Gmina Ostrowice utonęła w długach. Były wójt i skarbniczka...

    Gmina Ostrowice utonęła w długach. Były wójt i skarbniczka przed sądem [ZDJĘCIA]

    Joanna Krężelewska

    Głos Koszaliński

    Aktualizacja:

    Głos Koszaliński

    Gmina Ostrowice utonęła w długach. Były wójt i skarbniczka przed sądem [ZDJĘCIA]
    1/18

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Radek Koleśnik

    - Do gminy, gdzie czuć fekalia, żaden turysta czy inwestor nie przyjedzie. Naszym zamiarem nie było doprowadzenie do jej upadku, ale w biednym samorządzie nie ma prostych rozwiązań - tłumaczył były wójt gminy Ostrowice Wacław M.
    Razem z byłą skarbniczka jest oskarżony o doprowadzenie do zadłużenia samorządu na co najmniej 38,5 mln zł i w efekcie likwidację gminy. Przed Sądem Okręgowym w Koszalinie zaczął się proces w tej sprawie.

    - Doprowadził do zadłużenia gminy Ostrowice, skutkującego stałą utratą jej płynności finansowej, utratą realnej możliwości spłaty swoich zobowiązań oraz realizacji zadań własnych, wyrządzając gminie szkodę w wielkich rozmiarach, w kwocie co najmniej 38,5 mln zł - odczytywała akt oskarżenia Joanna Struś Prokop z Prokuratury okręgowej w Koszalinie.

    59-letni Wacław M, były wójt gminy Ostrowice, jest oskarżony o to, że w okresie od września 2008 r.
    do 25 października 2016 r. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, pełniąc funkcję wójta gminy Ostrowice i będąc zobowiązanym do dbałości o sytuacji majątkowej gminy, nie dopełnił obowiązków i nadużył uprawnień przez samodzielne zaciąganie zobowiązań finansowych w parabankach.

    Zaciągając pożyczki miał przekroczyć limity określone przez uchwały Rady Gminy, a część decyzji podejmować bez upoważnienia radnych.

    Pożyczek miało być niemal 70, do tego umowy o restrukturyzacji zadłużenia oraz kilkanaście do nich aneksów.Były wójt jest też oskarżony o to, że dopuścił do prowadzenia ksiąg rachunkowych gminy niezgodnie z przepisami i podawania w nich nierzetelnych danych.

    Była skarbniczka gminy, 67-letnia Krystyna K., zarzuty ma podobne.

    - Nie przyznaję się do winy. Chciałem zrealizować oczekiwania mieszkańców - tłumaczył były wójt jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy.

    - Gmina była biedna, trzeba było szukać różnych rozwiązań. Nie czekaliśmy, że pieniądze same napłyną. Na parabanki decydowaliśmy się w ostateczności i nie w konspiracji. Wszyscy wiedzieli, że nie możemy uzyskać kredytów finansowych i korzystamy z tej formy - podkreślił.

    Czy czuje się winny?

    - Przykro mi jest, że nasi mieszkańcy zostali włączeni do innych gmin i ich sytuacja życiowa się skomplikowała, ale długi występują praktycznie w każdej gminie. Czemu mam się czuć winny? Że wybudowałem oczyszczalnie ścieków, że wybudowałem wodociągi, że wyremontowaliśmy świetlicę, że ludzie mają czystą wodę? - podsumował.

    Zobacz także Wyrok sądu w sprawie odprawy dla byłego wójta gminy Ostrowice (archiwum)


    POLECAMY:

    Zachęcamy również do korzystania z prenumeraty cyfrowej Głosu Koszalińskiego


    Czytaj treści premium w Głosie Koszalińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Polub nas na Facebooku

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    SPORTOWY SUKCES ROKU | Głosowanie zakończone poznaj laureatów

    SPORTOWY SUKCES ROKU | Głosowanie zakończone poznaj laureatów

    Piłkarz Roku 2018. Wybieramy najlepszych piłkarzy w regionie

    Piłkarz Roku 2018. Wybieramy najlepszych piłkarzy w regionie

    Mikromusic walentynkowo w CK 105 w Koszalinie

    Mikromusic walentynkowo w CK 105 w Koszalinie