Jodek potasu jest w Koszalinie. Procedury są opracowane

Joanna Boroń
Joanna Boroń
PAP
PAP
- Wszyscy mamy nadzieję, że do żadnego incydentu nie dojdzie, ale jesteśmy dobrze przygotowani gdyby trzeba było działać — wyjaśnia Robert Grabowski, rzecznik koszalińskiego ratusza.
- Wszyscy mamy nadzieję, że do żadnego incydentu nie dojdzie, ale jesteśmy dobrze przygotowani gdyby trzeba było działać — wyjaśnia Robert Grabowski, rzecznik koszalińskiego ratusza. archiwum
Tabletki z jodkiem potasu dotarły do Koszalina. Sztab kryzysowy opracował plan dystrybucji preparatu na wypadek - mało prawdopodobnego - skażenia promieniotwórczego. Ważną rolę w tym pełnić mają szkoły. 

To działanie prewencyjne. Ryzyko wystąpienia zdarzenia radiacyjnego — zdaniem służb — jest minimalne. - Wszyscy mamy nadzieję, że do żadnego incydentu nie dojdzie, ale jesteśmy dobrze przygotowani gdyby trzeba było działać — wyjaśnia Robert Grabowski, rzecznik koszalińskiego ratusza.

Zapas jodku potasu jest już w magazynach. Gdyby w wyniku walk w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej blok reaktora został uszkodzony, tabletki mają jak najszybciej zostać rozdane (najlepiej w ciągu 6 godzin). Ustalono, że takimi punktami dystrybucji będą szkoły.

Przyjmowanie jodku potasu w przypadku wystąpienia promieniowania jonizującego ma uchronić organizm przed wystąpieniem w przyszłości raka tarczycy. Jego zastosowanie jest uzasadnione tylko i wyłącznie po potwierdzeniu, że doszło do radioaktywnego wycieku.

Robert Grabowski zdradza, jak miałoby wyglądać rozdawanie tabletek, w bardzo hipotetycznej sytuacji "zdarzenia" radiacyjnego: - Procedura wydawania jodku potasu jest bardzo uproszczona. Każdy będzie mógł odebrać tabletki po złożeniu oświadczenia dotyczącego nazwiska i wieku. Tabletki przeznaczone są dla osób do 60 roku życia. Dzieci do roku powinny przyjąć 1/4 tabletki, dzieci do lat 3 - połowę, starsze dzieci, czyli do lat 12 - jedną tabletkę, a osoby powyżej lat 12 - dwie.

Historia
26 kwietnia 1986 r. doszło do największej katastrofy elektrowni atomowej w historii – awarii i wybuchu reaktora atomowego w Czarnobylu (dzisiejsza Ukraina). Radioaktywna chmura rozprzestrzeniała się po Europie. Polska dowiedziała się o katastrofie dwa dni później. Decyzją władz wszystkim dzieciom podawano profilaktycznie płyn Lugola. To najprościej mówiąc roztwór wodny jodu oraz jodku potasu, którego zadanie było wysycić jodem tarczycę i nie dopuścić do sytuacji, by promieniotwórczy izotop jodu dostał się do tarczycy. Dziś panuje przekonanie, że było to działanie niepotrzebne, a nawet mogło to doprowadzić do zwiększenia ilości przeciwciał antytarczycowych odpowiedzialnych za chorobę autoimmunologiczną, jaką jest choroba Hashimoto.

Żaryn: chcemy być przygotowani na ewentualność związaną z zagrożeniem radiacyjnym

Stawiamy sprawę jasno - chcemy być przygotowani na ewentualność związaną z zagrożeniem radiacyjnym. Te procedury są procedurami prewencyjnymi - podkreślił pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn, pytany o zasadność publikowania w ostatnich dniach przez MSWiA komunikatów dotyczących dystrybucji preparatów z jodkiem potasu.

Żaryn pytany był o zasadność publikowania w ostatnich dniach przez MSWiA komunikatów dotyczących dystrybucji preparatów z jodkiem potasu w kontekście tego, że Rosja wykorzystuje straszak nuklearny jako pewne oddziaływania na zachodni świat.

"Te procedury są procedurami prewencyjnymi. Mamy do czynienia z bieżącym monitoringiem sytuacji radiacyjnej" - wyjaśnił Żaryn. Zachęcił do śledzenie komunikatów Polskiej Agencji Atomistyki.

Zaznaczył, że akcja MSWiA ma na celu przygotowanie prewencyjne do tego, co potencjalnie w najbliższym czasie może się zdarzyć. "Mamy do czynienia z sytuacją, która jest pod kontrolą. W tej chwili nie jesteśmy zagrożeni, ale musimy rozważać różne scenariusze. Nawet te mniej prawdopodobne i na nie się przygotować" - dodał.

"Gdybyśmy robili to cicho, bez żadnych komunikatów pewnie byłyby pytania dlaczego tak się dzieje. Stawiamy sprawę jasno - chcemy być przygotowani na ewentualność związaną z zagrożeniem radiacyjnym" - podkreślił.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowało w poniedziałek komunikat na temat dystrybucji jodku potasu. "W ramach działań z zakresu zarządzania kryzysowego i ochrony ludności, w związku z informacjami medialnymi dotyczącymi walk w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, w ubiegłym tygodniu do komend powiatowych Państwowej Straży Pożarnej przekazano tabletki zawierające jodek potasu" - czytamy w informacji resortu.

Enerhoatom, operator ukraińskich elektrowni jądrowych, poinformował w poniedziałek, że wojska rosyjskie ostrzelały w nocy Południowoukraińską Elektrownię Atomową w obwodzie mikołajowskim. Wcześniej strona ukraińska oskarżała wojska rosyjskie o ostrzeliwanie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, największej siłowni atomowej na Ukrainie. W ostatnich dniach personel tej okupowanej przez Rosjan elektrowni wyłączył ostatni działający tam reaktor w ramach środków bezpieczeństwa.

Państwowa Agencja Atomistyki podała w poniedziałek, że ostrzał Południowoukraińskiej Elektrowni Atomowej nie zniszczył systemów ważnych dla bezpieczeństwa jądrowego. "W wyniku ostrzału nastąpiła krótkotrwała przerwa w dostawie prądu, uszkodzone zostały szyby w oknach budynków elektrowni. Wszystkie trzy bloki siłowni pracują normalnie" - wyjaśniła PAA.

Agencja na bieżąco analizuje dane otrzymywane z krajowego systemu monitoringu radiacyjnego. "PAA nie odnotowała żadnych niepokojących wskazań aparatury pomiarowej. Obecnie na terenie RP nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska" - podkreśliła w poniedziałek.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) w przyjętej niedawno rezolucji wezwała Rosję do "bezzwłocznego zaprzestania wszystkich działań w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej i przeciwko niej, jak i wobec każdego innego obiektu nuklearnego na Ukrainie". (PAP)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gk24.pl Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie