Historia. Słupsk - od pierwszego grodziska do miasta

Marcin Kamiński
Jedną z najstarszych rycin przedstawiających dawny Słupsk jest ta sporządzona przez Lubinusa w roku 1618
Jedną z najstarszych rycin przedstawiających dawny Słupsk jest ta sporządzona przez Lubinusa w roku 1618 Fot. Archiwum
Od 20 sierpnia roku pańskiego 1265, mieszkańcy grodu słupskiego są prawdziwymi mieszczanami. Tego właśnie dnia gród położony nad rzeką Słupią otrzymał prawa miejskie z rąk księcia pomorskiego Świętopełka II, który nocował tutaj w drodze z Gdańska do Sławna. Tam, następnego dnia książę wystawił cystersom z Bukowa dokument przyznający im wieś Bielkowo. Tak rozpoczyna się miejska historia Słupska. Zanim jednak do tego doszło musiało upłynąć blisko 300 lat od wybudowania pierwszego grodziska w zakolu rzeki.

Gdy pierwsi osadnicy pojawili się w miejscu dzisiejszego miasta, urzekła ich niespotykana uroda terenu. Meandrująca rzeka pełna ryb, bród, który pozwalał przeprawiać się na drugi brzeg i pozwalał kontrolować szlak na trakcie handlowym łączącym m. in. Kołobrzeg ze wschodem, sąsiedztwo drogi pochodzącej jeszcze z epoki brązu, która niegdyś łączyła obronne grody kultury łużyckiej, pagórki, lasy pełne zwierząt, to było to, co początkowo zadecydowało o osiedleniu się w tym miejscu. Z ustaleń historyków wynika, że pierwszy gród, warownia usytuowany był właśnie na jednym z takich stożkowatych wzniesień o stromych zboczach, najprawdopodobniej w miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się kościół św. Ottona. Grodzisko otoczone było wałem drewniano-ziemnym wzniesionym na podstawie z kamieni polnych.
Dla poprawienia bezpieczeństwa przed wrogami było one otoczone naturalną fosą – nieistniejącymi dziś odnogami Słupi. Wokół warowni znajdowały się nieprzystępne bagna i trzęsawiska, które dodatkowo broniły dostępu nieproszonych gości.

Piraci byli niestraszni
Miejsce ulokowania prawobrzeżnego Słupska nie zostało wybrane przypadkowo - nie tylko z powodu dostępu do rzeki i pływających w niej ryb. Przede wszystkim znajdowało się w pobliżu przeprawy przez rzekę, na ważnym szlaku handlowym łączącym Gdańsk z Wolinem i Szczecinem, w odległości ok. 20 km od ujścia rzeki do morza. Miejsce było na tyle dogodne, by jego mieszkańcy mieli ochronę przed napadami piratów od strony Bałtyku. To właśnie względy obronne i handlowo-komunikacyjne miały decydujący wpływ na powstanie w IX wieku grodu nad Słupią. Dzisiaj dzięki pracom archeologicznym wiadomo, że życie toczyło się w nim właśnie od IX do co najmniej XIII wieku.

Na lewym brzegu
Miasto lewobrzeżne położone było między dwoma wzgórzami, na których stały dwa kościoły. Centrum znajdowało się na wzgórzu zajmowanym przez kościół św. Maurycego i targ. Od kościoła i targu biegły ulice na północ i południe. Najniższe części stoku zajmowały warsztaty rzemieślnicze, których działalność była najbardziej uciążliwa dla mieszkańców miasta lub groziła pożarem. Znajdowały się tam w przede wszystkim warsztaty garncarskie, garbarskie i hutnicze. Na drugim, przeciwległym wzgórzu, nad rzeką stał kościół św. Mikołaja. Między jedną a drugą świątynią znajdowała się niecka głęboka na prawie 10 metrów. To tam pierwsi mieszkańcy Słupska stawiali swoje domy i warsztaty rzemieślnicze. Domy stawiane były na charakterystycznych słupach. Ten sposób budowania osadnicy przywieźli z Lubeki.

Archeologia
W 1959 r. przeprowadzono na Starym Rynku prace ziemne pod budowę kina Milenium. Robotnicy odkryli wówczas zagadkowe konstrukcje drewniane. Gdy archeolodzy je przebadali stwierdzili, że jest to fragment większej części zabudowań lewobrzeżnego Słupska istniejącego od XII do XIV wieku. Udało im się wówczas rozpoznać konstrukcje trzech domów, które jednocześnie były pracowniami rzemieślników i wskazać przebieg dwóch ulic-chodników. Najlepiej zachował się dom-pracownia o stosunkowo dużych, jak na tamte czasy wymiarach: 10 metrów długości i 7 metrów szerokości. Zbudowany był on z pionowo wbijanych w ziemie pali o średnicy od 30 do 50 centymetrów. Przestrzeń między palami wypełniona była zielonkawym iłem, jednak ścianę wewnętrzną budynku tworzyły pionowo wbijane w ziemię deski zachodzące na siebie krawędziami – podobnie, jakie spotyka się w krytych gontem dachach. Deski spojone iłem i gliną były bardzo masywną konstrukcją. W najlepiej zachowanej części domu pale miały długość nawet 230 centymetrów. Na tych przesłankach archeolodzy przypuszczają, że dom był wyższy niż parterowy. Wnętrze budynku dzieliły ściany wyplatane z gałęzi. W jednym z narożników domu odkryto dużych rozmiarów drewnianą beczkę. Obstawa małych palików nasunęła archeologom myśl, że beczka była zamocowana tutaj na stałe.
Czym zajmowali się mieszkańcy tego budynku? Wiele znalezionych w nim skrawków obuwia, kawałków skóry, sierści i kości zwierzęcych (zarówno na wewnątrz i zewnątrz budynku) wskazuje na to, że dom był warsztatem garbarskim i szewskim, a znaleziona beczka służyła garbarzowi do wyprawiania skór.

Wytop żelaza
W drugim z budynków znaleziono trzy piece z kopulastym sklepieniem. Piece zbudowane były z gliny mieszanej ze słomą, dno było wyłożone cegłami. Wnętrza pieców wypełnione były węglem drzewnym, popiołem, a także bryłami stopionej gliny. Obok domu znaleziono sterty żużlu i węgla drzewnego. Najprawdopodobniej był to warsztat garncarsko-hutniczy. Ciekawie wyglądał plac przy którym stały budynki.
Dla wygody mieszkańców układano w pobliżu domostw chodniki i ulice zbudowane z drewna, z dwóch podłużnych legarów, do których przymocowano kołkami płaskie deski. Ich długość wynosiła ponad 10 metrów, a szerokość około 2 metry. Pod drewnianymi ulicami odkryto system rowów, które okazały się wczesnośredniowieczną kanalizacją.

30 stopniowe upały już w maju

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To czego szukał gej na placu przed milenium ?

Dodaj ogłoszenie