Interwencje: MOPS już nie dowiezie

Henryk Sobolewski henryk.sobolewski@gk24.pl
Ten Ford Transit, garażujący na podwórzu Straży Miejskiej, będzie w barwach szpitala woził chorych na rehabilitację.
Ten Ford Transit, garażujący na podwórzu Straży Miejskiej, będzie w barwach szpitala woził chorych na rehabilitację. Fot. Radosław Brzostek
Koszalinianka poskarżyła się, że ratusz pobiera wysokie opłaty za dowóz osób na rehabilitację. Już nie pobiera i nie wozi, bo to nie jego zadanie. Przejmuje je szpital.

- Dlaczego miasto postanowiło zarabiać na osobach starszych i schorowanych, które muszą płacić według nowych wyższych stawek za dowóz na rehabilitację? - pyta Jadwiga Janiszewska z Koszalina. - Według starych stawek płaciłam za dojazd na rehabilitację po operacji, trzy złote dziennie. Od pewnego czasu, po podwyżce stawek, dopłata za jeden dojazd wynosi ponad siedem złotych. To bardzo duża podwyżka opłat o ponad sto procent. Rozumiem, że miasto musi opłacić kierowcę i samochód, który dowozi na rehabilitację, ale przecież korzystają z tego dowozu ludzie naprawdę niezamożni. Miesięczny abonament w wysokości stu pięćdziesięciu złotych to stanowczo za dużo, bo z rehabilitacji korzystam tylko 21 dni w miesiącu. Dlaczego jest tak drogo? Skąd te podwyżki?

Dowóz osób dorosłych na zabiegi rehabilitacyjne do szpitala na zlecenie ratusza wykonywał Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Wykonywał, ale przestał to robić, kiedy okazało się, że to nie jest zadanie samorządu.

- Nie powinniśmy wykonywać tego zadania, bo należy ono do obowiązków szpitala - tłumaczy Ireneusz Bieleń, kierownik działu obsługi MOPS. - Rzeczywiście wiosną ubiegłego roku wprowadziliśmy ryczałtowe stawki opłat za dowóz osób na rehabilitację. W tym roku już nie realizujemy tych dowozów. Przejął je szpital, który w swoim budżecie ma pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia na ten cel. Przekażemy jednak szpitalowi na okres próbny specjalistyczny samochód, który wykonywał te zadania. Trwają jeszcze ostatnie ustalenia w tej sprawie.

Monika Zaremba, rzeczniczka szpitala, potwierdza, że dopinane są szczegóły użyczenia szpitalowi przez miasto samochodu przystosowanego do przewozu osób niepełnosprawnych.

- Na razie weźmiemy ten samochód na trzy miesiące - mówi Zaremba. - Będziemy także pobierać od pacjentów opłaty za dowóz na zabiegi. Ich wysokość będzie zależała od stanu zdrowia pacjenta i kosztów dowozu, które poznamy, kiedy dowozy będą realizowane.

MOPS będzie nadal woził do szkół niepełnosprawne dzieci i młodzież, bo to ustawowe zadanie samorządu.

Więcej informacji z Koszalina w papierowym wydaniu Głosu lub wydaniu elektronicznym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie