Kanał Jamneński. Jest chętny na opracowanie nowej koncepcji

Jakub Roszkowski
Jakub Roszkowski
Udostępnij:
Firma z Gdańska była jedyną, która złożyła swoją ofertę na przygotowanie koncepcji zagospodarowania Kanału Jamneńskiego.

We wtorek otwarta została ta jedyna, złożona w terminie oferta. Według naszej wiedzy opiewa na około miliona złotych. Tymczasem Wody Polskie przeznaczyły na to 600 tysięcy złotych. Na razie więc nie wiadomo, czy przetarg zostanie unieważniony czy też jednak urzędnicy poszukają tych brakujących tysięcy.

A przypomnijmy, Wody Polskie chcą uzyskać wielowariantową koncepcję przebudowy węzła wodnego na Kanale Jamneńskim. „Celem opracowania jest rozeznanie, zbadanie sytuacji panującej na węźle, a następnie wskazanie, w jaki sposób można usunąć lub przynajmniej znacząco złagodzić problemy związane z obecnym funkcjonowaniem węzła wodnego oraz przedstawienie proponowanych rozwiązań koncepcyjnych, umożliwiających poprawę działania węzła.”

W sobotę o godzinie 11 przy Kanale Jamneńskim zebrał się tłum mieszkańców nie tylko z Mielna i Unieścia, ale także z Koszalina i innych okolicznych miejscowości. Wszyscy przybyli w jednym celu: obronie jeziora Jamno przed dalszą degradacją. Jak mówił Krzysztof Najda z fundacji Jantar, akwenowi grozi katastrofa ekologiczna na niespotykaną skalę. - Na skalę krajową, a nawet światową - podkreślał w rozmowie z nami. I zaznaczał, że już dziś nie tylko ubyło kilkadziesiąt centymetrów poziomu wody, ale i jej temperatura jest niebezpiecznie wysoka. Wynosi bowiem 18 stopni Celsjusza (rok temu w tym samym czasie wynosiła 11 stopni).

Protest w obronie jeziora Jamno. Tłumy przy kanale [wideo, zdjęcia]

Krótko mówiąc: Kanał ma być tak przebudowany, by mogli tędy przepływać żeglarze, a woda morska mogła mieszać się bez przeszkód z jeziorową.

W sobotę nasz region odwiedził Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marek Gróbarczyk.- Jednoznacznie podjęliśmy decyzję, że wrota zostaną przebudowane. Bezwzględnie w założeniach jest, aby wybudować śluzę, system piętrzący, pogłębić kanał oraz wybudować wały - mówił minister.

Wizyta ministra nad Kanałem Jamneńskim. Wrota zostaną przebudowane

Zobacz także Minister Marek Gróbarczyk nad Kanałem Jamneńskim - konferencja (archiwum)

POLECAMY TAKŻE

Gk24.pl

Zachęcamy również do korzystania z prenumeraty cyfrowej Głosu Koszalińskiego

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-05-05T11:05:31 02:00, Gość:

Nic dodać, Nic ująć . Tylko przykro, że dokładnie takie jest stanowisko środowiska naukowego z PK.

POZOSTAJEMY ZATEM PRZY SWOICH ZDANIACH NA TEN TEMAT.

NIE ZNAM STANOWISKA PK W TEJ SPRAWIE I NIE ZAMIERZAM TRACIĆ CZASU NA ZAPOZNANIE SIĘ Z TYMI MATERIAŁAMI. WIELE LAT PRZEPRACOWAEM W BIURZE PROJEKTOWYM I ZNAM TE ZAGADNIENIA .NIE JESTEM W ZADEN SPOSÓB ZWIĄZANY Z PK.

POZDRAWIAM I ŻYCZĘ DUŻO ZDROWIA ORAZ WYTRWAŁOŚCI W PREZENTOWANIU SWOJEGO STANOWISKA W TEJ SPRAWIE.

G
Gość
Nic dodać, Nic ująć . Tylko przykro, że dokładnie takie jest stanowisko środowiska naukowego z PK.
G
Gość
2019-05-04T13:12:04 02:00, Gość:

Przypomnę, do czasu budowy tzw. wrót sztormowych na Kanale Jamneńskim i całkowitego odcięcia jeziora od morza, rocznie miał miejsce wlew wody morskiej w ilości ok. 20 milionów m3, przy pojemności jeziora ok. 50 milionów m3. CZYSTA TEORIA ,KTO TO ZBADAŁ I W JAKI SPOSÓB.

Dzisiaj nie wlewa się nawet jeden litr wody morskiej.

I ZUPEŁNIE NIE MUSI SIĘ WLEWAĆ, WYSTARCZY ŻE JEZIORO MA DOPŁYWY I ODPŁYW DO MORZA

Większość środowiska naukowego podkreśla wagę wlewu wody morskiej dla ekosystemu jeziora min. prof. Roman Cieśliński Uniwersytet Gdański, Profesor Adam Choiński Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Profesor Krystian Obolewski Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Opisali to w wielu swoich pracach naukowych.

PROFESORÓW MAMY DOSTATEK , O ICH WARTOŚCI DECYDUJE ILOŚĆ ZASTOSOWAŃ OPRACOWANYCH PRZEZ NICH I PRZEZ UCZELNIE KTÓRE REPREZENTUJA , A KTÓRE TO ZASTOSOWANIA WDROŻONO DO REALIZACJI W GOSPODARCE , TO ŻE NAPISALI JAKIEŚ PRACE NAUKOWE O NICZYM JESZCZE NIE ŚWIADCZY.

Natomiast całkiem inne zdanie w tej sprawie ma środowisko naukowe Politechniki Koszalińskiej wyrażone min. w operacie środowiskowym dla tzw. wrót sztormowych.

NIE ZNAM TEGO STANOWISKA , ALE JEŻELI JEST INNE W TEJ SPRAWIE TO ZAKŁADAM , ŻE JEST ROZSĄDNE.

Efektem jest nikła przezierność wody ,ok. 30 cm, a za tym idzie brak fotosyntezy, czyli nie może rozwijać się roślinność podwodna. Nie ma możliwości redukcji biogenów przez roślinność podwodną. Jedynie roślinność nadwodna (trzciny) w jakimś stopniu absorbują związki azotu i fosforu.

JEZIORO JAMNO TO NATURALNA BIOLOGICZNA OCZYSZCZALNIA ŚCIEKÓW.PRZEZ CAŁE DZISIĘCIOLECIA RZ. DZIERŻĘCINKA WPROWADZAŁA ZANIECZYSZCZENIA DO JEZIORA. POWSTAWAŁY OSADY DENNE , KTÓRE PRAWDOPODOBNIE ZAWIERAŁY I ZAWIERAJĄ NAJGROŻNIEJSZĄ TRUCIZNĘ JAKĄ SĄ METALE CIĘZKIE. OSADY TE SKŁADAJĄ SIĘ OCZYWIŚCIE JESZCZE Z WIELU INNYCH ZWIĄZKÓW ORGANICZNYCH I NIEORGANICZNYCH. AZOT I FOSFOR TO TYLKO JEDNE ZE SKŁADNIKÓW I NIE SĄ ONE TAK GROŻNE JAK BYpłytkim jeziorem i falowanie sięga dna jeziora co powoduje

SIĘ WYDAWAŁO. PRZYRODA SOBIE Z TYM RADZI BEZ INGERENCJI CZŁOWIEKA.

ŻADNE FALOWANIE NIE SPOWODUJE PODERWANIA OSADÓW I ICH WYMIESZANIE /NATLENIENIE/ , ABY ULEGŁY ONE BIODEGRADACJI TAK JAK TO SIĘ DZIEJE W BIOREAKTORACH NA OCZYSZCZALNI ŚCIEKÓW. TYM BARDZIEJ TZW. COFKI Z MORZA W ŻADEN SPOSÓB NIE WPYNĄ NA TE OSADY. TO JEST ŚRODOWISKO BEZTLENOWE ( ANAEROBOWE ). ANAEROBY TO ORGANIZMY ZDOLNE DO ŻYCIA W ŚRODOWISKU POZBAWIONYM TLENU LUB ZAWIERAJĄCYM TLEN W ILOŚCI ŚLADOWEJ. UZYSKUJĄ ENERGIĘ W PROCESACH FERMENTACJI I INICJUJĄ WOLNY PROCES SAMOOCZYSZCZANIA OSADÓW JEDNOCZEŚNIE PODTRUWAJĄ STREFĘ JEZIORA NAD TYMI OSADAMI. JEDNYM SŁOWEM W DZISIEJSZYCH CZASACH JEST TO PROBLEM NIE DO ROZWIĄZANIA Z UWAGI NA OGROMNE KOSZTY.

Stopień zanieczyszczenia jeziora Jamno jest dramatyczny co potwierdza min. opracowanie Politechniki Koszalińskiej „ Plan zintegrowanych działań ochronnych w celu rewitalizacji jeziora Jamno”.2017

Bez szerszego opisu opracowania, zacytuję tylko jego końcowy fragment

„Po odniesieniu ładunków biogenów w zbiorniku do wartości zaproponowanych przez Vollenwweidera stwierdzono, że oba pierwiastki(fosfór i azot) w znacznym stopniu przekraczają wartości dopuszczalne. Ich stężenie przekraczają również wartości określane jako niebezpieczne. W przypadku azotu wartość ta jest przekroczona blisko 26-krotnie, natomiast w odniesieniu do fosforu ponad 120-krotnie”.

Reasumując, tylko ograniczenie źródeł biogenów i wlew wody morskiej może w jakiś sposób poprawić stan jeziora.

TE BIOGENY JUŻ TAM SĄ OD DZIESIĘCIOLECI I NAPŁYW WODY MORSKIEJ/COFKA/ NIE ZMIENI TEGO STANU…JEDYNIE WODA BAŁTYKU W REJONIE UJŚCIA KANAŁU ZWIĘKSZY SWÓJ STOPIEŃ ZANIECZYSZCZEŃ I TO W BEZPOŚREDNIEJ STREFIE PLAŻOWANIA .

G
Gość
Przypomnę, do czasu budowy tzw. wrót sztormowych na Kanale Jamneńskim i całkowitego odcięcia jeziora od morza, rocznie miał miejsce wlew wody morskiej w ilości ok. 20 milionów m3, przy pojemności jeziora ok. 50 milionów m3. CZYSTA TEORIA ,KTO TO ZBADAŁ I W JAKI SPOSÓB.

Dzisiaj nie wlewa się nawet jeden litr wody morskiej.

I ZUPEŁNIE NIE MUSI SIĘ WLEWAĆ, WYSTARCZY ŻE JEZIORO MA DOPŁYWY I ODPŁYW DO MORZA

Większość środowiska naukowego podkreśla wagę wlewu wody morskiej dla ekosystemu jeziora min. prof. Roman Cieśliński Uniwersytet Gdański, Profesor Adam Choiński Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Profesor Krystian Obolewski Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Opisali to w wielu swoich pracach naukowych.

PROFESORÓW MAMY DOSTATEK , O ICH WARTOŚCI DECYDUJE ILOŚĆ ZASTOSOWAŃ OPRACOWANYCH PRZEZ NICH I PRZEZ UCZELNIE KTÓRE REPREZENTUJA , A KTÓRE TO ZASTOSOWANIA WDROŻONO DO REALIZACJI W GOSPODARCE , TO ŻE NAPISALI JAKIEŚ PRACE NAUKOWE O NICZYM JESZCZE NIE ŚWIADCZY.

Natomiast całkiem inne zdanie w tej sprawie ma środowisko naukowe Politechniki Koszalińskiej wyrażone min. w operacie środowiskowym dla tzw. wrót sztormowych.

NIE ZNAM TEGO STANOWISKA , ALE JEŻELI JEST INNE W TEJ SPRAWIE TO ZAKŁADAM , ŻE JEST ROZSĄDNE.
G
Gość
AFERA MELIORACYJNA, WODY POLSKIE, GMINA MIELNO

Zmiany jakie wprowadzono w ostatnich latach i trochę wcześniej w zakresie niezbędnych do przetargu dokumentów i do opracowania projektu budowlanego są tak kuriozalne , że nie ma sensu o tym pisać.

Zgadzam się

Kanał Jamneński , z punktu widzenia hydrologicznego , nie jest żadnym problemem , jest to rozsądne rozwiązanie techniczne. Stwierdzenia że: powstały węzeł wodny całkowicie odciął jezioro od morza jest nieprawdziwe. Kłamstwo

Tak jak nie jest prawdziwe to ,że „został uniemożliwiony wlew wody morskiej do jeziora, co spowodowało zmianę charakteru jeziora ze słonawo wodnego na słodkowodne i wyginięcie 90 % „żyjątek” wodnych”.

Jakie to żyjątka miały by wyginąć? to są dwa odrębne środowiska wodne i mają odrębną faunę i florę. Gdyby było inaczej to łowilibyśmy dorsze na przystani w Jamnie. Kłamstwo

Woda słona i słodka mają różną gęstość, ….

Jest to oczywiste i nie podlega dyskusji. Natomiast jest istotne określenie wpływu wlewu wody morskiej na ekosystem jeziora Jamno.

Przypomnę, do czasu budowy tzw. wrót sztormowych na Kanale Jamneńskim i całkowitego odcięcia jeziora od morza, rocznie miał miejsce wlew wody morskiej w ilości ok. 20 milionów m3, przy pojemności jeziora ok. 50 milionów m3.

Dzisiaj nie wlewa się nawet jeden litr wody morskiej.

Większość środowiska naukowego podkreśla wagę wlewu wody morskiej dla ekosystemu jeziora min. prof. Roman Cieśliński Uniwersytet Gdański, Profesor Adam Choiński Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Profesor Krystian Obolewski Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Opisali to w wielu swoich pracach naukowych.

Natomiast całkiem inne zdanie w tej sprawie ma środowisko naukowe Politechniki Koszalińskiej wyrażone min. w operacie środowiskowym dla tzw. wrót sztormowych.

Na dnie jeziora Jamno zalegają kilku metrowe warstwy osadów dennych , które są głównym zagrożeniem dla tego akwenu ,…...

Również te stwierdzenie jest w pełni prawdziwe i również nie podlega dyskusji. Jednakże należy wyjaśnić parę kwestii min.:

- wydobycie osadów jest praktycznie niemożliwe. Są to nakłady miliardowe. Zapomnijmy o geotubie i tym podobnych mrzonkach. Trzeba być realistą.

- Jezioro Jamno jest płytkim jeziorem i falowanie sięga dna jeziora co powoduje podrywanie osadów, uniemożliwienie ich sedymentacji itd. Efektem jest nikła przezierność wody ,ok. 30 cm, a za tym idzie brak fotosyntezy, czyli nie może rozwijać się roślinność podwodna. Nie ma możliwości redukcji biogenów przez roślinność podwodną. Jedynie roślinność nadwodna (trzciny) w jakimś stopniu absorbują związki azotu i fosforu.

Stopień zanieczyszczenia jeziora Jamno jest dramatyczny co potwierdza min. opracowanie Politechniki Koszalińskiej „ Plan zintegrowanych działań ochronnych w celu rewitalizacji jeziora Jamno”.2017

Bez szerszego opisu opracowania, zacytuję tylko jego końcowy fragment

„Po odniesieniu ładunków biogenów w zbiorniku do wartości zaproponowanych przez Vollenwweidera stwierdzono, że oba pierwiastki(fosfór i azot) w znacznym stopniu przekraczają wartości dopuszczalne. Ich stężenie przekraczają również wartości określane jako niebezpieczne. W przypadku azotu wartość ta jest przekroczona blisko 26-krotnie, natomiast w odniesieniu do fosforu ponad 120-krotnie”.

Reasumując, tylko ograniczenie źródeł biogenów i wlew wody morskiej może w jakiś sposób poprawić stan jeziora.
G
Gość
2019-05-03T07:28:41 02:00, Gość:

AFERA MELIORACYJNA, WODY POLSKIE, GMINA MIELNO

Jedyną ofertę złożyła ENERGA INVEST z Gdańska. Proponowana cena 928 268,70 zł brutto. Zleceniodawca, czyli RZGW Szczecin przeznaczył na sfinansowanie zlecenia 58 319,99 zł brutto. Różnica jest poważna.

Ciekawe co zdecyduje zamawiający? Czy unieważni przetarg lub przeznaczy większe środki. Jest też możliwość, że oferent zmieni swoją cenę. W SIWZ przewidziano możliwość negocjacji ceny. Na pewno nie można zmienić zakresu prac, ponieważ naruszało by to Ustawę o Zamówieniach publicznych.

Należy być dobrej myśli, że umowa zostanie zawarta.

Jest to istotne dla rozwiązania problemu Kanału Jamneńskiego.

Powstały węzeł wodny z tzw. wrotami sztormowymi całkowicie odciął jezioro od morza.

Został uniemożliwiony wlew wody morskiej do jeziora, co spowodowało zmianę charakteru jeziora ze słonawowodnego na słodkowodne i wyginięcie 90 % „żyjątek” wodnych.

Również została uniemożliwiona migracja ryb pomiędzy jeziorem a morzem.

Jezioro Jamno, praktycznie na naszych oczach umiera, zamienia się w martwy, brudny zbiornik wodny. Największe szambo w Europie, a może na świecie.

Ten dramatyzm w tytule napisany dużymi literami jest zupełnie niepotrzebny, poważne naruszenie prawa nastąpiło w zakresie sposobu przeprowadzenia przetargu , a nie w zakresie rozwiązań technicznych.

Zmiany jakie wprowadzono w ostatnich latach i trochę wcześniej

w zakresie niezbędnych do przetargu dokumentów i do opracowania projektu budowlanego są tak kuriozalne , że nie ma sensu o tym pisać. Te wszystkie SIWZ , różnego rodzaju raporty , dokumenty przetargowe potwierdzające legalność funkcjonowania przedsiębiorcy na rynku ,wpisy do ewidencji, koncesje, licencje, doświadczenie i wiedzę ,referencje, realizacje, a także gwarantujące możliwość wykonania prac - park maszynowy, ekipa z odpowiednimi uprawnieniami itp. Pracodawca może również mieć obowiązek złożenia informacji o jego sytuacji finansowej (sprawozdanie finansowe), zaświadczenia z banku oraz inne potwierdzenia jest chorym wymysłem , chorych ludzi i po prostu "niepotrzebnym wycinaniem lasu".

Kanał Jamneński , z punktu widzenia hydrologicznego , nie jest żadnym problemem , jest to rozsądne rozwiązanie techniczne. Stwierdzenia że: powstały węzeł wodny całkowicie odciął jezioro od morza jest nieprawdziwe.

Tak jak nie jest prawdziwe to ,że „został uniemożliwiony wlew wody morskiej do jeziora, co spowodowało zmianę charakteru jeziora ze słonawo wodnego na słodkowodne i wyginięcie 90 % „żyjątek” wodnych”.

Jakie to żyjątka miały by wyginąć? to są dwa odrębne środowiska wodne i mają odrębną faunę i florę. Gdyby było inaczej to łowilibyśmy dorsze na przystani w Jamnie.

Woda słona i słodka mają różną gęstość, co powoduje powstanie wyraźnej granicy między tymi warstwami tzw. halokliny. W warstwach o dużej różnicy zasolenia mieszanie i wyrównanie stężenia soli w obu warstwach praktycznie nie zachodzi .

Woda słodka jest lżejsza od wody słonej, szczególnie latem, wskutek czego mieszanie się obu mas wody jest bardzo utrudnione – dochodzi do tego dopiero po długim czasie od ich spotkania.

Na dnie jeziora Jamno zalegają kilku metrowe warstwy osadów dennych , które są głównym zagrożeniem dla tego akwenu , a nie nowo wybudowany kanał.

G
Gość
AFERA MELIORACYJNA, WODY POLSKIE, GMINA MIELNO

Jedyną ofertę złożyła ENERGA INVEST z Gdańska. Proponowana cena 928 268,70 zł brutto. Zleceniodawca, czyli RZGW Szczecin przeznaczył na sfinansowanie zlecenia 58 319,99 zł brutto. Różnica jest poważna.

Ciekawe co zdecyduje zamawiający? Czy unieważni przetarg lub przeznaczy większe środki. Jest też możliwość, że oferent zmieni swoją cenę. W SIWZ przewidziano możliwość negocjacji ceny. Na pewno nie można zmienić zakresu prac, ponieważ naruszało by to Ustawę o Zamówieniach publicznych.

Należy być dobrej myśli, że umowa zostanie zawarta.

Jest to istotne dla rozwiązania problemu Kanału Jamneńskiego.

Powstały węzeł wodny z tzw. wrotami sztormowymi całkowicie odciął jezioro od morza.

Został uniemożliwiony wlew wody morskiej do jeziora, co spowodowało zmianę charakteru jeziora ze słonawowodnego na słodkowodne i wyginięcie 90 % „żyjątek” wodnych.

Również została uniemożliwiona migracja ryb pomiędzy jeziorem a morzem.

Jezioro Jamno, praktycznie na naszych oczach umiera, zamienia się w martwy, brudny zbiornik wodny. Największe szambo w Europie, a może na świecie.
G
Gość
Niezły "bełkocik" ...teraz będzie inny "dobry projekt" i wszystko wróci do normy. Wydane zostaną kolejne olbrzymie pieniądze tylko po to aby pokazać ,że teraz my....Przyjdzie inna ekipa i znowu zrobi kipisz na koszt biednego podatnika. Te mądre opinie na temat wymiany wody w Jamnie to czysta fikcja , kiedyś był otwarty kanał ,a jezioro miało wody pozaklasowe. Sytuacja nieco się poprawiła po wybudowaniu oczyszczalni ścieków i po tym , że ludzie zostali nieco wyedukowani w zakresie ochrony środowiska i już nie wrzucają wszystkich zanieczyszczeń do jeziora. Te "jednostki pływające" po Jamnie można wyslipować [w obie strony ]drogą lądową na wody Bałtyku bez większych problemów.
G
Gość
walczącym z tamami?
G
Gość
2019-05-02T20:42:15 02:00, OSA:

Zniszczono bezpowrotnie na naszych oczach przepiękny zakątek mieleńskiej ziemi. ŻAL ! Gdzie byli wówczas tzw; ekolodzy ? Dziś tylko Pan Krzysztof Najda z Koszalina walczy niczym Don Kichot z urzędniczo biurokracyjno machiną bez wsparcia nawet włodarzy Mielna.

Porównanie trafne...a teraz poczytaj kim był Don Kichot.

O
OSA
Zniszczono bezpowrotnie na naszych oczach przepiękny zakątek mieleńskiej ziemi. ŻAL ! Gdzie byli wówczas tzw; ekolodzy ? Dziś tylko Pan Krzysztof Najda z Koszalina walczy niczym Don Kichot z urzędniczo biurokracyjno machiną bez wsparcia nawet włodarzy Mielna.
G
Gość
trzeba zapytac o zdanie tego posła od was...tego od zagarków i chaty w chorwacjii.....może poleci jeszcze jakąś dobrą firme budowlaną, najlepiej z Darłowa....
Dodaj ogłoszenie