Kobieta zwróciła uwagę strażnikowi miejskiemu. To ona stanie...

    Kobieta zwróciła uwagę strażnikowi miejskiemu. To ona stanie przed sądem

    Rajmund Wełnic rajmund.welnic@gk24.pl

    Głos Koszaliński

    Aktualizacja:

    Głos Koszaliński

    Kobieta zwróciła uwagę strażnikowi miejskiemu. To ona stanie przed sądem

    ©Archiwum

    Uliczna interwencja szczecineckiego strażnika miejskiego ma nieoczekiwane konsekwencje. W sądzie za znieważenie funkcjonariusza ma odpowiadać kobieta, która zwróciła uwagę strażnikowi.
    Kobieta zwróciła uwagę strażnikowi miejskiemu. To ona stanie przed sądem

    ©Archiwum

    Naszą redakcję odwiedziła wzburzona Iwona S. (nazwisko do wiadomości redakcji), mieszkanka Szczecinka.

    - To było w sobotę, 21 lipca - zaczyna opowieść. Z jej relacji wynika, że przed godziną 7 rano zobaczyła przez okno mieszkania przy deptaku strażnika. - Bił po głowie i twarzy młodego chłopaka - mówi Iwona S. - Krzyknęłam, że nie ma praw tego robić i żeby przestał. Przestał, ale krzyknął mi kilka razy, abym się schowała.
    Wtedy ja spytałam się, od kiedy jesteśmy na "ty". "Od dzisiaj" - usłyszałam. Zadzwoniłam do komendy SM i poinformowałam o zajściu, a dyżurny kazał mi się zgłosić ze skargą do komendanta. Wtedy strażnik krzyknął do córki, aby "zawołała tę starą beblę" i powiedział, że będę mieć sprawę w sądzie. Skargę na zachowanie strażnika pani Iwona zaniosła komendantowi SM Grzegorzowi Grondysowi w najbliższy poniedziałek. - Spytał się tylko, czy ten chłopak na ulicy to mój syn - mówi. - Odpowiedziałam, że nie, bo syn spał w tym czasie w domu.

    Jakież było zdziwienie Iwony S., gdy w serwisie internetowym z działań strażników dowiedziała się, że matka jednego z uczestników zajścia w sobotni poranek na ulicy Junackiej (zdarzenie miało faktycznie miejsce na ul. Boh. Warszawy) miała obrzucić wulgaryzmami strażnika i że zostanie skierowany wobec niej wniosek o ukaranie do sądu.

    - Zbaraniałam, czy to zbieg okoliczności, czy też próbuje mnie się w coś wrobić - denerwuje się nasza rozmówczyni. - Zdaje się, że tak, bo po kilku dniach mój syn dostał wezwanie do SM "w charakterze sprawcy celem złożenia wyjaśnień" w związku z ujawnionym wykroczeniem przy ulicy Junackiej. Z treści pisma można się domyślić, że chodzi o picie alkoholu w miejscu publicznym. Pani Iwona jest oburzona i zdumiona. Jeszcze raz powtarza, że jej syn w czasie zajścia był w domu.

    - Jestem rygorystyczną matką, wychowuję siedmioro dzieci i gdy które coś przeskrobie, to wiedzą, że będę pierwsza do ich ukarania - mówi. - Tak było, gdy jeden z moich synów wypił, kąpał się z kolegami w jeziorze i został zabrany na komendę SM. Gdy po niego pojechałam, uwierzcie mi, nie chcielibyście być w jego skórze.

    Pani Iwona dodaje, że tym razem to nie jej syn rozrabiał. Powtarza także, że libacje alkoholowe w rejonie deptaka także jej i sąsiadom dają się we znaki, więc pijących nie broni. - Ale próbuje mi się przypisać jakąś winę za rzekome obrażanie strażnika - mówi i dodaje, że nie pozwoli sobie na to i też będzie szukać sprawiedliwości w sądzie.

    O wyjaśnienia poprosiliśmy Julię Michałowską, pełniącą obowiązki rzecznika prasowego ratusza: - Sprawa jest na etapie wyjaśniania, w tej chwili są przygotowywane materiały, które wkrótce zostaną skierowane do sądu i to sąd zdecyduje, kto ma rację w tej sprawie - mówi. - Według Straży Miejskiej ta pani znieważyła strażnika miejskiego na służbie i takie zarzuty zostaną jej postawione w sądzie.

    Czytaj treści premium w Głosie Koszalińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (138)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (138) forum.gk24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Zdjęcia ze Szczecinka

    Wideo ze Szczecinka

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Osobowość Roku 2018 - zagłosuj już dziś!

    Osobowość Roku 2018 - zagłosuj już dziś!

    Mistrzowie Handlu - zgłoś swoich kandydatów

    Mistrzowie Handlu - zgłoś swoich kandydatów

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.