Komunikacja Miejska w Kołobrzegu. Seniorom będzie lżej

Iwona Marciniak iwona.marciniak@gk24.pl
Mieszkańcy Zieleniewa podczas zebrania uradzili, że chcą jeszcze spróbować zawalczyć o swoją komunikacyjną "kołobrzeskość”.
Mieszkańcy Zieleniewa podczas zebrania uradzili, że chcą jeszcze spróbować zawalczyć o swoją komunikacyjną "kołobrzeskość”. Michał Świderski
- Od granicy Kołobrzegu do pierwszego przystanku w Zieleniewie jest raptem 300 metrów, a za bilet mamy płacić aż 50 groszy drożej? - mieszkańcy Zieleniewa mówią "nie" nowemu rozporządzeniu Komunikacji Miejskiej.

O nowym rozporządzeniu prezesa Komunikacji Miejskiej Jana Warchoła, które wchodzi w życie 1 kwietnia, pisaliśmy w ubiegły piątek. W ramach cięcia kosztów spółki, prezes wyłączył podkołobrzeskie Zieleniewo, leżące nie w granicach miasta, lecz gminy wiejskiej Kołobrzeg, z komunikacyjnej strefy miejskiej.

Tym samym wioska, którą dzieli od miasta niemal niewyczuwalna różnica, dołączyła do innych miejscowości podmiejskich, w których świadczy usługi komercyjne miejska spółka. Zmiana strefy oznacza wzrost ceny za bilet. Ten normalny ma teraz kosztować nie jak dotąd 2,40 zł, ale 2 złote i 90 groszy.

Sołtys Zieleniewa i radna rady gminy Kołobrzeg w jednej osobie o planowanej podwyżce dowiedziała się od nas. Już wtedy zapowiedziała, że tej sprawy tak nie zostawi.

- Trzeba się naradzić, z mieszkańcami porozmawiać - powiedziała i zwołała wiejskie zebranie.
Zorganizowano je wiejskiej świetlicy w poniedziałek. Przyszło ponad 30 osób. Zdecydowana większość to osoby w podeszłym wieku.
- Nas, starych ludzi jest tu naprawdę bardzo wielu - powiedziała cichym głosem 83-letnia Janina Kropidłowska. - Bardzo dużo starszych osób mieszka zwłaszcza w blokach. Do Kołobrzegu muszą jechać do lekarza, na zabiegi, do apteki. Teraz przecież nawet po wypisanie recepty trzeba się osobiście stawiać u lekarza. A my, osoby po 70-tce, nie mieszkający w Kołobrzegu musieliśmy płacić dotąd za przejazd 60 groszy, czyli 25 procent ceny biletu. Kołobrzeżanie po 70-tce mają się dużo lepiej, bo gdy kupią bilet elektroniczny za 12 złotych, to cały rok mogą jeździć za darmo. Chciałam kiedyś kupić taki bilet, ale kiedy dałam dowód osobisty, usłyszałam: "pani się nie należy, bo nie jest pani zameldowana w Kołobrzegu".

Zebrani w świetlicy zaznaczają, że powodów, dla których czują się tak ściśle związani z miastem jest znacznie więcej. Aneta Górecka mówi: - A do osiedla Podczele Komunikacji Miejskiej opłaca się dojeżdżać? Nasz pierwszy przystanek w Zieleniewie dzieli od granicy z Kołobrzegiem raptem 300 metrów. Może po prostu pozbędziemy się tego znaku? - rzuciła gorzkim żartem.

Zebrani wyliczali dalej: - Nie mamy przedszkola, poczty, większości usług, szkół. A co najważniejsze żadnego przemysłu. To przecież oczywiste, że większość z nas pracuje właśnie w Kołobrzegu. Do tego naszymi blokami administruje Kołobrzeska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Czynsze też mamy "kołobrzeskie", to i jeżdżenie powinno być u nas kołobrzeskie.

Józef Łocicki zadał pytanie: - A dlaczego właściwie cięcie kosztów trzeba robić kosztem nas, tych biednych, którzy nie mają samochodu? Niech zaczną od siebie, najlepiej od zarządu spółki.

Jan Warchoł tłumacząc nam powód decyzji o wyłączeniu Zieleniewa z miejskiej strefy wskazał przede wszystkim galopujące ceny paliwa. Potem dodał, że Zieleniewo to jedyna wioska, która od niepamiętnych czasów była traktowana jako miejska. - W obecnej, trudnej sytuacji, trzeba było to zmienić - mówił.

Mieszkańcy Zieleniewa w świetlicy zdecydowali, że nie odpuszczą i spróbują zawalczyć o swoją "kołobrzeskość".
- Spiszemy petycję, zbierzemy podpisy - podsumowała pani sołtys. - Pójdziemy do prezesa Warchoła, pójdziemy i do prezydenta Kołobrzegu Janusza Gromka. Nie możemy zakładać, że nic nie wskóramy, trzeba próbować. Może jeszcze przez radę gminy coś by można zrobić.

Wójt gminy Kołobrzeg Tadeusz Kowalski zna sprawę i mówi, że decyzji prezesa Komunikacji Miejskiej nie może się dziwić: - Żeby żądać korzystnych rozwiązań, trzeba by do KM dopłacać, tak jak to robi Kołobrzeg. My nie dopłacaliśmy nigdy. Teraz też nie możemy "wykupić" warunków miejskiej strefy dla mieszkańców Zieleniewa. To, że nas na to nie stać to jedno, ale proszę sobie wyobrazić, jak zapatrywaliby się na taki gminny wydatek mieszkańcy innych podmiejskich wiosek, choćby Korzystna?

Wójt zapewnia nas za to, że chce wprowadzić rozwiązanie, które ulży wszystkim mieszkańcom gminy po 70 -tym roku życia. - Dogadujemy się z prezesem Warchołem, żeby wszyscy mieszkańcy naszej gminy po przekroczeniu tej bariery wiekowej mogli, korzystając z autobusów KM, posługiwać się biletem elektronicznym. Tak jak kołobrzeżanie, po wykupieniu imiennego biletu elektronicznego za te same 12 złotych, będą mogli jeździć do woli przez cały rok wszędzie tam, dokąd docierają autobusy KM.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
nowe rozporządze Komunikacji Miejskiej. Poproszę odrobinkę wiedzy o prawie. "Rozporządzenie" to przepis wydawany na poziomie Rady Ministrów.
Dodaj ogłoszenie