MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jeśli lubisz gry inne niż wszystkie, to musisz w to zagrać. Dlaczego warto zainteresować się grą? Recenzja Children of the Sun

Kacper Derwisz
Kacper Derwisz
Ciężko znaleźć drugą taką grę na rynku.
Ciężko znaleźć drugą taką grę na rynku. Rene Rother / Devolver Digital
Od czasu do czasu napotyka się gry inne niż wszystkie, które potrafią zachwycić zupełnie odmiennym podejściem do gry, jak ma to miejsce w innych produkcjach. Taką grą jest Children of the Sun, którego nie da się zaszufladkować do jednej grupy tytułów. Zachwyca jednak swoją oryginalnością. Zobacz recenzję Children of The Sun.

Spis treści

Czym jest Children of the Sun?

Children of the Sun to mała gra, która swoim pomysłem zainteresowała wiele osób jeszcze przed premierą. Głównym twórcą jest Rene Rother, którego nazwisko niewiele komukolwiek wcześniej mówiło, jednak wydania gry podjęła się firma Devolver Digital, a to już pewien znak jakości. Co w niej jednak takiego wyjątkowego?

Przede wszystkim fakt, że trudno ją zakwalifikować do jednego gatunku growego. Jest to trochę strzelanka, trochę gra logiczna, a trochę horror psychologiczny. Ta niecodzienna mieszanka poskutkowała ciekawą produkcją, która testuje zarówno zręczność, jak i umysł gracza. Ale po kolei.

Psychodela, trauma i snajperka

W Children of the Sun wcielamy się w nigdy nienazwaną dziewczynę, której celem jest zemsta na pewnej tytułowej sekcie. W trakcie rozgrywki poznajemy fabułę szczątkowo, tylko za pomocą traumatycznych, psychodelicznych urywków z pamięci bohaterki, które są wywoływane pomiędzy poziomami. Jednym zdaniem mówiąc, kult zabrał jej wszystko, a dziewczyna za pomocą swoich umiejętności oraz mocy wyrusza, by zabić każdego członka sekty.

od 7 lat

W trakcie jej dzieciństwa okazało się, że bohaterka posiada moce telekinetyczne. Oznacza to, że potrafi poruszać przedmioty za pomocą siły swojej woli. Od pierwszych lat życia była też trenowana w strzelaniu. Z tej wybuchowej mieszanki powstała podstawowa mechanika całej gry. W każdej planszy można wystrzelić tylko jedną kulę. Haczyk tkwi w tym, że gracz musi wpierw tak zaplanować swoje działania, aby ta kula zabiła wszystkich przeciwników na danym obszarze.

Każdy etap zaczyna się od możliwości ustawienia bohaterki w odpowiednim miejscu oraz oznaczenia wszystkich widocznych przeciwników. Mając wiedzę poglądową na temat ukształtowania terenu oraz umiejscowienia członków sekty należy następnie zaplanować, w kogo uderzyć najpierw, by móc dalej efektywnie kierować pocisk w stronę następnych celów. Po zabiciu każdego kolejnego przeciwnika mamy możliwość ponownego oddania strzału z miejsca, w którym znajduje się ciało ofiary. Gracz wygrywa, gdy wszyscy wrogowie zostaną zastrzeleni.

Po każdej ukończonej planszy wyświetla się mapa ze ścieżką, jaką przebył pocisk.
Po każdej ukończonej planszy wyświetla się mapa ze ścieżką, jaką przebył pocisk. Kacper Derwisz / Devolver Digital

Ten model rozgrywki wymaga więc zarówno zręczności z gier FPS, jak i kombinowania rodem z tytułów logicznych. Z czasem nasza bohaterka pozyskuje dodatkowe zdolności, dzięki którym można

  • lekko modyfikować tor lotu pocisku,

  • przyspieszać nabój, aby przebił się przez pancerz

  • czy ponownie zdefiniować kierunek, w którym ma lecieć.

Te mechaniki i odpowiednie zaplanowanie ich użycia są kluczowe w powodzeniu misji. Przyspieszenie i przebicie pancerza zadziała tylko z odpowiednio dużej odległości, a aby ponownie móc dokładnie wycelować lecącym pociskiem, trzeba wpierw trafić 3 cele w newralgiczne części ciała. Współpraca palców oraz mózgu jest więc bardzo ważna do ukończenia gry.

Kiedy przebicie pancerza jest możliwe, celownik pokrywa się fioletowym pierścieniem.
Kiedy przebicie pancerza jest możliwe, celownik pokrywa się fioletowym pierścieniem. Kacper Derwisz / Devolver Digital

Wady i zalety Children of the Sun

Aby nie kończyć artykułu złym akcentem, zacznijmy od tego, co mi się w grze nie podoba. A nie ma tego wiele i jest to raczej czepialstwo z uwagi na to, jak bardzo ta gra mi się spodobała. Children of the Sun to gra bardzo krótka - ukończyłem ją w około 3 godziny i byłem zaskoczony, że to już koniec. No bo jak to, skoro ja się dopiero zacząłem rozkręcać? Zagadki nie są zbyt wymagające i nie utknąłem na żadnej na dłużej niż kilka podejść. Wyjątkiem jest ostatnia misja, do której wrócę jeszcze przy omawianiu zalet produkcji. Poza tym ciężko mi się do czegoś przyczepić, biorąc pod uwagę tajemniczy, psychodeliczny klimat i fakt, że tytuł stworzyła w zasadzie jedna osoba.

Nad zaletami jednak mogę się rozwodzić długo. Rozgrywka jest świeża i wciągająca, co powoduje, że do gry chce się wracać. Każde trafienie przeciwnika i skierowanie pocisku w innego daje dużą satysfakcję, a zrozumienie schematów, które należy wykonać w poszczególnych etapach, pompuje do mózgu masę dopaminy. Grafika jest idealnie dopasowana do klimatu gry, sterowanie jest intuicyjne i responsywne nawet na padzie, a samouczki są bardzo pomocne. Oprawy dźwiękowej niemal nie ma, ale umacnia to tylko psychodeliczną naturę tytułu.

Najlepsza mechanika gry występuje niestety tylko w jednym, ostatnim etapie.
Najlepsza mechanika gry występuje niestety tylko w jednym, ostatnim etapie. Kacper Derwisz / Devolver Digital

Na osobny akapit zasługuje ostatni etap w grze. Nie będzie to dużym spoilerem, jak powiem, że mamy do wyeliminowania masę wrogów i nadal jeden nabój, jednak tylko w nim pojawia się mechanika barier. Sprawiają one, że najpierw trzeba wyeliminować określone cele, aby móc się następnie dostać do kolejnych. Mam nadzieję, że autor szykuje jakieś DLC z większą ilością tego typu etapów, ponieważ ten był bardzo wymagający, ale też szalenie satysfakcjonujący do ukończenia.

Children of the Sun - czy warto kupić?

Oczywiście! Nie zamierzam tutaj owijać w bawełnę. Jedynymi wadami gry jest brak zawartości, której autor zapewne z czasem przygotuje znacznie więcej. Będzie to dobry zakup tym bardziej z uwagi na cenę, która już teraz wynosi około 60 złotych. Nie jest to gra wymagająca graficznie, więc pójdzie nawet na starszym sprzęcie. Sam ogrywałem tytuł na ASUS ROG Ally, ale jest też zweryfikowany dla Steam Decka, i przenośna metoda zapoznawania się z tą produkcją jest bardzo wygodna.

Niektórych może odrzucić jednak dziwny klimat gry. Nic nie jest nam powiedziane bezpośrednio, a jedyny zarys fabuły musimy sobie poukładać z wycinków psychodelicznych wspomnień i majaków głównej bohaterki. Niemniej, jeśli to nie jest przeszkodą, to zdecydowanie polecam.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Gra.pl codziennie. Obserwuj Gra.pl!

Zobacz też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Jeśli lubisz gry inne niż wszystkie, to musisz w to zagrać. Dlaczego warto zainteresować się grą? Recenzja Children of the Sun - GRA.PL

Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński