Jakub Przygoński: W Dakarze 2018 pojadę najmocniejszym autem

Tomasz Biliński
Jakub Przygoński i jego pilot Tom Colsoul w Rajdzie Kazachstanu zajęli drugie miejsce. W klasyfikacji generalnej rajdów terenowych zajmują trzecie
Jakub Przygoński i jego pilot Tom Colsoul w Rajdzie Kazachstanu zajęli drugie miejsce. W klasyfikacji generalnej rajdów terenowych zajmują trzecie Orlen Team
Moje oceny w X-raidzie rosną. Szef fabryki zagwarantował, że w najbliższej edycji będę miał mini w najlepszej wersji - mówi kierowca rajdowy Jakub Przygoński, który w ostatniej edycji Dakaru zajął siódme miejsce.

Kilka dni temu organizatorzy Rajdu Dakar zaprezentowali zarys trasy 40. edycji, która odbędzie się na początku 2018 r.
Fajna jest, bardzo mi się podoba. Głównie dlatego, że po kilku latach przerwy będziemy jechać przez Peru. Pierwszych pięć odcinków na pewno będzie więc w dobrych warunkach pogodowych. To miła zmiana do deszczu i błota z ostatniej edycji. A słońce i upał to jedne z charakterystycznych cech Dakaru. Nie zabraknie też piasku i wydm, co mnie cieszy. Choć to akurat jest też bardzo ryzykownie, bo łatwo zakopać samochód, a odkopanie go potrafi zająć nawet trzy godziny.

Organizatorzy chwalą się, że będzie mniej dojazdówek.
Mniej dojazdówek, to więcej ścigania. I o to chodzi. Wolę ścigać się po bezdrożach, niż spędzać czas na dojeżdżaniu na biwak. Oczywiście nie da się ich kompletnie wyeliminować. Między obozami bywa nawet 1000 km, których nie da się połączyć pustynią. Dlatego trochę czasu na asfalcie też spędzimy.

Zwykle uczestnicy Dakaru częściej mówią o dobrym nawigowaniu, a dopiero potem ściganiu.
Jeśli chcesz być w czołówce, musisz się ścigać. Nie jadę po to, by walczyć o przetrwanie, ale żeby się ścigać. Oczywiście trzeba umiejętnie połączyć różne rzeczy, jak właśnie nawigowanie albo przewidywanie i eliminowanie potencjalnych błędów. One są nieuniknione, ale trzeba popełniać ich jak najmniej, żeby nie tracić czasu. W momencie gdy wjeżdżamy w trudny, nieznany teren, to musimy jak najlepiej sobie z nim poradzić i jak najszybciej go przejechać. Słowem - nastawiamy się na jak najszybszą pracę. To jest też bardzo stresujące, bo bez przerwy jedziemy na granicy wytrzymałości - naszej i samochodu.

Wy, uczestnicy, mówicie też, że do Dakaru przygotowujecie się cały rok. Pan ze swoim pilotem Tomem Colsoulem ostatnio zajęliście drugie miejsce w Rajdzie Kazachstanu.[/b
To bardzo fajny i ważny start. Nigdy nie brałem w nim udziału, nawet wtedy, gdy ścigałem się na motocyklu. Musieliśmy sobie zatem radzić z nieznanym, co było dużym doświadczeniem. Po czymś takim mniej rzeczy zaskoczy nas na Dakarze, bo ten jest szczególnie nieprzewidywalny.
[b]Jaki jest plan na resztę roku?

Na pewno wezmę udział w mistrzostwach Polski w driftingu. To bardzo dobry techniczny sprawdzian możliwości jazdy autem. Później Baja Poland i w październiku Rajd Maroka. W Maroku oczywiście spędzimy więcej czasu na testach. Gdy to wszystko się połączy, powinno dać większy efekt niż przed edycją 2017.

Po niej był Pan chwalony przez szefa X-raidu [fabryka robiąca mini, którym Przygoński jeździ - red.]. Da to jakieś korzyści?
Tak, tym bardziej że po Rajdzie Kataru, w którym zajęliśmy drugie miejsce i wygraliśmy dwa odcinki, nasza ocena jeszcze wzrosła. Mam już zagwarantowane, że na Dakar 2018 dostaniemy auto fabryczne, w najlepszej wersji i z najnowszą specyfikacją. Choć nie zapominajmy, że już podczas Dakaru sami będziemy musieli sobie radzić z problemami.

Poza tym szykuje Pan jeszcze jakieś zmiany?
Teraz już nie. Jeżdżę autem dwa lata, po których staram się zmieniać jak najmniej. Bo to jednak tak jest, że zmiana pilota czy samochodu powoduje kolejną naukę. Tymczasem sytuacja jest mi dobrze znana. Mam bardzo dobrego pilota, z którym mamy bardzo dobry samochód. Na dodatek mamy zaplanowane jeszcze więcej testów. Gdy to się wszystko połączy, pozostaje ze spokojem udać się na Dakar i tam szybko jechać i walczyć o jak najlepsze miejsce. Dwa lata temu byłem 15., w tym siódmy, więc chcę ten postęp utrzymać.

Wideo

Materiał oryginalny: Jakub Przygoński: W Dakarze 2018 pojadę najmocniejszym autem - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie