Kierowca - zawód za 10 tys. zł. Jutro zmieniają się zasady szkolenia kandydatów na prawo jazdy kat. C

Marzena Sutryk, marzena.sutryk@gk24.pl
Mariusz Świątkowski ma już za sobą szkolenie, oczywiście według starych zasad. – I cieszę się, że nie będę musiał tyle płacić  – mówi.
Mariusz Świątkowski ma już za sobą szkolenie, oczywiście według starych zasad. – I cieszę się, że nie będę musiał tyle płacić – mówi. Fot. Radosław Brzostek
Udostępnij:
Po 10 września zmieniają się przepisy dotyczące szkolenia kierowców zawodowych. Zamiast 35 godzin nauki, będą musieli przejść aż 280 godzin szkolenia. Dlatego dziś jest ostatnia okazja, by zdać egzamin na prawo jazdy kategorii C i zaliczyć zajęcia na starych zasadach.

Samo zdobycie prawa jazdy w przypadku kierowcy ciężarówek to nie wszystko. - Gdy chce jeździć zawodowo, musi przejść jeszcze szkolenie. Bez tego żaden pracodawca go nie zatrudni - wyjaśnia Andrzej Byszewski, dyrektor wydziału komunikacji w Urzędzie Miejskim w Koszalinie.

Kierowca jak student
Dotychczas było tak, że kierowca, który uzyskał prawo jazdy kategorii C albo C+E (ciężarówka z przyczepą) musiał jeszcze zaliczyć 35 godzin szkolenia. - U mnie to kosztowało 600 zł, to 30 godzin teorii i 5 godzin praktyki - mówi Ryszard Świętoń, który prowadzi w Koszalinie ośrodek szkolenia kierowców.
A teraz każdy, kto zda egzamin na prawo jazdy C (C+E), też będzie musiał się szkolić, ale aż przez 280 godzin! Policzono, że to zajmuje tyle, co zajęcia podczas roku akademickiego. Do tego na koniec trzeba będzie zdać egzamin. No i najważniejsze: koszty. Działający w branży szacują, że takie szkolenie może kosztować nawet 10 tys. złotych. - Ja jeszcze nie liczyłem, ale słyszałem, że w Szczecinie ktoś bierze 8.600 zł - dodaje Świętoń. - Tutaj szansą dla przyszłych kierowców będzie możliwość skorzystania z dofinansowania proponowanego przez urzędy pracy.

Kilka godzin codziennie
- Te wyśrubowane koszty to dramat - komentuje Marcin Kobylarz, właściciel firmy Kora Transport w Koszalinie. - Nie sposób, by przyszły pracodawca wyłożył taką gotówkę za kierowcę. Obawiamy się, że po tych zmianach mogą być problemy z nowymi pracownikami. W ogóle pomysł z tyloma godzinami nauki to gruba przesada. W tych 280 godzinach 260 to teoria, w tym - poza istotnymi sprawami - są np. wykłady poświęcone zdrowemu odżywianiu kierowcy. To zbędne.
- Fakt, ja w technikum samochodowym nie miałem takich tematów, jakie teraz będą, zupełnie niepotrzebnych, a rozpisanych na wiele godzin - mówi Świętoń. - Ale spokojnie, szkolenie nie potrwa rok. Załatwi się to w dwa miesiące, ale dzień w dzień będzie po 6 - 7 godzin zajęć.

Bardziej święci od Unii
Kto wymyślił te zmiany? Polska musiała dostosować się do dyrektyw unijnych. Z tym, że jako jedyna, obok Malty, zdecydowała się na 280-godzinne szkolenie. - W innych krajach unijnych mają po 140 godzin - zaznacza Marcin Kobylarz. - Nadzieją jest nowelizacja ustawy. Słyszałem, że trwają prace. Ponadto najrozsądniej byłoby, gdyby takie szkolenie kierowców rozpoczynano już na etapie szkoły, w ramach lekcji.
Ale zanim to, co skomplikowano, stanie się prostsze, świeżo upieczeni kierowcy ciężarówek będą musieli słono płacić za dostęp do zawodu. Do tego podniesiono poprzeczkę wiekową: po 10 września pracę w zawodzie kierowcy będzie mógł podjąć tylko ten, który ukończył 21 lat. Do tej pory wystarczyło 18.

Zmiany tylko w szkoleniach
Dzisiaj w Zachodniopomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Koszalinie spodziewają się, że na egzamin może zgłosić się przynajmniej kilka osób, które zechcą w ostatniej chwili załapać się na stare, tańsze i krótsze szkolenia. - Przy okazji trzeba wyraźnie powiedzieć, że nie ma żadnych zmian w zakresie zdobycia prawa jazdy kategorii C albo C+E. Zmiany dotyczą tylko szkolenia, do którego kierowca podchodzi po zdanym egzaminie - wyjaśnia Eugeniusz Romanów, dyrektor ZORD.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 10.09.2009 o 18:34, T_T napisał:

Zastanawia mnie jedna rzecz. Nie wiem, ponieważ jeździłem zawodowo kilka lat, ale od ostatnich dziesięciu już nie jeżdżę - zajmuję się czymś innym. Posiadam kategorie B i C, bez E. Nie wiem, co będę robił w przyszłosci, więc chodziło mi po głowie, aby dorobić sobie to E, tak na wszelki wypadek. Jeżeli ktoś się zna na obecnych przepisach, to powiedzcie mi proszę, jak w takiej sytuacji będzie wyglądała sprawa ze szkoleniami? Jeżeli chodzi o posiadaną przeze mnie kategorię C, to dziś już nie pamiętam, czy przechodziło się wtedy jakieś szkolenia etc., pamiętam tylko, że chyba w 1996 weszły jakieś przepisy i robiłem świadectwo kwalifikacji, ważne chyba 5 lat. Gdybym teraz chciał wrócić do zawodu, to muszę znów robić jakieś kursy?



Dwa m-ce od twego posta, ja również nie jeżdżę od lat 5-ciu.Też miałem świadectwo kwalifikacji, pierwsze które miało być dożywotnie, ale pozmieniałi i drugie było na 5 lat.Kiedy podniósł się hałas iż ceny kursu idą w górę, poszedłem 2 lata temu i przeszedłem taki kurs.Ze względu iż miałem świadectwo kurs kosztował 290 zł, gdybym nie miał kosztowałby około 800 zł, taka była różnica, teraz właśnie ceny rosną do niebotycznych rozmiarów.Czytałem też że kurs taki ma być ważny 5 lat i pierwszy ma kosztować te tysiące, a powtórka co 5 lat około 800.To wyczytałem jakieś dwa lata temu, w jakimś mieście zarząd komunikacji miejskiej zastanawiał się kto będzie płacił te nawet po 800zł, za np 300 kierowców. Ciekawe jest to, że nasi rządzący wybierają zawsze wariant z przepisów unijnych, gdzie się jak najwięcej ciągnie, a najmniej daje, np na granicy można było wybrać 40 lub 200 sztuk papierosów, wybrano wiadomo ile.Pewnie kursy za granicą będą robić.
V
Venom
W dniu 10.09.2009 o 17:57, 7iedem napisał:

bycie kierowca trzeba miec wrodzony intelekt i to wszystko ... nie da sie deb***a nauczyc czy to bedzie 30h czy 300h nie da rady... a TIR-em sie jezdzi owiele lepiej niz osobowka pozatym tyo wlasnie na kat. B jest wiecej deb***i których z checia bym usunoł z prawka bo tylko utrudniaja jazde jak np. zajmowanie lewego pasa i predkosc 40km/h żal takich deb***i



...mądrzysz się jakbyś co najmniej był poczęty przez kierowcę Tira, na jakimś leśnym parkingu...a Twój wrodzony intelekt właśnie widać w tej wypowiedzi
T
T_T
Zastanawia mnie jedna rzecz. Nie wiem, ponieważ jeździłem zawodowo kilka lat, ale od ostatnich dziesięciu już nie jeżdżę - zajmuję się czymś innym. Posiadam kategorie B i C, bez E. Nie wiem, co będę robił w przyszłosci, więc chodziło mi po głowie, aby dorobić sobie to E, tak na wszelki wypadek. Jeżeli ktoś się zna na obecnych przepisach, to powiedzcie mi proszę, jak w takiej sytuacji będzie wyglądała sprawa ze szkoleniami? Jeżeli chodzi o posiadaną przeze mnie kategorię C, to dziś już nie pamiętam, czy przechodziło się wtedy jakieś szkolenia etc., pamiętam tylko, że chyba w 1996 weszły jakieś przepisy i robiłem świadectwo kwalifikacji, ważne chyba 5 lat. Gdybym teraz chciał wrócić do zawodu, to muszę znów robić jakieś kursy?
G
Gość
W dniu 10.09.2009 o 17:57, 7iedem napisał:

bycie kierowca trzeba miec wrodzony intelekt i to wszystko ... nie da sie deb***a nauczyc czy to bedzie 30h czy 300h nie da rady... a TIR-em sie jezdzi owiele lepiej niz osobowka pozatym tyo wlasnie na kat. B jest wiecej deb***i których z checia bym usunoł z prawka bo tylko utrudniaja jazde jak np. zajmowanie lewego pasa i predkosc 40km/h żal takich deb***i


Widać porządnie dziś przyćpałeś, że tyle deb***i w tym twoim bełkocie...
7iedem
tylko wiecej aksy ktos teraz na tym zarobi i o to w tym chodzi własnie w dobie kryzysu płaccie zeby bylo na +
7iedem
bycie kierowca trzeba miec wrodzony intelekt i to wszystko ... nie da sie deb***a nauczyc czy to bedzie 30h czy 300h nie da rady... a TIR-em sie jezdzi owiele lepiej niz osobowka pozatym tyo wlasnie na kat. B jest wiecej deb***i których z checia bym usunoł z prawka bo tylko utrudniaja jazde jak np. zajmowanie lewego pasa i predkosc 40km/h żal takich deb***i
F
Falal1ty
W dniu 10.09.2009 o 15:33, Andrzej napisał:

Człowieku nie wsiadaj do auta bo jesteś zagrożeniem dla nas wszystkich! Ciężarówki mają odcięcie paliwa przy ok 92km/h a ten musiałby jechać ze 105 by wyprzedzić pojazd jadący 95km/h


Oczywiście ja bardzo dobrze o tym wiem, że w teorii mają te ograniczenia, ale w praktyce to wszystko wychodzi zupełnie inaczej.(obejrzyj nawet w telewizji ich wyczyny jak bardzo wyraźnie widać że tych ograniczeń nie ma w praktyce

kolego jestem kierowca popieram cie ale zrozum nas tez mamy czas sa tarczki .niektrorzy przesadzaja tymi kolosami to sie zgadza

A zrozum nas, zwykłych kierowców którzy muszą narażać życie gdy przejeżdżają obok Tira który nie dba że w kogoś uderzy bo i tak nic mu się nie stanie
~kierowca~
W dniu 10.09.2009 o 14:33, Andrzej napisał:

Człowieku nie wsiadaj do auta bo jesteś zagrożeniem dla nas wszystkich! Ciężarówki mają odcięcie paliwa przy ok 92km/h a ten musiałby jechać ze 105 by wyprzedzić pojazd jadący 95km/h


zgadzam sie a najgorszymi sa ci co wiedza ze ciezarowki maja odciecia przy ok 92 ja mam juz przy 89 i pozwalaja na wyprzedzenie a kiedy jest sie juz na ich wysokosci to przyspieszaja a my w tedy musimy uciekac do tylu lub zepchnac delikwenta dla mnie to bezmozgi
G
Gość
W dniu 10.09.2009 o 13:39, m jak miłość napisał:

primo dobry instruktor,a u pana świętonia głąby uczą ,więc nie nauczą,


KOLES UCZYLEM SIE U NIEGO I DUZO ZNAJOMYCH I CHWALA.MASZ PRZYKLAD MIARKI JAK UCZA.MI WPAKOWAL SIE MALYM Z MIARKI POD CIEZAROWKE.UCIEKALEM NA BOK A INSTRUKTORA MYSLALEM ZE WYRWE GO ZSAMOCHODU
A
Andrzej
W dniu 10.09.2009 o 14:11, Falal1ty napisał:

Oczywiście minimum kultury nakazuje uciekać w pole jak ktoś wyprzedza... I na pewno było to 95. A ofiarą to musi być ktoś kto wmawia komuś że było inaczej. I bardzo przepraszam, ale żeby pędzić na złamanie karku, bo ciężarówka chce jechać ponad setą to trzeba być nienormalną osobą


Człowieku nie wsiadaj do auta bo jesteś zagrożeniem dla nas wszystkich! Ciężarówki mają odcięcie paliwa przy ok 92km/h a ten musiałby jechać ze 105 by wyprzedzić pojazd jadący 95km/h
F
Falal1ty
W dniu 10.09.2009 o 15:06, Andrzej napisał:

Minimum kultury nakazuje ustąpić miejsca jeśli jest się zawalidrogą i na pewno nie było to 95km/h. Trzeba być wybitną ofiarą by jeździć wolniej niż ciężarówka, tacy powinni być eliminowani za stwarzanie zagrożenia.


Oczywiście minimum kultury nakazuje uciekać w pole jak ktoś wyprzedza... I na pewno było to 95. A ofiarą to musi być ktoś kto wmawia komuś że było inaczej. I bardzo przepraszam, ale żeby pędzić na złamanie karku, bo ciężarówka chce jechać ponad setą to trzeba być nienormalną osobą
m
m jak miłość
primo dobry instruktor,a u pana świętonia głąby uczą ,więc nie nauczą,
w
winetoo
Przeciez to chodzi tylko i wyłącznie o wyrwanie kasy od kierowców. Nie ma to nic wspólnego z bezpieczeństwem. Na dobrą sprawę wystarczyło by tylko kilka (5-8) godzin takiego kursu. I o jednym musimy jeszcze pamiętać że demokratycznie sami wybraliśmy tych ludzi co te przepisy tworzą i wprowadzają w życie WIĘC NIE NARZEKAĆ!!
A
AGA
W dniu 10.09.2009 o 09:29, bejsi napisał:

Zrobili to samo co na autobusy - kurs na przewóz osób kosztuje około 9 tys. Tyle że jest to jeszcze większy koszt bo kurs jest w innym mieście. W Koszalinie puki co nie jest on realizowany. I jak młody człowiek ma polepszać swój byt skoro państwo tylko kłody pod nogi rzuca? Bezpieczeństwo? Niech zwiększą liczbę godzin do wyjezdzenia i to na pewno lepiej zaprocentuje niż słuchanie ustawy o przewozie osób lub mienia! Co do podwyżek to nie wierze w nie bo w naszym Koszalinie to chyba jakaś zmowa pracodawców jest i wszędzie kryzys u nich


DOKŁADNIE , dodałabym jeszcze ,żeby w końcu zrobili u nas porządne drogi to będzie BEZPIECZNIEJ a nie jeżdżenie po tych dziurach i przez wszystkie wsie
b
bejsi
Zrobili to samo co na autobusy - kurs na przewóz osób kosztuje około 9 tys. Tyle że jest to jeszcze większy koszt bo kurs jest w innym mieście. W Koszalinie puki co nie jest on realizowany. I jak młody człowiek ma polepszać swój byt skoro państwo tylko kłody pod nogi rzuca? Bezpieczeństwo? Niech zwiększą liczbę godzin do wyjezdzenia i to na pewno lepiej zaprocentuje niż słuchanie ustawy o przewozie osób lub mienia! Co do podwyżek to nie wierze w nie bo w naszym Koszalinie to chyba jakaś zmowa pracodawców jest i wszędzie kryzys u nich
Więcej informacji na stronie głównej Głos Koszaliński
Dodaj ogłoszenie