Jakub Wawrzyniak, piłkarz Lechii: Życzę Legii mistrzostwa, ale jeszcze nie w środę

Paweł Stankiewicz
Fot. Karolina Misztal
Lechia Gdańsk zagra w środę z Legią Warszawa i to będzie ostatni w tym sezonie mecz biało-zielonych w Gdańsku. Sytuacja w grze o europejskie puchary nie jest łatwa, bo w minionej kolejce wygrali wszyscy najwięksi konkurenci gdańskiego zespołu.

- Wszyscy zagrali idealnie, ale nie pod nas - mówi Jakub Wawrzyniak, obrońca Lechii. - Teraz jest taka sytuacja, że nawet dwa zwycięstwa, to może okazać się za mało. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Mamy za to wpływ na to, co będzie się działo w środę na boisku w Gdańsku i na tym się koncentrujemy. Postaramy się, aby przeciągnąć Legii świętowanie mistrzostwa. Życzę Legii tego mistrzostwa i trzech punktów w dwóch najbliższych meczach, ale niech je zdobędzie w spotkaniu przed własną publicznością. Na pewno nie odczuwam zmęczenia dlatego, że gram w piłkę. Wszyscy jesteśmy zdeterminowani, aby te rozgrywki dograć dobrze do samego końca. A nasze statystki przed własną publicznością, moim zdaniem, są imponujące.

Legia pokazała moc w meczu z Piastem Gliwice, wygrywając aż 4:0.

- Lechia też ma moc i zapowiada się świetne widowisko - przekonuje Kuba. - Mam nadzieję, że to będzie widać na boisku, że grają drużyny, które mają dużo jakości i możliwości w ofensywie. Miejmy nadzieję, że będzie podobny mecz do tego w Warszawie, gdzie wielu kibiców było zadowolonych z poziomu spotkania. Musimy swoją pracę wykonać możliwie najlepiej, czyli zdobyć trzy punkty i cały czas mamy nadzieję, że inne zespoły potracą punkty. Jest taki moment, że musimy oglądać się na inne spotkania. Niestety. Skupiamy się naszym meczu, a reszcie możemy się tylko przyglądać. Mamy swój plan na ten mecz, oczywiście z szacunkiem do przeciwnika. Legia stoi przed szansą, aby wywalczenia tytułu nie odkładać do niedzieli. My chcemy przedłużyć nasze nadzieje na grę w pucharach i przeciągnąć jeszcze kibiców Legii o kilka dni. Ja oczywiście życzę Legii mistrzostwa, ale w ostatnim meczu przed własną publicznością.

W sezonie 2011/12 Wawrzyniak grał w Legii i po porażce w Gdańsku 0:1 klub z Warszawy zamknął sobie drogę do mistrzostwa Polski.

- Doskonale pamiętam powrót z Gdańska z tamtego meczu. To był koszmar - śmieje się teraz Kuba. - To było dawno temu, a dziś jest inna sytuacja. Legia teraz jest zależna od siebie, my w grze o europejskie puchary nie jesteśmy w tak komfortowej sytuacji. Wydaje mi się, że szykuje się fajne spotkanie. Lechia w tej rundzie prezentuje się bardzo dobrze, regularnie zdobywamy punkty przed własną publicznością i zapraszamy kibiców, aby nas wspierali.

Wspomniany mecz sędziował Tomasz Musiał z Krakowa, który prowadził także w Gdańsku mecz wygrany przez Lechię z Legią 2:0 i poprowadzi także sobotnie spotkanie.

- W tym drugim wyrzucił mnie z boiska. Nie zna się - śmieje się Wawrzyniak. - Żartuję. Oczywiście słusznie wtedy ocenił sytuację, bo był faul i należała mi się czerwona kartka. Od ponad roku gram w Lechii i świetnie się tutaj czuję. Mecz przeciwko Legii na pewno będzie szczególny, bo wszystkie moje sukcesy sportowe kojarzą się z Legią. Teraz stoję przed szansą, żeby zdobywać sukcesy z Lechią, a przy dobrych okolicznościach możemy zapisać się w historii klubu.

Po zakończeniu sezonu trener kadry Adam Nawałka spotka się w Juracie z zawodnikami, którzy znajdą się w szerokiej kadrze na Euro 2016. Czy obrońca Lechii dostał zaproszenie?

- Sprawdzałem smsy, maile i nie ma żadnego zaproszenia - mówi z uśmiechem Wawrzyniak. - Nie jestem jednak przesadnie skromny i liczę na to powołanie.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Jakub Wawrzyniak, piłkarz Lechii: Życzę Legii mistrzostwa, ale jeszcze nie w środę - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3