznych w całej Polsce potwierdzają, że walce z dzikim handlem i nielegalną zabudową dziś nie pomagają im ani organy ścigania ani też prawo, często wadliwie interpretowane.

Wyjaśnijmy, czarę goryczy w tym odwiecznym wręcz problemie nie tylko nad morzem, przelała sprawa z Sarbinowa. Tam spłonęła stylowa, zabytkowa willa, a chwilę później na jej miejscu pojawiła się ekipa, która szybko sprzątnęła ruiny. Sęk w tym, że tuż przed wakacjami stanął tam kolejny namiot handlowy.

Nieprzyjemne, wielkie emocje na deptaku w Mielnie

Wielkie emocje na deptaku w Mielnie. Doszło do przepychanek ZDJĘCIA

- Na stawianie którego, zgodnie z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego, nie ma pozwolenia - tłumaczą w mieleńskim Urzędzie Miasta. Sarbinowo to miejscowość znajdująca się w gminie Mielno.

Okazuje się jednak, że zdecydowana większość obiektów handlowych nie tylko nad morzem, to samowola budowlana.

- Pamiętamy przecież zdarzenie sprzed dwóch lat, gdy w górach wiatr porwał budkę, w której działała wypożyczalnia sprzętu narciarskiego. W tej katastrofie budowlanej zginął człowiek. Budka była postawiona nielegalnie - przypomina mecenas Marcin Sychowski, radca prawny w gminie Mielno. - Czy służby czekają na kolejne tragedie? Przypomnę, że prokuratorzy umarzają większość zgłaszanych przez nas spraw, uznając znikomą szkodliwość społeczną czynu.

Wielkie emocje na deptaku w Mielnie. Doszło do przepychanek i ostrej wymiany zdań ZDJĘCIA, WIDEO

Sychowski zauważa, że niedawno prawo budowlane zostało jeszcze bardziej zliberalizowane, a sprawy są odwlekane w czasie. - Nam jednak zależy na czasie. Co z tego, że jakąś sprawę zakończymy w październiku, skoro już we wrześniu właściciel namiotu czy budki sam ją rozbierze i wyjedzie? - pyta retorycznie.

Samorządowcy spotkali się więc na internetowym czacie z wiceministrem Pawłem Szefernakerem, posłem ziemi koszalińskiej. Zaproponowali kilka zmian w prawie budowlanym. Postępowanie ma być skrócone do minimum, decyzje powinny mieć charakter natychmiastowy, a ewentualne kary bardziej bolesne dla łamiących prawo. - Ma to mieć walor odstraszający dla tych, którzy planowaliby jednak działać wbrew przepisom - wyjaśnia jeszcze mecenas Sychowski.

Tak w sobotnie przedpołudnie wyglądała plaża w Mielnie.Zobacz więcej zdjęć >>>

Piękna pogoda nad morzem. Tłumy na plaży w Mielnie! [ZDJĘCIA]

Wiceminister Paweł Szefernaker przyznał, że sprawę zna dobrze także dzięki Głosowi Koszalińskiemu, zapowiedział wnikliwą analizę i decyzje.

- To ważne, że zauważono problem. I że jest to problem ogólny, dotyczy nie tylko Mielna, Kołobrzegu czy Sopotu, ale także miejscowości w górach. Oczekiwania mieszkańców tych miejscowości są takie, by nielegalna zabudowa i nielegalny handel wreszcie zniknęły - podsumował Sychowski.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jarosław

Przecież Mielno poszło na ustępstwa wobec właścicieli nielegalnej zabudowy, więc o czym mowa?

Dodaj ogłoszenie