Korpus będzie pilnować flanki Sojuszu. NATO rozpocznie ćwiczenia w regionie Morza Bałtyckiego

Marek Jaszczyński marek.jaszczynski@mediaregionalne.pl
Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie mówił o planach NATO w Szczecinie. Poruszył też kwestię Korpusu Północno-Wschodniego.
Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie mówił o planach NATO w Szczecinie. Poruszył też kwestię Korpusu Północno-Wschodniego. www.mon.gov.pl
Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie mówił o planach NATO w Szczecinie. Poruszył też kwestię Korpusu Północno-Wschodniego.

W Szczecinie gościł generał Philip Breedlove, naczelny dowódca Sił Sojuszniczych w Europie. Zapowiedział, że NATO rozpocznie ćwiczenia w regionie Morza Bałtyckiego, w odpowiedzi na rosyjskie manewry. - Pozwoli to lepiej przygotować nasze siły - powiedział generał Breedlove. Breedlove poruszył także sprawę rosyjskiej pomocy dla separatystów na wschodniej Ukrainie. - Te działania nadal stanowią problem - powiedział.

Ważną rolę w basenie Morza Bałtyckiego odegra Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni. - Nasz korpus w czasie pokoju będzie odpowiedzialny za monitorowanie rozwoju sytuacji polityczno- wojskowej, szczególnie na kierunku północno-wschodnim - tłumaczy generał broni Bogusław Samol, dowódca Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego.

Rok 2015 zapowiada się jako bardzo dynamiczny i pełen wyzwań dla Korpusu. Do połowy tego roku w Koszarach Bałtyckich powinni znaleźć się żołnierze według nowej struktury Korpusu, to znaczy około 200 więcej. Powiększy się także liczba państw wchodzących w skład WKPW. - Oprócz obecnych w Korpusie 14-stu krajów, z których zdecydowana większość zwiększyła liczbę personelu, pojawiły się też nowe państwa. Oznacza to, że w 2015 roku znacząco powiększy się wielonarodowa rodzina Korpusu - mówi ppłk Wojciech Wiśniewski z WKPW. - To będzie pięć nowych krajów: Francja, Grecja, Holandia, Turcja i Wielka Brytania.

Nierozstrzygnięta jest jeszcze rola, jaką Korpus mógłby odgrywać w dowodzeniu tzw. szpicą, czyli siłami bardzo wysokiej gotowości bojowej Sojuszu. Zgodnie z decyzjami Sojuszu w 2015 roku siły tzw. tymczasowej szpicy wystawione będą przez żołnierzy z armii holenderskiej, niemieckiej i norweskiej. Mówi się także o podwyższeniu gotowości bojowej Korpusu, co oznacza przede wszystkim skrócenie czasu, jaki Korpus ma na wykonanie zadania.

- Dotychczas było to do 180 dni, podczas gdy po osiągnięciu wyższej gotowości bojowej będzie to do 90 dni, lub mniej - wyjaśnia ppłk Wiśniewski.- Zgodnie z trójstronnym oświadczeniem, w 2016 roku Korpus ma osiągnąć pełną gotowość operacyjną i być zdolnym do dowodzenia podległymi formacjami. Do końca 2018 roku z kolei, WKPW ma być gotowy do dowodzenia operacjami połączonymi, czyli we współdziałaniu z elementami morskimi i powietrznymi.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gargamel

Te wojskowy, za taką "pozytywną" agitację należy się sąd wojskowy i pod ścianę.

 

W
Wojskowy

Rosjanie szykują się na wojnę z tym,że mają 10x więcej sprzętu i armii niż my będziemy mieli kolejny rozbiór Polski, kwestia czasu.

Dodaj ogłoszenie