Grypa A/H1N1: pierwszy kontakt. Co robić w przypadku choroby

Inga Domurat inga.domurat@gk24.pl Współpraca: Rajmund Wełnic Zaktualizowano 
Iwona Kurzec (od lewej) i Beata Szajner, pielęgniarki z koszalińskiej przychodni "Panaceum&#8221; noszą maseczki, gdy poczekalnia pełna jest pacjentów. Tym kaszlącym również rozdają maseczki higieniczne. W ten sposób wypełniają zalecenia ministerstwa zdrowia, które zostały rozesłane do wszystkich lekarzy rodzinnych. <br>
W jaki sposób możemy się dowiedzieć, że zaatakowała nas grypa A/H1N1? Najpierw czeka nas wizyta u lekarza rodzinnego, a potem szpital i oczekiwanie na wyniki badań.

Będą badać w Szczecinie

Będą badać w Szczecinie

Na razie w Polsce są tylko cztery laboratoria, w których wykonuje się badania wykrywające obecność wirusa grypy A/H1N1. Do 15 grudnia Szpital Wojewódzki w Szczecinie ma być tym piątym. Na kupno sprzętu wartego ok. 120 tys. złotych pieniądze obiecał Urząd Wojewódzki. Pacjenci leczeni na miejscu już po dwóch, trzech godzinach będą wiedzieć, czy zakażeni są groźnym dla życia wirusem. Teraz na wyniki czekają 2-3 dni.

Gorączka powyżej 38 stopni Celsjusza, kaszel bez kataru, ogólne osłabienie, brak apetytu, uczucie duszności, wymioty, biegunka - to typowe objawy zwykłej grypy, które są też charakterystyczne przy grypie A/H1N1 (z większym jednak naciskiem na wymioty i biegunkę). Nie wolno ich bagatelizować i należy iść do lekarza rodzinnego.

To on decyduje, jakie leczenie podjąć. Do godziny 18 pacjentów mają obowiązek przyjąć przychodnie, w których ci są zarejestrowani. Po tej godzinie i w soboty, i niedziele dyżury pełnią wyznaczone przychodnie, których wykaz znajduje się na stronie internetowej szczecińskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia (www.nfz-szczecin.pl, klikamy w "dla pacjentów", "gdzie się leczyć" i: adresy lekarzy rodzinnych i dyżury").

Najczęściej choroba przebiega łagodnie i mija w ciągu tygodnia bez zastosowania leków przeciwwirusowych. Zdarza się jednak, że lekarz spodziewa się gorszego przebiegu choroby, może też na podstawie wywiadu z pacjentem podejrzewać, że miał on kontakt z osobą zarażoną grypą A/H1N1 (bo na przykład wrócił z podróży zagranicznej). Wtedy podaje leki przeciwwirusowe, które jednak działają, gdy chory je zażyje w ciągu 48 godzin od pojawienia się pierwszych objawów grypy.

Lekarze rodzinni z ministerstwa zdrowia otrzymali również zalecenie, by te leki podawać też niemowlętom i dzieciom do drugiego roku życia, a także osobom z podejrzeniem zapalenia płuc. Lekarz może zalecić leczenie domowe, unikanie innych osób, izolację. Wtedy informuje pacjenta, by często mył ręce, unikał kontaktu twarzą w twarz, ograniczając w ten sposób szerzenie wirusa. Ale równie dobrze lekarz może zadecydować o konieczności hospitalizacji. - Wszyscy otrzymaliśmy te zalecenia. Choć do naszej przychodni zgłasza się trzy razy więcej pacjentów z objawami grypowymi niż to było o tej samej porze ubiegłego roku, to na razie ma ona łagodny przebieg i nie musieliśmy pacjentów wysyłać do szpitala. Możemy więc tylko podejrzewać, że niektórzy z nich mogli zarazić się wirusem A/H1N1 - mówi nam Gabriela Kowalska-Karaczun, lekarz rodzinny w koszalińskiej przychodni "Panaceum".
Aktualnie tylko od pacjentów, u których przebieg grypy jest ciężki i wymaga szpitalnego leczenia, pobiera się materiał genetyczny do badań laboratoryjnych. A to jedyny sposób na wykrycie wirusa A/H1N1. Efekt jest taki, że tylko ci chorzy dowiadują się, czy to ten wirus ich zaatakował. Inni, którzy chorobę przeszli łagodnie, nigdy się o tym nie dowiedzą. - Na razie ponad 600 przypadków świńskiej grypy, stwierdzonych w Polsce, zmarło kilka osób - mówi dr Andrzej Grobelny, szef sanepidu w Szczecinku. Podkreśla, że to nie wynik wysokiej śmiertelności, ale tego, że na świńską grypę choruje znacznie więcej osób, tylko o tym nie wie. - W całym kraju są tylko 4 ośrodki badające próbki, które pozwalają ocenić, czy mamy do czynienia z wirusem A/H1N1 - dodaje.

Do koszalińskiego szpitala - jedynego w regionie, w którym funkcjonuje oddział zakaźny - trafiły już cztery osoby z objawami grypopodobnymi, w tym 32-letni mężczyzna z podejrzeniem grypy A/H1N1. Szpitale powiatowe, w których nie ma oddziałów zakaźnych, mają obowiązek jak najszybciej właśnie do Koszalina przetransportować chorego. I jak twierdzą ich władze, są do tego przygotowane.

Na przyjęcie pacjentów przygotowany ma być również Koszalin. - Dysponujemy 42 łóżkami i jesteśmy w pełni gotowi na przyjęcie pacjentów - mówiła nam wczoraj Monika Zaremba, rzeczniczka koszalińskiego szpitala. Renata Opiela, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, dodaje, że gdyby na oddziałach zakaźnych w Koszalinie i w Szczecinie zabrakło łóżek dla pacjentów, do ich dyspozycji oddane zostaną sale na oddziałach wewnętrznych.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Grypa A/H1N1: pierwszy kontakt. Co robić w przypadku choroby - Głos Koszaliński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 18

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
F
Fosc

przy przeziębieniu witamina c i odpoczynek w domu to podtawa Pamiętajmy o właściwym odżywianiu gdy jesteśmy zdrowi, zdrowe jedzenie nie musi być drogie i pamiętajmy, że Vit. C nie magazynuje się, trzeba zadbać o nią na każdy dzień, jej braki sprawiają, że łapiemy infekcje. Myśl / przeciwdziałaj, gdy jesteś zdrowy - to jest pierwszy i najważniejszy krok. Ja pije syrop konopny z Rokitnikiem (dokładnie rok), to nie choruję - nie przeziębiam się, nie mam kaszlu, nie boli nie gardło. Wcześniej notorycznie się przeziębiałam, miałam ogromny katar, który ciągnął się przez dwa tygodnie. Przez ten rok byłam chora tylko raz, ale tego nawet nie można nazwać przeziębienie - kilka razy wydmuchałam nos, bardzo lekko bolało mnie gardło przez jeden dzień. Rokitnik jest bogaty w witaminę C jest jej więcej 20 razy niż w pomarańczach polecam syrop na wzmocnienie odporności i przy przeziębieniu kupiłam na konopiafarmacja pl a jeśli ktoś boryka się z poważniejsza chorobą jak nowotwór, chroniczny ból to polecam olej cbd essenz,,,,,,,, u mojego znajomego wykryto raka w lutym zeszłego roku , miał kiepskie prognozy lekarze dali mu kilka miesięcy życia. W tej chwili chodzi na cykle chemii i wzioł sprawe w swoje ręce wyszukał w necie dobre opinie na temat oleju CBD 5 % essenz decarboxylad,stosuje 3 butelki w miesiac zwiększając tym samym stężenie CBD Świeże wyniki rezonansu - choroba cofnęła się o prawie połowę . Zaznaczam tylko, że to rak w IV notabene ostatniej fazie, więc lekarze nie dawali żadnych szans Cóź nauka i medycyna jest potrzebna, ale nie można jej zawierzać w 100% tylko szukać innych rozwiązań oczywiście w granicach rozsądku. Lekarze mówią, że to cud

zgłoś
T
Tobiasz

fajne pielęgniarki:)

zgłoś
7iedem

jeśli miałaś kontakt z osobą zarazoną to napewno musis zsie zgłosic na badania wcelu wykrycia czy sa negatywne czy pozytywne bo innego wyjscia nie ma. w czasie sie nie cofniesz aby nie spotkac sie z osoba zarazona:* buziaki :* szalona wisienko ;p; p

zgłoś
W
Wiśnia :)

Hmmm.. ciężko by było, bo dziewczyna przebywa w izolatce... Chodzi mi raczej o osoby, które miały z nią bezpośredni lub pośredni kontakt

zgłoś
7iedem

najlepiej bedzie ejsli zawieziemy ja dos zpitala i wczesniej sami wejdziemy z info ze w samochodzie ejst grypa

bo nic innego nie wiem ;p

zgłoś
W
Wiśnia :)

A co zrobić, jeżeli dowiemy się, że osoba z naszej rodziny ma A/H1N1?

zgłoś
7iedem
7iedem, znowu wypociny. Co miales na mysli? Jak juz piszesz, to pisz jasniej.

naucz się czytać ze zrozumieniem a nie piszesz ciagle ze nie rozumiesz... nudny/a sie już robisz .
zgłoś
n
nehla

JEJKU TA GRYPA TO COŚ OKROPNEGO,JA MAM 32 LATA I MOGĘ JUZ UMŻEĆ ALE MOJE DZIECIĄTKO JEST TAKIE MAŁE I BEZBRONNE,ZACZYNAM SIE BAĆ!!!

zgłoś
G
Gość

7iedem, znowu wypociny. Co miales na mysli? Jak juz piszesz, to pisz jasniej.

zgłoś
7iedem

i co moze do piwnicy uciekniemy??
ja sie jej nie boje jesli ktoś chce zabrać mnie ztego świata to prosze bardzo nie boje sie tego bo wiem ze żadna grypa nie zabija ludzi od tak sobie... jestes słaby?? oczywiscie ciebie poczuje

zgłoś
G
Gość

Grypa jest już w koszalinie! Pracuje w szpitalu i nie wolno nam oficjalnie o tym mówić . Co więcej jest to tajne żeby nie wybuchła panika! Ludzie ratujcie się! Dbajcie o dzieci i najbliższych . Nie puszczajcie pociech do szkół ... To się zaczęło. Informacja za jakiś dopiero czas wyjdzie na jaw i ktoś oficjalnie ja potwierdzi. Ludzie to się dzieje. Zaczęło się o zgrozo .

zgłoś
7iedem

siejecie niepotrzebną panike... zresztą sami zobaczycie... tak samo jak z kryzysem... wszystcy zginiemy!!!!!!!!!!!!!! uciekajmy do piwnicy i sie tam izolujmy w suszarni

zgłoś
~~~r.m~~~

Zachorowań na A/H1N1 jest dużo więcej niż ktokolwiek się spodziewa, tylko niektórzy przechodzą tą chorobę jak zwykłe przeziębienie, więc nawet nie spodziewają się wirusa!
Niestety jadąc autobusem MZK możemy siedzieć obok nosiciela, nawet nieświadomego swojego BOGACTWA...
Zresztą jeden może kichać,dziesięciu nic nie będzie, a jedenasty umiera na "świńską grypę"...

zgłoś
G
Gość

Wirus AH1N1 wyciekł z laboratorium farmaceutycznego!
W wielu krajach nie ustaje panika związana ze wzrostem zachorowań na grypę wywołaną przez wirus A/H1N1. Media skrupulatnie donoszą o poziomie zachorowań i ilości ofiar śmiertelnych. Wiele państw zakupiło szczepionki, które mają chronić obywateli przed zarażeniem się świńską grypą. Przy tej okazji, jak to często bywa w podobnych sytuacjach, pojawiła się spiskowa teoria, zgodnie z którą to koncerny farmaceutyczne są współodpowiedzialne za zaistniałą sytuację. Nie boją się o tym głośno mówić także niektórzy naukowcy. Dr Adrian Gibbs wraz ze swoim zespołem podał do publicznej wiadomości teorię zakładającą, że do obecnej sytuacji nie doszłoby, gdyby wirus świńskiej grypy nie "wymknął się" z jednego z laboratoriów.
Przedstawiciele koncernów farmaceutycznych nie cieszą się szacunkiem opinii publicznej. Przez wielu postrzegani są jako hieny, które żerują na cudzym nieszczęściu. Trudno się dziwić, że ich wizerunek wygląda tak jak wygląda. Wzrost zachorowań w społeczeństwie, oznacza z reguły znaczące podwyższenie poziomu sprzedaży ich produktów. W powszechnej opinii sprzymierzeńcem tych korporacji jest też szerzący się wśród ludzi strach. Wzrastająca panika, wywoływana z reguły przez chaos informacyjny, oznacza bowiem pomnożenie zysków ze sprzedaży. Firmy te nierzadko obarczane są odpowiedzialnością za pojawianie się nowych wirusów i chorób. Nie inaczej jest teraz. Co ciekawe, ze stanowiskiem, że to korporacje i ich laboratoria mogą ponosić odpowiedzialność za pandemię świńskiej grypy, zgadzają się też niektórzy naukowcy.

Dr Adrian Gibbs opublikował właśnie dokument, w którym pojawia się hipoteza, że zanim wystąpiła pierwsza fala zachorowań na świńską grypę wiosną tego roku, wirus A/H1N1 "wydostał się" z jednego z laboratoriów, w którym prowadzono prace nad szczepionką chroniącą przed zakażeniem się nim.
Teoria Gibbsa oraz jego współpracowników została opublikowana na łamach czasopisma "Journal of Virolgy". Naukowiec, który przeanalizował geny wirusa A/H1N1 uznał za mało prawdopodobny scenariusz, w którym wirus pojawił się na skutek krzyżowania się szczepów pochodzących np. od ptaków oraz świń. Według niego, możliwa jest wersja, że wirus "wymknął się" z jednego z ośrodków badawczych, w którym pracowano nad skuteczną szczepionką.

Naukowcy zbadali trzy odmiany wirusa A/H1N1, które mogą być odpowiedzialne za pandemię świńskiej grypy. Każdy z nich pochodził z innego kontynentu - jeden z Ameryki Północnej, drugi z Azji, a trzeci z Europy. Gibbs stwierdził, że aby doszło do uformowania się nowego wirusa, świnie będące nosicielami różnych jego odmian musiałyby znaleźć się w jednym miejscu, a wcześniej przejść przez niezwykle restrykcyjną kwarantannę, co jest raczej niemożliwe. - podał serwis OpEd News. Naukowcy zaznaczyli ponadto, że europejska odmiana wirusa nie została nigdy zidentyfikowana na terenie Ameryki, a odmiany amerykańskiej nigdy nie stwierdzono w Europie.

zgłoś
G
Gość

Najpierw się mówi że na świńską grypę trzeba podać leki w ciągu 48 godzin,wtedy zadziałają!!!!A na wyniki żeby się dowiedzieć,że to ta grypa trzeba czekać co najmniej trzy dni ...Więc gdzie logika???To tak się ratuje ludzi???GRATULUJE!!!!!!

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3