Igrzyska Olimpijskie Pjongczang 2018. Sensacja w supergigancie! Mistrzynią... snowboardzistka

Przemysław FranczakZaktualizowano 
Ester Ledecka, sensacyjna mistrzyni olimpijska w supergigancie
Ester Ledecka, sensacyjna mistrzyni olimpijska w supergigancie Przemysław Franczak
Narciarstwo alpejskie. To na razie największa sensacja igrzysk w Pjongczangu. Ester Ledecka zdobyła złoty medal w supergigancie. Żeby było ciekawiej, Czeszka to aktualna mistrzyni świata w… snowboardowym slalomie równoległym. W tej konkurencji wystartuje również w Korei.

Numer startowy: 26. Odległy, więc w świat zdążyła już pójść informacja, że tytuł mistrzyni olimpijskiej w supergigancie obroniła Anna Veith. Kiedy Ester Ledecka zaczęła wykręcać dobre międzyczasy, a publiczność zaczęła się ożywiać, wszyscy odwrócili głowy w stronę stoku. 23-letnia Czeszka wpadła na metę. Była 0,01 sekundy szybsza od Austriaczki.

- Unglaublich. Nie do wiary – kręcili głowami ludzie z austriackiej kadry, obok nich cieszyli się Czesi. Sama Ledecka nie za bardzo zdawała sobie sprawę, z tego co się stało.

- Myślałam, że to pomyłka i że zaraz dołożą do mojego czasu kilka sekund. Kiedy usłyszałam, że wszyscy krzyczą, pomyślałam: wow, co się dzieje? - opowiadała później. Na konferencji prasowej siedziała cały czas z ubranymi goglami. - Nie byłam gotowa na ceremonię, nie mam makijażu – wyznała rozbrajająco.

Czeszka jest pierwszym sportowcem w dziejach, który na igrzyskach wystartuje w zawodach narciarstwa alpejskiego i snowboardu. Do historii wjechała z impetem. - Właśnie teraz powinnam być już na treningu na desce – mówiła. - Kiedy startuję, chcę dać z siebie wszystko i wygrać, ale to było bardzo niespodziewane.

Do tej pory na narciarskich stokach jej najlepszym wynikiem było 7. miejsce w Pucharze Świata w zjeździe – w grudniu w Lake Louise. W alpejskim PŚ startuje zresztą nieregularnie, gdy akurat ma czas.

- Dla nas to coś więcej niż szok – mówili czescy dziennikarze. - Tylko jedna osoba to przewidziała – jej trener Ondrej Bank (były niezły alpejczyk – red.). Dzień wcześniej mówił, że coś się szykuje.

Kilkanaście minut później po Ledeckiej w bramce startowej pojawiła się Maryna Gąsienica Daniel. - Na górze było wielkie poruszenie jej wynikiem – relacjonowała zakopianka. - Powiedziałam do Petry Vlhovej (słowacka specjalistka od konkurencji technicznych - red): „No stara, robimy dzisiaj podium polsko-czesko-słowackie”. Odpowiedziała: „Uwidymy”.

Cudów na jeden dzień jednak wystarczyło. Polka pojechała dobrze, ale to wystarczyło do zajęcia 26. miejsca. - Mogło być lepiej, ale nie jest źle – podkreślała. Mimo że po tej trasie jechała po raz pierwszy, to – jak mówiła – hamulców nie włączała.

- Widziałam jak jadą dziewczyny przede mną, więc wiedziałam czego się spodziewać. Pomyślałam, że skoro Ester może, to dlaczego ja nie – powiedziała Gąsienica Daniel. - W wielu miejscach mogłam pojechać lepiej. Miałam mały problem, bo w zakrętach trochę odskakiwała mi narta. Powinnam płynniej w nie wjeżdżać. Chyba nie najgorsze były skoki, zwłaszcza, że ich nie trenowałam. Muszę je poprawić i wiem, że mogę to zrobić. Mam nadzieję, że zrobimy to już w następnym sezonie. Wtedy nie traciłabym czasu na tych elementach.

Bardzo skupiona na celu i zamknięta w sobie – tak opisuje Ledecką. - Znamy się, ale na zasadzie "cześć, jak się masz, co u ciebie słychać". Bardziej trzymam się z jej sztabem – opowiada Polka.

A ten sztab to prawdziwy kombinat. Czeszka, która jest córką znanego u naszych południowych sąsiadów piosenkarza Janka Ledeckiego, ma trzech trenerów od snowboardu i dwóch od narciarstwa, do tego całe zaplecze serwisowe i fizjoterapeutyczne.

- Wiedziałam, że może dobrze zjechać, ale nie postawiłabym, że wygra. Ona jednak potrafi, zwłaszcza przy tylu pracujących z nią ludziach, przygotować się do trudnych i ważnych imprez. Poza tym ten supergigant nie był strasznie trudny. Na Pucharze Świata są trudniejsze – tłumaczyła Gąsienica Daniel. - Jej wyniki to zasługa ciężkiej pracy, talentu, umiejętności. Ester jest bardzo dobrze przygotowana fizycznie. Tak samo przygotowuje się do narciarstwa alpejskiego i snowboardu. Poza tym w snowboardzie odnosi sukcesy. W narciarstwie alpejskim startuje bez presji. Dzięki temu z każdego przejazdu czerpie przede wszystkim radość. To bardzo pomaga.

- Co łączy obie dyscypliny? - zapytano Ledecką. W obu trzeba zjeżdżać z góry – odpowiedziała rezolutnie. Nie wiedziała jeszcze, czy pokaże się też w zjeździe. - Zobaczymy, co powiedzą trenerzy. Po tym jednak, co stało się, ci od narciarstwa będą pewnie naciskali – śmiała się.

Brąz zdobyła Tina Weirather z Liechtensteinu.

Transmisje najważniejszych wydarzeń z igrzysk w Pjongczangu, w tym starty Polaków, w Eurosporcie 1 i Eurosporcie 2. Całe igrzyska w Eurosport Player.

Irena Szewińska: Mamy jeszcze szanse medalowe, na rozliczenia przyjdzie czas po igrzyskach

Wszystko o IO Pjongczang 2018 - polub nas i bądź na bieżąco!

Sportowy24.pl

10 transmisji z Igrzysk w Pjongczangu, których nie możesz przegapić!

**Magazyn Sportowy24 na

Igrzyska Olimpijskie 2018 w Pjongczangu

**

Więcej wideo na Youtube Sportowy24 - zasubskrybuj i nie przegap!

Wideo

Materiał oryginalny: Igrzyska Olimpijskie Pjongczang 2018. Sensacja w supergigancie! Mistrzynią... snowboardzistka - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

o
oskarm

Jeśli komuś zależy, żeby szybko dostać zwrot podatku, polecam wysłać PIT przez Podatnik.info od razu po jego dostaniu.

b
bajkopisarz

Mój sposób: rozlicz się przez Podatnik.info zaraz po tym, jak dostaniesz PIT, wyślij deklarację przez internet, czekaj max 2 tygodnie.

M
Mad

Przetestowałem już kilka różnych programów do PIT, ale jak na razie pod względem prostoty obsługi wygrywa Podatnik.info.

&

Medale te nie maja zadnej wartosci po zablokowaniu pod wplywem USA ogromnej ilosci najlepszych sportowcow rosyjskich bez zadnego udowodnienia dopingu. Obrzydzenie bierze. Pozwolili przyjechac slabszym Rosjanom pod warunkiem, ze nie uzyja flagi rosyjskiej, nie bedzie hymnu rosyjskiego, przed wystapieniem stawiaja im czarna kreske na dloni, ze moga wystapic, w sali kibicow nie maja prawa pokazac swoich medali. Do tego posunal sie tylko Hitler. I tak ci ludzie zdobyli 8 medali pomimo szykan.

o
obserwator

Patrząc na fantastyczne wyniki polskiej ekipy , jestem pewien na 100% ze na jednego olimpijczyka w Korei mamy tam więcej "działaczy PiSowskich" niz Korea Północna wysłała działaczy KPK .
"działacze" pojechali i sa utrzymywani oczywiście na koszt podatnika polskiego .
Podziękujmy p. dudzie za to propagowanie kultury ludu smoleńskiego w Korei

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3