Gminie Ostrowice grozi likwidacja

    Gminie Ostrowice grozi likwidacja

    Krzysztof Bednarek

    Głos Koszaliński

    Aktualizacja:

    Głos Koszaliński

    Wójt Wacław Micewski (z lewej) ciągle liczyć może na poparcie Rady Gminy i jej przewodniczącego Romana Bany

    Wójt Wacław Micewski (z lewej) ciągle liczyć może na poparcie Rady Gminy i jej przewodniczącego Romana Bany ©Krzysztof Bednarek

    Wciąż rosnący dług wykańcza Ostrowice. W ocenie rządowych ekspertów gmina nie będzie w stanie spłacić zaciągniętych pożyczek. Prawdopodobny scenariusz to włączenie terenów gminy do Drawska
    Wójt Wacław Micewski (z lewej) ciągle liczyć może na poparcie Rady Gminy i jej przewodniczącego Romana Bany

    Wójt Wacław Micewski (z lewej) ciągle liczyć może na poparcie Rady Gminy i jej przewodniczącego Romana Bany ©Krzysztof Bednarek

    Ostrowice byłyby pierwszą gminą w Polsce, która zostanie zlikwidowana z powodu dużego zadłużenia, ale zdaniem ekspertów rządowych innego wyjścia nie ma. Ostrowice nie mają pieniędzy nie tylko na inwestycje, ale również na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów.

    Zaczyna brakować pieniędzy na bieżące utrzymanie. Ubiegłoroczny deficyt zamiast niespełna 1 mln zł wyniósł ponad 2,3 mln zł. Zadłużenie gminy wciąć rośnie i wynosi obecnie 36 mln zł. Roczny budżet gminy to zaledwie 11 mln zł.

    - W 2007 r. otworzyła się szansa na pozyskanie środków unijnych i ja ją wykorzystałem. Pieniędzy, które dla gminy wówczas zdobyłem, nie wydałem na imprezy, tylko na inwestycje i poprawę życia mieszkańców. Można było nic nie robić, ale wówczas nie byłoby wodociągów, kanalizacji, oczyszczalni. Też byłyby zobowiązania, ale nikt nie miałby do mnie pretensji - wyjaśnia Wacław Micewski.

    W ubiegłym roku w zadłużonej gminie wprowadzony został program naprawczy. Później były wybory samorządowe, które wójt - ku zaskoczeniu wielu osób - wygrał już w pierwszej turze. Wójt liczył, że po zatwierdzeniu programu naprawczego uzyska wielomilionową pożyczkę z budżetu państwa.

    Ale program nie uzyskał akceptacji Regionalnej Izby Obrachunkowej i gmina pożyczki nie dostała. Banki - już od kilku lat nie chcą udzielać kredytów zadłużonej gminie. Wójt ratuje się pożyczkami w pozabankowychy instytucjach finansowych.

    Dzięki temu wciąż może mówić, że w gminie nic złego się nie dzieje: - W domach świeci się światło, z kranów płynie woda, pracownicy otrzymują pensje, a gmina nadal zachowuje płynność finansową - powtarza.

    A, że gmina zadłuża się przy tym w zastraszającym tempie? A to już inna sprawa. To nie jest jeszcze powód - zdaniem wójta - by gminę likwidować. Wójt nadal jest przekonany, ze uchwalony przez radę program naprawczy da się zrealizować. Jego wiara podparta jest opinią dra inż. Wojciecha Zyski, który w trakcie prowadzenia rocznych badań nie dopatrzył się negatywnych skutków oddziaływania projektowanych farm wiatrowych w gminie Ostrowice na ptaki gniazdujące w ostoi ptasiej Natura 2000.
    Te badania mają usunąć wszelkie przeszkody do budowy farm wiatrowych. A jak w gminie będą wiatraki, to gmina będzie miała pieniądze z podatku od nieruchomości. Nawet 3 mln zł rocznie. I skończą się kłopoty. Wiatraki to przysłowiowa ostatnia deska ratunku wójta.

    Marek Tałasiewicz, wojewoda zachodniopomorski najwyraźniej nie podziela optymizmu wójta Micewskiego. Wojewoda wystąpił do ministra administracji i cyfryzacji Andrzeja Halickiego o wszczęcie procedury zmierzającej do likwidacji gminy Ostrowice. Wezwał również burmistrzów ościennych gmin Drawska Pomorskiego i Złocieńca na konsultacje. Złocieniec też jest w trudnej sytuacji finansowej i nie jest w stanie przejąć dodatkowych obciążeń. Coraz głośniej mówi się jednak, że tereny gminy Ostrowice mogą zostać włączone do silniejszego gospodarczo Drawska Pomorskiego.

    - Moglibyśmy zdecydować się na przejęcie, gdyby nie obawy, że Ostrowice pociągną nas w dół. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mielibyśmy przejąć gminę wraz z jej długami. To nie wchodzi w rachubę - powiedział nam burmistrz Drawska Pomorskiego Zbigniew Ptak. - Nawet, gdyby państwo oddłużyło gminę w stu procentach, to i tak musielibyśmy ponieść dodatkowe koszty.
    Radni z Ostrowic, podobnie jak wójt Wacław Micewski, o likwidacji gminy nie chcą nawet słyszeć. - Nie po to mieszkańcy nas wybierali, żebyśmy teraz gminę likwidowali - uważa przewodniczący rady Roman Bany.

    Czytaj treści premium w Głosie Koszalińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (4) forum.gk24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    SPORTOWY SUKCES ROKU | Głosowanie zakończone poznaj laureatów

    SPORTOWY SUKCES ROKU | Głosowanie zakończone poznaj laureatów

    Piłkarz Roku 2018. Wybieramy najlepszych piłkarzy w regionie

    Piłkarz Roku 2018. Wybieramy najlepszych piłkarzy w regionie

    Mikromusic walentynkowo w CK 105 w Koszalinie

    Mikromusic walentynkowo w CK 105 w Koszalinie