Hotel przy Kamiennym Szańcu. Pomysł budzi kontrowersje

Łukasz Gładysiak lukasz.gladysiak@mediaregionalne.pl
Tak obecnie prezentuje się Kamienny Szaniec, a właściwie lokal gastronomiczny, który stworzono na jego miejscu
Tak obecnie prezentuje się Kamienny Szaniec, a właściwie lokal gastronomiczny, który stworzono na jego miejscu Michał Świderski
W Kołobrzegu odżyła dyskusja dotycząca Kamiennego Szańca. Dzierżawca chciałby zbudować w jego sąsiedztwie hotel. Nie wiadomo też, czy relikt dawnych fortyfikacji nie wypadnie z rejestru zabytków.
Kiedyś szaniec od morza oddzielał kamienny nasyp. Na zdjęciu sztorm przy Szańcu Waldenfelsa (nazwasprzed wojny) – zdjęcie z albumu „Ostsee Kolberg i.
Kiedyś szaniec od morza oddzielał kamienny nasyp. Na zdjęciu sztorm przy Szańcu Waldenfelsa (nazwa
sprzed wojny) – zdjęcie z albumu „Ostsee Kolberg i. Pom., 8 Kunstblatter in echtem Kupfertiefdruck von Julius Simonsen, Oldenburg i. Holst.” z archiwum Muzeum Oręża Polskiego. MOP

Kiedyś szaniec od morza oddzielał kamienny nasyp. Na zdjęciu sztorm przy Szańcu Waldenfelsa (nazwa
sprzed wojny) - zdjęcie z albumu "Ostsee Kolberg i. Pom., 8 Kunstblatter in echtem Kupfertiefdruck von Julius Simonsen, Oldenburg i. Holst." z archiwum Muzeum Oręża Polskiego.
(fot. MOP)

Znajdujące się nad morzem u wylotu ul. Sułkowskiego, niedaleko amfiteatru, pozostałości Kamiennego Szańca (Szańca Waldenfelsa) to część fortyfikacji Twierdzy Kołobrzeg, zbudowanych w XIX wieku. Przez większą część swej powojennej historii fort był obiektem zamkniętym, od 1967 roku wpisanym do rejestru zabytków.

Od 18 lat dzierżawcą tego terenu jest firma prowadzona przez Mirosława Mielczarka, który w oparciu o budynek stworzył dość znany w Kołobrzegu, nadmorski lokal.

W listopadzie ubiegłego roku kołobrzeskie starostwo powiatowe, wskazując na zniszczenia dokonane w latach siedemdziesiątych XX w. (gdy budowano m.in. Port Północny w Gdańsku) pozbawiające fort większości jego historycznych cech, złożyło w Wojewódzkim Urzędzie Konserwatora Zabytków w Szczecinie wniosek o tzw. aktualizację wpisu do rejestru. Jak poinformował nas starosta Tomasz Tamborski, powodem tego działania "było prowadzone cyklicznie, porządkowanie statusu działek państwowych w pasie nadmorskim".

Kilka tygodni później z petycją o umożliwienie wykorzystania dzierżawionego terenu pod zabudowę hotelową wystąpił Mirosław Mielczarek. Zrobił to od roku 2011 już po raz drugi. Petycja została włączona do uwag do Projektu Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Kołobrzeg.

- Chciałbym móc rozwijać tam swoją działalność i stworzyć budynek na wzór istniejącego tam przed wojną - wyjaśnił "Głosowi" w piątek Mirosław Mielczarek.

Czy taka inwestycja może w ogóle dojść do skutku, skoro działka i fort formalnie stanowią własność skarbu państwa? Wszystko zależy od konstrukcji umowy dzierżawy.

- Takie rozwiązanie jest możliwe, jednak po jej wygaśnięciu, dzierżawca nie może domagać się zwrotu poniesionych kosztów lub jakichkolwiek opłat związanych z wykorzystaniem obiektu - komentuje Tomasz Bobin, dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku. Według niego w tym konkretnym przypadku, niezależnie od decyzji związanej z zabytkowym charakterem fortyfikacji, wymagane będą pozwolenia związane z prowadzeniem ewentualnej budowy w bezpośrednim sąsiedztwie plaży.

Warto zaznaczyć, że wygląd fortyfikacji został w istotny sposób zmieniony przez obecnego użytkownika - w opinii części kołobrzeżan stworzono w ten sposób "Gargamela". Mirosław Mielczarek zastrzega jednak, że wszelkie działania na bieżąco były konsultowane z wojewódzkim konserwatorem zabytków oraz osobami badającymi dzieje Kołobrzegu, w tym twórcą Muzeum Oręża Polskiego dr Hieronimem Kroczyńskim. Ten ostatni powiedział nam, że dla obecnego dzierżawcy opracował jedynie rys historyczny obiektu, który nie miał związku z późniejszą rozbudową.

Niestety w piątek nie mieliśmy możliwości poznania stanowiska konserwatora - z powodu nieobecności pracownika odpowiadającego za sprawy kołobrzeskie.

Według dzierżawcy, obok Kamiennego Szańca stanąć miałby hotel o trzech kondygnacjach, nie wyższy niż 12 metrów. Powierzchnię maksymalną określono na 2425 m kw.

Projekt ten, nie mniej niż aktualizacja rejestru, którą w najbliższym czasie zajmie się zapewne minister kultury i dziedzictwa narodowego, wzbudził obawy kołobrzeskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. Jego prezes dr Robert Dziemba powiedział "Głosowi", że zmiana charakteru obiektu, bo z tym mogłaby się wiązać wspomniana aktualizacja, albo co gorsza wykreślenie go z rejestru zabytków może stanowić niebezpieczny precedens, z którego w przyszłości korzystać mogą inni użytkownicy kołobrzeskich zabytków. Czy tak rzeczywiście będzie? Dowiemy się dopiero po zatwierdzeniu lub odrzuceniu wniosku w Warszawie. Niezależnie od tego nad tematem - w kontekście uwag do projektu studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta debatować będą kołobrzescy radni.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie